Ilcsi-inaczej

Krem pod oczy ekstra flawonoidowy z Ilcsi

Pewnie jeszcze długo o istnieniu Ilcsi bym nie wiedziała, gdyby nie Agnieszka z bloga Kosmetyczny Fronesis. Nie wiem, jak ona to robi, ale zawsze wynajduje takie perełki pierwsza. Do szybkich zakupów zmotywowała dobra promocja – 40 %, tym bardziej, że ich produkty do najtańszych nie należą. Czy kogoś zdziwi, że wybrałam sobie krem pod oczy?

Żerca przód

Katarzyna Berenika Miszczuk – Kwiat paproci – Żerca

Katarzyna Berenika Miszczuk – Kwiat paproci – Żerca Długo opierałam się tej autorce i tej mega popularnej serii, aż w końcu chwyciłam Szeptuchę. I co? Wciągnęła mnie. Zdecydowanie moje klimaty, nawet jeśli nie wszystko mi tam grało. Chwilę później wci ...

Kremowe maski w płacie z Medius.

3 produkty – Maska w płacie – Medius

Maska w płacie to jedna z moich ulubionych form maseczkowania, sporo ich przerobiłam i byłam już przekonana, że nie są w stanie mnie niczym zaskoczyć. Azjatyckie są mistrzami nawilżania, a tych produkowanych u nas lepiej nie ruszać. Żelowe i oczyszczające mogę sobie odpuścić, bo inne formy działają lepiej. Aż tu trafiłam na kremowe maski w płacie i glinkowe maski w płacie, tak oto moja miłość do masek w płacie odżyła na nowo. A skoro z Medius nic jeszcze nie miałam …

Zużyte czy nie, pozbywam się, czyli klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się #13 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się Piątek, piąteczek, piątunio ... mamy majówkę, dosyć klasyczną, jak na ostatnie lata. W Gdyni, jak napiszę, że wieje to w sumie, nic nie napiszę, ale tak już u tu jest. Wczoraj byłam w pracy, więc w sumie majówki nie mam. ...

Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.

Magdalena Witkiewicz – Jeszcze się kiedyś spotkamy

Lubię książki Magdaleny Witkiewicz, co pewnie daje się zauważyć, bo sporo się ich u mnie przewija. Jednak ostatnie nie zachwycały mnie, tak jak te wcześniejsze. Więc i co do Jeszcze się kiedyś spotkamy, podchodziłam dosyć zachowawczo. A jak ją odebrałam?

Przód opakowania Lekkiego kremu matująco-nawilżającego Selfie Project.

Selfie Project – Lekki krem matująco-nawilżający

Bez kremu na dzień ani rusz, choć jak byłam młodsza, wolałam się obywać bez niego, niż natłuszczać swoją skórę. Jednak nie powiem, żeby to była droga, którą powinno się podążać. Mimo, że już dawno nastolatką nie jestem, to nadal na dzień cenię sobie lekkie kremy, które muszą nawilżać, ale jakby ogarniały świecenie się mojej skóry to byłby ideał. I jak w to wszystko wpisuje się gagatek z Selfie Project?

Zużyte czy nie, pozbywam się #12 2019.

Zużyte czy nie, pozbywam się #12 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … Co za tydzień, słońce daje mi kopa, ile ja ostatnio zrobiłam. A do tego w końcu bez 10 warstw mogę wyjść w domu. Co prawda w Gdyni klasycznie wieje, więc temperatura odczuwalna nie jest zachwycająca, ale jest 20 w czwartek, a ja siedzę przy otwartym balkonie!

Zużyte czy nie, pozbywam się, czyli klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się #11 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … ciut spóźniony, ale nadal piątek. A już myślałam, że znowu ogarniam się lepiej. Zwalę na święta, a co mi tam. Tyle tylko, że wyjeżdżam, niedaleko, ale 2 dni z głowy.