Sophie Anderson - Dom na kurzych łapach

Sophie Anderson – Dom na kurzych łapach

Jak ona jest pięknie wydana! Sztywna, jakby po części gumowa oprawa, cienkie, ale wytrzymałe strony. Fajne zaznaczenie, każdego nowego rozdziału, dobrej wielkości, czytelna czcionka. No i te zdobienia. Piękna jest, a chyba już dawno nie widziałam ładnej książki, skoro to od niej niej zaczynam. Ale przyznajcie same, docenić ją trzeba. A co z treścią?

Sensum Mare - Algotonic - Bogaty tonik do twarzy o działaniu odżywczym i nawilżającym

Sensum Mare – Algotonic – Bogaty tonik do twarzy o działaniu odżywczym i nawilżającym

To nie jest moje pierwsze spotkanie z marką Sensum Mare, bo miałam już ich Zaawansowany krem rewitalizujący i przeciwzmarszczkowy o bogatej konsystencji, Algorich. Nie było to udane spotkanie, ale też krem jest dedykowany innej skórze, niż moja. Tak więc przy okazji spotkania z przedstawicielem marki w BeClinic, dałam się skusić na coś jeszcze, potencjalnie lepiej dobranego do mojego rodzaju skóry.

Bema Cosmetici - Love bio - Regenerująca maska do włosów

Bema Cosmetici – Love bio – Regenerująca maska do włosów

O tej masce po raz pierwszy usłyszałam od Agi z bloga Kosmetyczny Fronesis i to w samych superlatywach, no i oczywiście musiałam ją mieć. Przygodę z produktami Bema zaczęłam z przytupem, bo Liftingujący krem do twarzy z szafranem okazał się moim hitem. Od tego czasu mam ochotę sprawdzić wszystkie ich produkty, a ta maska jest 9, a jeszcze sporo czeka na swoją kolej w czeluściach moich szuflad i kilka mam w użyciu. Trafił w moje ręce, jako prezent urodzinowy, od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki z bloga Le Bleuet oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. I co będzie hit?

Zużyte czy nie, pozbywam się #6 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #6 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … ja to się nie umiem nudzić, choć w sumie powinnam napisać my, bo to w sumie dotyczy całej mojej rodzinki. Dopiero co marudziłam, że remont sobie wymyśliłam, sypialni. Może nie był największy, bo to ogarnięcie pęknięć i nowy kolor ścian tylko był. A burdel na ponad tydzień. Ale skoro temu podołaliśmy to czas na pokój młodego. Więcej pęknięć i dziur, naklejki, zmiana koloru i wymiana mebli na coś bardziej pojemnego. 2 tygodnie wyjęte z życia.