Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

Bell - Cinnamon Girl - Bronze & Contour Powder - Bronzer do modelowania twarzy
Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

Kocham brązery, tudzież bronzery. Uwielbiam te, które wypuszcza Bell. Co prawda mam ochotę sprawdzić te drogie i polecane. Ale jak widzę kolejną limitkę w Biedronce, to nie mogę się powstrzymać. A jako, że ja je nie tylko używam, a zużywam, więc zakup tych drogich przesuwa mi się w czasie. Choć raz mój portfel się z tego cieszy.

Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

Obietnice odnośnie tego bronzera ze strony Bell:

Bronzer do konturowania owalu twarzy w uniwersalnym, chłodnym odcieniu do wszystkich typów karnacji. Kremowa formuła idealnie stapia się ze skórą, podkładem oraz innymi kosmetykami do twarzy, nie robiąc plam. Cynamonowy zapach pobudza zmysły i sprawia, że codzienny makijaż staje się przyjemnością. Dla podkreślenia konturu twarzy zaaplikuj puder wzdłuż kości policzkowych, na czubek brody oraz czoło tuż przy linii włosów.

Cena: 13,99 zł.

Inne brązery, o których gdzieś na blogu wspominałam:

Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

Bronzer Bell i moje wrażenia:

Często mam wątpliwości, czy jest sens opisywać limitki. W końcu tam, gdzie ją dorwałam, czyli w Biedronce już dawno jej nie ma. Baaa nie ma już kolejnego limitowanego bronzera, który wypuścili. A w najnowszej kolekcji go nie ma. Ale skoro jeszcze można dorwać go na stronie, to nie jest tak, że kuszę czymś, czego już nie ma.

Nie lubię też pisać o produkcie, którego nie poużywam dłużej, a najlepiej zużyję. Jasne o kolorówce mogłabym piać, już po pierwszym użyciu, może po 2, ale to jednak nie ja. Dorwałam go w grudniu jakoś, ostatnio to co z niego zostało, spadło mi i wylądowało w koszu, więc dziś albo wcale. Opakowanie jest super, trwałe i nic się z nim nie stało, nawet po upadku.

A co z wnętrzem?

Pierwszy bronzer Bell, który miał tak intensywny zapach. Muszę przyznać, że to nie było pozytywne zaskoczenie, bo miałam obawy, czy moje wrażliwe oczy to zniosą. W końcu starym trikiem na scalenie makijażu jest przeciągnięcie tym samym bronzerem twarzy i powieki. I rzeczywiście na początku miałam problemy z łzawiącymi powiekami, co jednak przeszło. Więc nie mam gwarancji, że był to ten produkt. Choć zaskakująco problemy zniknęły, wraz z intensywnością zapachu bronzera, w miarę używania.

Poza tym był super miękki, pędzel bardzo łatwo go łapał. Aż za łatwo, bo jednak Bell przyzwyczaiło mnie do czegoś innego. Więc zdarzało mi się zrobić sobie plamę. Ale na przypudrowanej skórze, pięknie dawał się rozcierać, co najwyżej musiałam więcej pomachać. A przy tym był dosyć ciemny, jak na produkt wypuszczony, jako limitka na zimę. Natomiast kolejny wiosenny, jest jaśnieszy … Czy mnie to zniechęcało do używania? Bynajmniej. Schowałam wszystkie inne i tylko on y pod ręką.

Jak go używałam?

Kolor ma tak uniwersalny, ani za zimny, ani za ciepły, że leciał solo, po całości. Czyli tak jak lubię. Policzki, czoło, powieki, podbródek. Niby bardziej ocieplanie, niż konturowanie, ale dużym, dosyć miękkim pędzlem machałam bez spięcia o precyzję. A wiadomo rano każda minuta cenna, ale wielką, płaską bulwą też być nie chcę.

Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

Podsumowując:

To był mój 4 bronzer Bell. 5 właśni jest w użyciu i co najmniej jeszcze jednej ukrywam w zapasie. Jak na bronzer bardzo go lubiłam. Jak na bronzer Bell miałam lepsze. Chętnie sięgnę po kolejną limitkę, ale nie planuję zamawiać ponownie tego konkretnego.