Wpisy
Yope - Mleko Owsiane - Naturalna odżywka do włosów

Yope – Mleko Owsiane – Naturalna odżywka do włosów

Uwielbiam żele i mydła Yope, przez lata zużyłam ich zastraszające ilości. Choć na blogu najczęściej pojawiały w Zużyte czy nie, pozbywam się. Jednak w końcu powoli zaczynam zabierać się też za inne ich produkty. Dziś odsłona włosowa, a mianowicie odżywka proteinowa. Czy Mleko owsiane spisało się u mnie lepiej, niż Orientalny ogród?

Yope - Naturalny żel do higieny intymnej - Geranium i żurawina

Yope – Naturalny żel do higieny intymnej – Geranium i żurawina

Prezent świąteczny od Anuli. Kto już myśli o nadchodzących świętach? Klasycznie trochę mi się zeszło, zanim się za niego zabrałam. Jednak nie mogę napisać, że mnie nie korcił. Po pierwsze uwielbiam produkty Yope. Po drugie byłam ciekawa tego zapachu, który kojarzy mi się zawsze z Anulą właśnie. Ale ma w składzie CB, którego to staram się unikać. Co z tego wyszło?

Yope - Naturalna maska regenerująca do włosów Orientalny ogród

Yope – Naturalna maska regenerująca do włosów Orientalny ogród

Uwielbiam produkty Yope. Ale zawiesiłam się tylko na myjadłach, pomijając całą resztę, a gama ich produktów mocno rozrosła się przez lata. Czasami potrzeba kopa, żeby ruszyć się do przodu. I tym kopem była dla mnie paczka od Yope, z produktami do włosów. Jak to u mnie, zużywanie trwa długo. Jednak ostatnio pisałam o szamponie Świeża Trawa Detox. Dziś maska regenerująca, Orientalny Ogród.

Yope - Świeża Trawa - Szampon do włosów

Yope – Świeża Trawa Detox – Naturalny szampon oczyszczający do włosów

Uwielbiam produkty Yope. Używam ich od lat i zawsze jakiś w domu mam. Najczęściej jest to żel pod prysznic lub mydło w płynie, nie zliczę ilości opakowań zużytych. Ale i mydła kuchenne wielokrotnie u mnie gościły. Za to serię do włosów, jakoś zupełnie pominęłam. Miałam tylko szampon Świeża Trawa, uwaga to nie jest ten sam produkt, co jego mniejszy i droższy brat, o którym piszę dziś.

Zużyte czy nie, pozbywam się #4 2021

Zużyte czy nie, pozbywam się #4 2021

Piątek, piąteczek, piątunio … zamknięcie i ja mam w końcu czas, żeby nadrabiać zaległości. Dziecko siedzi w domu, a ja się cieszę, bo w końcu spędzimy więcej czasu razem. Tym cenniejsze jest to, że zaraz nasze życie mocno się zmieni. Nawet ulga, że przed 2 tygodnie zmniejszy się zagrożenie, że coś przed najbliższe 2 tygodnie z zerówki przyniesie, dają mi kopa do działania.

Zużyte czy nie, pozbywam się #24 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #24 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … nadszedł okres czasem słońce, czasem deszcz. Oraz nie licz na prognozę pogodny, bo na pewno się nie sprawdzi. A sprawdzam ją często, żeby dobrać strój odpowiednio do pogody, żeby młody w przedszkolu nie zmarzł, nie zmókł i się nie przegrzał, oczywiście jak wyjdą na dwór. I ciągle nie pokrywa się to z tym co miało być. Dobra narzekam, bo póki co jest ładniej, niż zapowiadają.