Zużyte czy nie, pozbywam się #49 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio … kto był grzeczny i dostał wczoraj prezent? Ja od 6 sprzątałam, bo papiery z prezentów wczoraj wszędzie latały. Tyle radości z rana może tylko dziecko odczuwać. A i mi się udzieliło. Stara baba a zaciesz miała, ze sprzątania o świcie.


Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

L’biotica – Złuszczająca maska do stóp

Dostałam ją od Ani z Aneczka blog. Trochę mnie nastraszyła, bo po jej użyciu stopy mi spuchły. Na szczęście rano już nic po tym nie zostało, ale chyba kolejny raz się nie odważę ich użyć. Dobrze ponad tydzień nie było efektów. Potem skóra dosyć intensywnie się złuszczała. Jednak tak jak w innych, na piętach chciałabym, żeby nastąpiło to mocniej. Ogólny efekt mi się podoba.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

MediHeal – Dress Code Violet – Maska karnawałowa tonizująco-regenerująca

Jak mi się coś spodoba, to wciskam wszystkim, na zasadzie zobacz, jakie to dobre. A skoro dobre to moja mama też dostała swój przydział. Jedne z lepszych masek jakie miałam. Są to normalne maski na całą twarz, tylko wzorek mają wokół oczu. Zapach przyjemny, nienachalny. Bardzo dobrze nasączone, takie trochę śliskie, długo tą wilgoć utrzymują. Dobrze przylegają. Skóra jest po nich, jędrna, nawilżona, ukojona i w takim stanie potrafi utrzymać się cały dzień, jeśli nałożę ja rano. Nie zauważyłam skutków ubocznych, nic mi nie wyskoczyło, oczy nie protestowały. Już do nich wróciłam, ale jeśli nadarzy się okazja chętnie wrócę do nich ponownie.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Allerco – Krem emolientowy nawilżający

Nie uczula, nie podrażnia nawet moich wrażliwych oczu, nie zapycha mojej podatnej na to skóry. Krem jest leciutki, lekko wodnisty, w sumie to bardziej emulsja. Daje się rozprowadzić idealnie, szybko się wchłania. Zapach jest bardzo delikatny, prawie nie zauważalny. Nie czuć go na skórze. Daje uczucie świeżości, ochłodzenia, nawilżenia, co przy skórze reaktywnej, zwłaszcza po demakijażu przynosi niesamowitą ulgę. Pozostawia na skórze delikatny film, wyczuwalny pod palcami, który mimo, że wciskam w nocy twarz w poduszkę, utrzymuje się do porannego prysznica. Przy sierpniowych upałach, jego używanie było dla mnie czystą przyjemnością, a skóra nie odczuwała braków po nocy z nim na twarzy. Syna też nim smarowałam, zarówno twarz, jak i ciało, przyjął to bez marudzenia. Co więcej momentalnie poradził sobie ze swędzącą skórą, a to ogromny plus. Bardzo fajny produkt, który zużyłam do końca bez marudzenia. A wykończyłam go podczas szkarlatyny, kiedy skóra potrzebowała ukojenia. Kupię.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Bioer – Naturalne serum do rzęs

Fajna normalna szczota, dobrze rozprowadzała produkt. Olej. Nic złego nie zrobił moim wrażliwym oczom, ani skórze. Próbowałam na brwiach i rzęsach. Niestety za mało systematyczna byłam. Więcej przeleżał, niż go używałam, więc o efektach ciężko mówić. Pozbywam się go, bo już się nie odważę użyć zgodnie z przeznaczeniem.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Cien – Sól do kąpieli – Mango & Makadamia

Zupełnie przyjemna sól barwiąca wodę. Nie robi nic złego nawet, jak wsypiesz całe opakowanie na raz. Zapach szybko traci na mocy, co dla mnie akurat jest lepszą opcją, bo bólu głowy z tego nie będzie. Przyjemny, ale nie zachwycający umilacz kąpieli.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Tołpa – Specialist – Gładka skóra 30+ – Krem pod oczy

Przyjemny, lekki krem, praktycznie bezzapachowy. Komfortowy podczas nakładania, szybko się wchłania. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Oczy nie protestowały ani razu, mimo, że miewam tendencję do nakładania go bardzo blisko. Dogadywał się z całą moją kolorówką. Fajnie i na długo nawilża, jeśli nie przypudruję zastygającego korektora, mocno matującym pudrem to komfort pod okiem, będzie się utrzymywał cały dzień. Oko po nim rzeczywiście wygląda na świeższe, ale co do reszty obietnic producenta, jakoś ciężko mi się odnieść. Jako do kremu na dzień, nie mam mu nic do zarzucenia. Na noc przy moich zwiększonych potrzebach jest za słaby, ale posiadaczki młodej i normalnej skóry pewnie by na niego nie narzekały. Dobry, lekki krem pod oczy nawet dla takich wrażliwców jak ja. O ile moja skóra twarzy fanką Tołpy nie jest, o tyle skóra pod oczami, jak najbardziej, więc nadal będę sprawdzała ich produkty w tym temacie, może mają też coś co zaspokoi moje wieczorne potrzeby pielęgnacyjne.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Kneipp – Naturkind Sprudelbad Zauberdrache – Kostka soli do kąpieli

Dostałam ją od Kaśki z bloga Sklerotyczka. Przyjemny bananowy zapach, choć z tych typowo kosmetycznych. Zabarwiła i zmiękczyła wodę. Nie pobrudziła wanny. Nie znęcała się nad skórą. Zupełnie przyjemny umilacz kąpieli.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Bema Love Bio – Liftingujący krem do twarzy z szafranem

Fajny uniwersalny krem do całej twarzy. Nie robi nic złego, nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia, nawet moich wrażliwych oczu. Jednak najbardziej zachwycił mnie, jako krem na dzień pod makijaż. Planuję powrót do niego i sprawdzenie innych ich produktów.
Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

LIQ CC Serum Rich 15% Vitamin C BOOST – Bogate serum rozświetlające z witaminą C od Liqpharm

Niewiele jest produktów, przy których mogę się podpisać pod obietnicami producenta. A tu spokojnie mogę wyciąć „Dzień po dniu skóra odzyskuje utracony komfort, blask i witalność.” i przyznać, tak rzeczywiście jest. Serum jest świetne, choć tak jak ze wszystkim, nie warto z nim przesadzać, mając skórę tak wrażliwą, jak moja. Nadużywanie będzie rozliczone. Z czystym sumieniem mogę polecić, tym bardziej, że cena w stosunku do działania, jest bardziej niż korzystna, dla użytkownika. Uwaga, kupowałam je w pełnej cenie! 
Tu pewnie powinnam skończyć, jednak, jakbym miała polecić tylko jedno ich serum, mimo, że wszystkie 3, które miałam mi odpowiadają. Na 5 dostępnych, z czego LIQ CC Serum Light 15% Vitamin C BOOST już czeka w szufladzie na swoją chwilę. To najlepiej moim potrzebom, na dzień dzisiejszy odpowiada retionol. Jednak do tego serum też wrócę ponownie, choć pewnie bardziej późną zimą, wczesną jesienią, kiedy to moja skóra będzie zmęczona okresem grzewczym i ziemista od braku świeżego powietrza i słońca.


Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Farmona – Radical – Koncentrat przeciw wypadaniu włosów

Kolejna kuracja, która ma pomóc moim biednym 3 włoskom. Na razie ciężko mówić o rezultatach, ale nie obciąża włosów, więc spokojnie mogę używać rano, po umyciu skóry głowy.