Zużyte czy nie, pozbywam się #41 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się #41 2019
Zużyte czy nie, pozbywam się #41 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … ale ten czas leci, dopiero co ogarniałam prezenty na Mikołajki, miał być ciężki piątek i taki był, a po nim nie łatwiejsza sobota. A tu już kolejny piątek, kolejny weekend i za rogiem święta.

Balea - Shining Star - Dusche & Schampoo
Balea – Shining Star – Dusche & Schampoo

Balea – Shining Star – Dusche & Schampoo

Tak jak praktycznie wszystko z Balea i tego gagatka dostałam od Kaśki z bloga Sklerotyczka. Potraktowany jako umilacz kąpieli dla młodego. Ładnie wygląda, ładnie pachnie, pieni się, nie robi krzywdy w nadmiarze. Nie brakuje chętnych do ich używania.

Balea - Shining Star - Dusche & Schampoo
Balea – Shining Star – Dusche & Schampoo
Bioderma - Photoderm AR - Tonujący krem ochronny do bardzo wrażliwej skóry ze skłonnością do zaczerwienień SPF 50+
Bioderma – Photoderm AR – Tonujący krem ochronny do bardzo wrażliwej skóry ze skłonnością do zaczerwienień SPF 50+

Bioderma – Photoderm AR – Tonujący krem ochronny do bardzo wrażliwej skóry ze skłonnością do zaczerwienień SPF 50+

Nie lubiłam się z nim. Za ciężki, za każdym razem wyglądał jak maska. Nawet porządnie przypudrowany mocno się świecił w bardzo krótkim czasie. Mocno podkreślał rozszerzone pory, nie czułam się świeżo praktycznie od jego nałożenia. Nie sięgałam po niego chętnie. Dałam mu ostatnią szansę i wystawiłam na blat, żeby się zmotywować do zużycia. Użyłam raz i nie mam ochoty na więcej.

Babo - Przeciwzmarszczkowy tonik do twarzy
Babo – Przeciwzmarszczkowy tonik do twarzy

Babo – Przeciwzmarszczkowy tonik do twarzy

Zapach nie należy do moich ulubionych. Znowu zalatuje mi wulkanizacją. Na szczęście jego intensywność wraz ze zużyciem malała. A może to ja się do niego przyzwyczajałam. Bardzo dobry tonik. Poza zapachem nie mam mu nic do zarzucenia. Cudowny atomizer. Nie robił nic złego dla mojej wrażliwej skóry twarzy, oczy też nie protestowały. Mogłabym do niego bez problemu wrócić. I pewnie tak się stanie, bo ich żel jest cudowny, więc całą linię pewnie sobie niedługo zamówię.

Balea - Maske - Vanilla Chai & Kurbis
Balea – Maske – Vanilla Chai & Kurbis

Balea – Maske – Vanilla Chai & Kurbis

Tak jak praktycznie wszystko z Balea i tego gagatka dostałam od Kaśki z bloga Sklerotyczka. Nie jestem fanką ich masek, do tej pory raczej mnie rozczarowywały. A ta jest całkiem przyjemna, wśród tych poprawnych. Przyjemnie kremowa, nie znęcała mi się nad skórą po peelingu. Ciut odżywiła, ciut nawilżyła, ciut wygładziła. Trochę czekała na swoją kolej, ale muszę przyznać, że do niej mogłabym wrócić.

Balea & Marba
Balea & Marba

Marba – Hu hu – Musująca pastylka kąpielowa – Mango oraz Gruszka

Rośnie mi mały miłośnik umilaczy do kąpieli. Kupiłam mu kilka sztuk z tej serii, przy okazji zakupów w Rossmannie, tak na spróbowanie. Były też galaretki i ciastoliny do kąpieli. Pomysł mu się mega spodobał, wypróbował i jeszcze w wannie pytał, czy kupię mu inne kolory. I tak codziennie przez kilka dni, aż poprosiłam, żeby babcia sprawdziła sklepy na swojej trasie. Ja wybrałam się do 2 i nie było szafy. Czyżby już wycofali? Do tej pory nie wie, ale pojechałam do tego w którym kupiłam za pierwszym razem i wykupiłam wszystko co jeszcze zostało.

Obecnie na pralce mamy wystawkę, produktów do kąpieli. Wiecie jakie to są dylematy, w końcu można tylko 1 produkt na dzień. Fajne są, barwią lekko wodę, pachną, ale nie tak żeby głowa bolała. Nie obraziłabym się, gdyby były w stałej sprzedaży.

Balea – Bade Konfetti

Różowe i białe czapeczki Mikołaja. Zawartość jednego z okienek kalendarza adwentowego Balea. Urocze, ale nie jest to umilacz kąpieli, który cokolwiek robi. Młody wrzucił do wody, rozpuściły się i sięgnął po kolejne.

Sól do kąpieli - Made by Anula
Sól do kąpieli – Made by Anula

Sól do kąpieli – Made by Anula

Czyli Anusiowy wyrób, o ile się nie mylę z olejkami, olejami i płatkami. Zużyłam na 2 razy. Cudny zapach, delikatne natłuszczenie bardzo na plus. Farfocli nie jestem największą fanką, ale nie mogę powiedzieć, żebym narzekała na nie tym razem jakoś szczególnie. Uwielbiam takie prezenty, zwłaszcza, że do DIY zawsze mam 2 lewe ręce.

Bema Cosmetici – Krem ujędrniający do twarzy
Bema Cosmetici – Krem ujędrniający do twarzy

Bema Cosmetici – Krem ujędrniający do twarzy

Liczyłam na dużo więcej, niż dostałam. Nie zapycha, nie uczula. Niestety moje wrażliwe oczy podrażnia. Nie był najlepszym wyborem, jako krem na dzień pod makijaż. Coś tam robi, ale nie tak wiele. Nie planuję powrotu do niego, ale pozostałe ich produkty nadal mnie ciekawią.

Maseczka glinkowa - Made by Anula
Maseczka glinkowa – Made by Anula

Maseczka glinkowa – Made by Anula

Czyli kolejny Anusiowy wyrób. Nie wiem po co szukać, maseczki/peelingu idealnego, skoro można zgłosić się do Ani i ona taki ukręci. Ania powinna sprzedać ten przepis. Skóra jest po niej gładka, jędrna, nie rozdrażniona, zanieczyszczeń i suchych skórek brak. Cudowna była, aż żal, że się skończyła.

NeoNail - Cuticle Remover
NeoNail – Cuticle Remover

NeoNail – Cuticle Remover

Bardzo go lubię, ale ostatnio, jakiś taki mętny się zrobił. A ponieważ przechodziłam koło wyspy to kupiłam sobie nowy. Robi co ma robić, a ja ze skórkami zawsze mam problem, więc pewnie nie jest to ostatni raz jak do niego wrócę.

NeoNail - Cuticle Remover
NeoNail – Cuticle Remover
Revers Cosmetics – Camouflage Liquid Corrector – Korektor do twarzy – 102 Nude

Revers Cosmetics – Camouflage Liquid Corrector – Korektor do twarzy – 102 Nude

Dostałam go od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. I jakoś tak mi podpasował. Ale nie jest to kamuflaż, a raczej lekki korektor. Niewiele kryje, a i to ucieka gdzieś w ciągu dnia. Delikatnie ciemnieje, a to nie jest produkt zastygający. Choć dla mnie to zazwyczaj jest na plus, bo mam ciemne podkowy wokół oczu, a pomarańczowy ułatwia ich neutralizowanie. Dzięki czemu przy mniejszym kryciu, skóra pod oczami lepiej wygląda. Nie zastyga, więc nie robi się skorupka. Jednak to, że mi znika spod oczu w ciągu dnia, zniechęca mnie do niego, nawet jak w miarę ładnie wygląda pod okiem, bo wiem, że efekt się nie utrzyma i moje podkowy wyjdą znowu.

Revers Cosmetics - Camouflage Liquid Corrector - Korektor do twarzy - 102 Nude
Revers Cosmetics – Camouflage Liquid Corrector – Korektor do twarzy – 102 Nude

Próbki:

John Masters Organics – Rose & Apricot Hair Milk

Za ciężkie, za bardzo obciążające i oblepiające jest na moje piórka. Może w minimalnej ilości, na końcówki dawałoby radę, ale to tylko może, bo raczej się na pełny wymiar nie skuszę.

John Masters Organics – Levander & Avocado Intensive Conditioner

Poprawna, ale nie zachwycająca odżywka. Nie było w niej nic, co by sprawiło, że chcę spotkać się z nią ponownie. A do tego zapchała mi skórę głowy w paru miejscach, choć starałam się, żeby tam się nie dostała.

Resibo – Krem pod oczy

Przyjemny, poprawny, ale nic w nim nie sprawiło, żebym chciała go spróbować znowu. Jeszcze jakąś próbkę mam, więc może zmienię zdanie.

Mokosh Cosmetics – Liposomowe serum pod oczy

Wiecznie szukam idealnego kremu pod oczy, a jakoś ciągle pomijam fakt istnienia serum pod oczy. To mój plan na 2020, żeby zbadać ten temat. Ten gagatek, jest przyjemny, lekki, pachnie ogórkiem. Nie znęca się nad moimi wrażliwymi oczami. Chyba dam mu szansę w pełnej pojemności.