Zużyte czy nie, pozbywam się #39 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się #39 2019
Zużyte czy nie, pozbywam się #39 2019

Piątek, piąteczek, piatunio … coraz bliżej święta. Nie wiem, jak Wy, ale ja już powoli zaczynam czuć ten klimat. W sumie nawet planuję wyciągnąć choinkę, tym bardziej, że kalendarze adwentowe mamy i od niedzieli otwieranie zaczynamy.

Lovely - Milky Chocolate - Medium matte face bronzer
Lovely – Milky Chocolate – Medium matte face bronzer

Lovely – Milky Chocolate – Medium matte face bronzer

Na początku, jak go kupiłam, byłam z niego zadowolona. W sumie nie pamiętam już co sprawiło, że sięgnęłam po inne. Ostatnio robiłam porządki i postanowiłam wystawić te gagatki po które nie sięgam, żeby stwierdzić czy je chcę i zużyć, czy mam lepsze. No i cóż mam lepsze. Nie jest zły, ale jak zbladłam to ten kolor stał się dziwny. Wybija mi się szarością, rozkłada się plamiście. Po tym jak ostatnio się nim umazałam i wyglądałam, jakbym się w błocie wytarzała, stwierdzam, że szkoda mi na niego czasu. Oczywiście nie planuję kupić ponownie.

Lovely - Milky Chocolate - Medium matte face bronzer
Lovely – Milky Chocolate – Medium matte face bronzer
Lovely – Milky Chocolate – Medium matte face bronzer
Linomag & SVR
Linomag & SVR

Linomag – Krem przeciwsłoneczny dla dzieci i niemowląt – SPF 50

Nie był zły. Tłusty, bielący, ale chronił. Młodemu nie przeszkadzał, nic złego nie robił. Używaliśmy, ale nie był pierwszym wyborem. Poprawny, zwłaszcza, że skóra młodego w dużym stopniu go wciągała. Raczej nie kupię ponownie.

SVR – Sun Secure – Komfortowy krem ochronny – SPF 50

Przyjemny, choć raczej klasyczny krem z filtrem. Dla męża i syna był ok, zużywali bez większego marudzenia. Ciut tłuścił, ciut bielił, ale oni nie mają tłustej skóry, więc to problemem nie jest. Niestety, jak ja go próbowałam to za każdym razem skórę mi zapychał, nie dla mnie on. A to ciekawe, bo wersja Blur jest moim hitem. Tej wersji raczej nie kupię ponownie.

Linomag & SVR
Linomag & SVR
NaturalME - Hydrolat - Melisa oraz Róża damasceńska
NaturalME – Hydrolat – Melisa oraz Róża damasceńska

NaturalME – Hydrolat – Melisa oraz Róża damasceńska

Bardzo fajne hydrolaty, do których często wracam. Taki pewniak, jak jestem na zakupach w Super Pharm. Ale tych wersji, nie zużyłam solo, a do rozrobienia toniku Rapan Beauty, po połowie, plus kapka Rumianku. A potem zużyłam je też jako mix, ale już bez soli Rapan, żeby zobaczyć, czy jest jakaś różnica. W obu wersjach, nie mogę na nie narzekać, choć oczywiście z solą zrobiły większe wrażenie. Będę do nich wracać.

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk
Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić. Choć jak widać opakowania zmienili, oczywiście widziałam to dawno, ale ja zawsze mam ich zapas, więc najpierw stare poszły w ruch.

Fitokosmetik – Sól do kąpieli – Himalajska – Mineralna, antycelluitowa

Fitokosmetik – Sól do kąpieli – Himalajska – Mineralna, antycelluitowa

Już je miałam, choć z zwykłych foliowych opakowaniach. Tu nadal jest folia, opakowana w karton. Fajne są, nie ma na co narzekać. Kupiłam ponownie i znowu mam ich spory zapas.

Fitokosmetik – Sól do kąpieli – Himalajska – Mineralna, antycelluitowa
Buna - Krem do skóry tłustej i mieszanej na dzień i na noc - Szałwia
Buna – Krem do skóry tłustej i mieszanej na dzień i na noc – Szałwia

Buna – Krem do skóry tłustej i mieszanej na dzień i na noc – Szałwia

Trochę poleżał u mnie, niby byłam ciekaw, a potem nie mogłam się zmotywować, żeby po niego sięgnąć. W miarę lekka konsystencja, fajnie dawał się rozprowadzić i wchłaniał. Nie musiałam się bawić w minimalne ilości i rozmasowywanie. No dobra przy dużych ilościach bywało oporniej, ale ja mam tendencję do przesadzania z ilością.

Latem był za ciężki na dzień, ale na wieczór spoko. Teraz w miarę zmiany pogody mogłam się z nim dogadać, jak nakładałam go pod makijaż, w zależności co na niego kładłam. Jednak nie wiem czy w pełni tłusta skóra, nie używająca produktów długotrwałych by się z nim dogadała. Za to obecnie wieczorem, był dla mnie za słaby.

Raczej postawiłabym go wśród tych podstawowych kremów. Coś robią, ale niezbyt wiele, za to krzywdy nie robią. Mogłabym do niego wrócić, jeśli nie wpadłoby mi w ręce nic nowego, ale pewnie tego nie zrobię, w końcu nowości wysyp jest każdego dnia.

Buna - Krem do skóry tłustej i mieszanej na dzień i na noc - Szałwia
Buna – Krem do skóry tłustej i mieszanej na dzień i na noc – Szałwia
Marba - Hu hu - Perełki do kąpieli - Mango oraz Gruszka
Marba – Hu hu – Perełki do kąpieli – Mango oraz Gruszka

Marba – Hu hu – Perełki do kąpieli – Mango oraz Gruszka

Rośnie mi mały miłośnik umilaczy do kąpieli. Kupiłam mu kilka sztuk z tej serii, przy okazji zakupów w Rossmannie, tak na spróbowanie. Były też galaretki i ciastoliny do kąpieli. Pomysł mu się mega spodobał, wypróbował i jeszcze w wannie pytał, czy kupię mu inne kolory. I tak codziennie przez kilka dni, aż poprosiłam, żeby babcia sprawdziła sklepy na swojej trasie. Ja wybrałam się do 2 i nie było szafy. Czyżby już wycofali? Do tej pory nie wie, ale pojechałam do tego w którym kupiłam za pierwszym razem i wykupiłam wszystko co jeszcze zostało.

Obecnie na pralce mamy wystawkę, produktów do kąpieli. Wiecie jakie to są dylematy, w końcu można tylko 1 produkt na dzień. Fajne są, barwią lekko wodę, pachną, ale nie tak żeby głowa bolała. Nie obraziłabym się, gdyby były w stałej sprzedaży.

Marba - Hu hu - Perełki do kąpieli - Mango oraz Gruszka
Marba – Hu hu – Perełki do kąpieli – Mango oraz Gruszka

Próbki i miniaturki:

Biocosmetics, EOLaboratorie oraz Speick
Biocosmetics, EOLaboratorie oraz Speick

Speick – Duschgel

Przyjemny, gęsty, ciut za intensywny zapach dla mnie, ale mogłabym zużyć, gdybym go dostała w dużej pojemności. Sama raczej zamawiać go nie będę.

Biocosmetics – Peeling kwasem migdałowym

Kupiony pod wpływem wpisu u Ani z bloga Co kręci Anulę. Miałam cykora, więc chwyciłam malucha, żeby dodawać go do wcierek do skóry głowy. Co prawda kwasy na twarz nakładam, ale jednak na skórę głowy bałam się. A to taki dobry pomysł. Nie potrzebuję już peelingów do skóry głowy, które nie zawsze robiły to co powinny. Mieszankę robię, jak coś się dzieje, jak czuję potrzebę, jak mam wenę. Włosów nie wypala, skóry głowy nie podrażnia, farba po nim nie zwiewa. Jeśli miewacie problemy ze skórą głowy, warto się nim zainteresować. Oczywiście kupiony na Iwos.pl, nawet drugi raz, a ostatnio zamówiłam duże opakowanie.

EOLaboratorie – Balsam do włosów wzmacniający, objętość i wzrost

Dostałam go od Ani z bloga Co kręci Anulę. Fajnie pachnie, lekka konsystencja, dobrze się rozprowadza. Może wiele nie robi, ale jako odżywka pod prysznic, na co dzień, spoko. Korci mnie, żeby ją kupić.

Bema, Liqpharm, Estee Lauder oraz Samarite
Bema, Liqpharm, Estee Lauder oraz Samarite

Estee Lauder – Advanced Night Repair Eye – Krem pod oczy

Przyjemny, silikonowy pod palcami krem. Łatwo daje się rozprowadzić. Zużyłam go na 3 razy, 2 razy na noc, 1 raz na dzień. Pod makijaż spoko. Nie robi nic złego, ale też nic mnie w jego działaniu nie zachwyciło, żebym już planowała zakup.

Samarite – Supreme balm

Ciekawa konsystencja, jakby kremowo-żelowa, która na skórze robi się bardziej żelowo-olejowa. Czegoś takiego jeszcze nie używałam. Nie robi nic złego, a 2 razy nałożyłam go na twarz. Ale nie zauważyłam też jakichś szczególnych efektów. Za to moja mama ze skórą ekstremalnie suchą, po kilku próbkach jest nim zachwycona, użyła nawet stwierdzenia, najlepszy krem. Jej kupię pełny wymiar, ale sobie odpuszczę.

Liqpharm – LIQ CG – Glycolic Peel

Bałam się go, a tymczasem, co po niego sięgałam, niemalże przymuszona tym co się z moją skórą działo. Następnego dnia rano byłam zachwycona. Ogarniał niedoskonałości błyskawicznie, nie znęcając się nad skórą. Będę musiała się w niego zaopatrzyć. Choć mam ich retinol.

Bema – Naturys Nuy – Skoncentrowane serum witaminowe

Przyjemne było, ale bez większych wrażeń po 1 użyciu. Mam ich więcej, więc pewnie jeszcze dam mu szansę.