Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2019
Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … niby tydzień pracy jest krótszy, a ja wcale nie czuję, żebym miała więcej siły. Ale jak już uznałam, że wykorzystam 3 dni wolnego i zabrałam się za sprzątanie, no to nawet nie poczułam, że miałam wolne.

Aqua Kosmetik – Naturalna morska sól – Drzewo herbaciane

Aqua Kosmetik – Naturalna morska sól – Drzewo herbaciane

Fajne sole, fajna cena i pojemność. Kamyki są duże i ostre, ale zupełnie przyzwoicie się rozpuszczają. Nie ma fajerwerków, ale robią co mają robić i chętnie do nich jeszcze wrócę. Choć dla mnie zbędne jest pakowanie w kartonik, skoro w środku jest folia.

Aqua Kosmetik – Naturalna morska sól – Drzewo herbaciane
Orientana - Hydrokuracja z kurkumą
Orientana – Hydrokuracja z kurkumą

Orientana – Hydrokuracja z kurkumą

Fajny żółtawy żelik. Jednak opakowanie jest straszne. Niby to klasyczna tubka, ale to czym zakleili tubkę, ciężko usunąć, do tego stopnia, że zgrzew puścił mi szybciej. A skoro tak to już w ten sposób ją zużywałam, narzucając sobie szybsze tempo, niż bym to robiła normalnie. Mega mocno perfumowana, miałam ogromny problem z używaniem przez ten zapach, który mnie dusił i oczy mi łzawiły, mimo, że nakładałam ją na policzku. Do oczu nawet się z nią nie zbliżałam, a szkoda, bo skóra w tej okolicy mogłaby skorzystać na niej najbardziej. Poza tymi minusami, fajna była, nawilżenie, wręcz wychłodzenie skóry murowane. W miarę wchłaniania lepkość wzrastała, więc nie zostawiałam jej na noc, tylko zmywałam przed prawie całkowitym wchłonięciem. Traktowałam, jako maseczkę i tak mi się najlepiej sprawdzała, podbijając działanie pozostałych kroków pielęgnacji. Jednak jeśli poleżała na skórze za długo, zdarzało jej się ją rozdrażnić delikatnie. Więc postępowanie, jak z maskami w płacie, nie do pełnego wchłonięcia zalecane. Nie kupię ponownie.

Orientana - Hydrokuracja z kurkumą
Orientana – Hydrokuracja z kurkumą
Natura Siberica – Men – Orzeźwiający scrub do twarzy Łapa Tygrysa

Natura Siberica – Men – Orzeźwiający scrub do twarzy Łapa Tygrysa

Ulubieniec mojego męża. Nieczęsto pojawiają się tu kosmetyki dla mężczyzn. Ale moja druga połówka, używa tego co ja, choć oczywiście w ekstremalnie uszczuplonej wersji. I mało co robi na nim, jakieś większe wrażenie. Na tego gagatka kilka razy zwracał uwagę, że jest świetny. Skórę ma normalną, ale momentami bardziej wrażliwą, niż ja. Używał go kilka razy w tygodniu, czasami codziennie, w małej ilości, w miejsce żelu do mycia twarzy. Nie było rozdrażnienia, zaczerwienienia, a skóra była gładka i ładnie oczyszczona.

Natura Siberica - Men - Orzeźwiający scrub do twarzy Łapa Tygrysa
Natura Siberica – Men – Orzeźwiający scrub do twarzy Łapa Tygrysa
Alkemie & Orientana
Alkemie & Orientana

Alkemie – Snow White – Wake-up shot! – Serum z potrójną witaminą C

Kremowe serum z witaminą C to nie jest coś, na co do jej pory trafiałam. Moja skóra nie do końca lubi się z witaminą C. Ja nie jestem fanką zapachu, który po dłuższym leżeniu na skórze potrafi im towarzyszyć. Ale tu już forma mi pasowała bardziej. Zapach nie zwracał uwagi. Rozdrażnienia skóry nie było, wielkich wrażeń po 2 użyciach też nie. Może powinnam dać mu jeszcze szansę, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie.

Orientana – Bio serum do twarzy – Miód i propolis

Wodniste serum, prawie esencja. Zapach nie był tak intensywny, jak to u nich zazwyczaj, choć jak nałożyłam go ciut bliżej oka, to chciało łzawić. Wchłania się prawie całkowicie, dając kopa nawilżenia. Nie uczula, nie zapycha. Mam na nie ochotę.

Alkemie - Microbiome - Foa-m My God! -  Ekstremalnie łagodna pianka do mycia i demakijażu twarzy
Alkemie – Microbiome – Foa-m My God! – Ekstremalnie łagodna pianka do mycia i demakijażu twarzy

Alkemie – Microbiome – Foa-m My God! – Ekstremalnie łagodna pianka do mycia i demakijażu twarzy

Dostałam ją od Magdy z bloga Racja Pielęgnacja. Gęsta pianka, nie znikająca, nie spływająca, fajna do silikonowej szczoteczki. Zapach nie zwracał mojej uwagi. Przez większość czasu jednak nie uważałam jej za szczególnie łagodną. Skóra zawsze była dobrze oczyszczona, jednak ja zawsze wcześniej używam micela. Czuć było ściągnięcie, może nie najmocniejsze, ale odczuwalne, co prawda po chwili skóra jakoś je ogarniała, jednak ja wolałam szybciej sięgnąć po tonik. Nie było rozdrażnienia, podrażnienia, czy uczulenia. Raz nawet spróbowałam zmyć nią delikatny makijaż, podkład, puder, brązer. 1 pompka nie dała rady, 2 jeszcze miałam wrażenie, że to jeszcze za mało. Po 3 skóra była idealnie czysta, ale też mega ściągnięta. Tak więc fajnie oczyszcza, ale z tą ekstremalną łagodnością zgodzić się nie mogę.

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk
Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić.

Tahiti - Tiare Sensuelle - Gel Douche - Żel pod prysznic `Kwiat Tiary`
Tahiti – Tiare Sensuelle – Gel Douche – Żel pod prysznic `Kwiat Tiary`

Tahiti – Tiare Sensuelle – Gel Douche – Żel pod prysznic – Kwiat Tiary

Po prostu żel, nie jest zły, niczym mnie nie zachwycił. Nie zrobił mi krzywdy, mogę do niego kiedyś wrócić. Jednak nie wiem czy za chwilę będę pamiętała, że go używałam.

Anwen - Nawilżający bez - Odżywka do włosów o różnej porowatości
Anwen – Nawilżający bez – Odżywka do włosów o różnej porowatości

Anwen – Nawilżający bez – Odżywka do włosów o różnej porowatości

Pisałam już o tym jak dobierałam sobie maski Anwen, na podstawie próbek i testu. Tego gagatka dostałam od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Frosnesis, która też tą odżywkę testowała. Nawet miałam w planie napisać o niej więcej. Ale w sumie, szybko się skończyła, wrażenia wielkiego po sobie nie pozostawiając. To przyzwoita, podstawowa odżywka. Może zapach mnie nie powala, ja tam bzu nie czuję, ale też mi nie przeszkadza. Coś tam robi z moimi włosami, nawet sucharkami, czuję, że coś nałożyłam. Może nie jest to spektakularne działanie, ale odczuwalne. Dobra na co dzień, jednak ja po wyjściu spod prysznica, używam wcierki, ciut odżywki w płynie i kroplę oleju na końcówki.

Avril - Żel do higieny intymnej
Avril – Żel do higieny intymnej

Avril – Żel do higieny intymnej

Szukałam żelu do higieny intymnej bez Cocamidopropyl Betaine i wiecie co to wcale nie jest takie łatwe. Ale udało mi się dorwać tego gagatka na Iwos.pl. Na początku, nie byłam zachwycona, a bo to zamykana butelka, a bo papierowy opis mi się ściera, a bo to rzadki jest, a bo to mam wrażenie, że coś mnie jednak podrażnia. Ale ostatecznie zużyłam i pod koniec na nic już nie marudziłam, no może mógłby być ciut bardziej wydajny. Jednak ostatecznie to zupełnie fajny żel do którego spokojnie mogłabym wrócić. Choć oczywiście nie zrobię tego natychmiast, bo mam ochotę potestować ciut w tej grupie kosmetyków.

Avril - Żel do higieny intymnej
Avril – Żel do higieny intymnej
Polny Warkocz – Regulująca esencja z ekstraktem wierzby białej
Polny Warkocz – Regulująca esencja z ekstraktem wierzby białej

Polny Warkocz – Regulująca esencja z ekstraktem wierzby białej

Jest ok, mogłabym do niego wrócić, bez marudzenia, ale jak będę miała wybór to chwycę wersję nawilżającą. Poświęciłam oddzielny wpis, wszystkim 3 wersjom.

Rapan Beauty – Power of Nature – Maseczka Intensive Care
Rapan Beauty – Power of Nature – Maseczka Intensive Care

Rapan Beauty – Power of Nature – Maseczka Intensive Care

Uwielbiam te maski. Spokojnie mogę napisać, że to mój ulubieniec, nie tylko konkretnego miesiąca, czy roku nawet. Na dzień dzisiejszy, nie znalazłam lepszej maski oczyszczającej. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Marion – Ochronny krem do rąk

Przyjemny, ale lubię go najmniej z dostępnych 4 wersji, co jednak może ulec diametralnej zmianie zimą.