Zużyte czy nie, pozbywam się #35 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się #35 2019
Zużyte czy nie, pozbywam się #35 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … widziałyście te cudowne informacje odnośnie Weroniki? 2 operacja w ciągu ciut ponad tygodnia, udała się. Czy mogą być lepsze informacje? Świat się nie zmienił, dzieci nadal chorują, ale jedno życie zostało uratowane.

Despicable Me 3 - Żel do mycia rąk
Despicable Me 3 – Żel do mycia rąk

Despicable Me 3 – Żel do mycia rąk

Sztuczny banan. Opakowanie drące się ilekroć się je potrąciło. Długo stało u nas na umywalce. Pierwsze zachwyty dziecka szybko minęły i młody szybko wrócił do swojej ulubionej pianki. Zużyłam sama, żeby się w końcu pozbyć. Nie zachwycił mnie. Co więcej delikatnie przesuszał skórę dłoni. Limitka do której nie chciałabym wrócić.

Despicable Me 3 - Żel do mycia rąk
Despicable Me 3 – Żel do mycia rąk
Pędzel - Rybka
Pędzel – Rybka

Pędzel – Rybka

Kiedyś był na nie szał, a jak rzucili je w Biedronce to wręcz nie dało się ich kupić. O ile dobrze pamiętam, mi się trafił przez przypadek. Uznałam, że mogę spróbować, najwyżej będzie do zdjęć. Nie użyłam go, ani tak, ani tak. Może włosie nie jest drapiące, ale sztywne. Do nakładania produktów suchych się nie nadaje. Ale do mokrych, do konturowania? No nie, przesuwa mi podkład, nie nadaje się do rozcierania. Uroczo wygląda i to tyle. Nawet młody do malowania farbami go nie chciał.

Bielenda - Płynny fluid z witaminami - 2 beżowy
Bielenda – Płynny fluid z witaminami – 2 beżowy

Bielenda – Płynny fluid z witaminami – 2 beżowy

Dostałam go od Agi z bloga Kosmetyczny Fronesis. Muszę przyznać, że jak go na początku zobaczyłam, nie rozumiałam na co narzeka. W buteleczce kolor jest ładny. Jak wycisnę pompkę też.

Dopiero jak zaczęłam rozprowadzać na twarzy, szczęka opadła mi do podłogi, jak zobaczyłam kolor swojej twarzy. Nakładany gąbeczką mniej ciemnieje, niż nakładany palcami. Ale to wszystko kwestia czasu, w końcu ciepło skóra twarzy sprawi, że kolor będzie taki sam.

Widzicie te zdjęcia, a raczej tą różnicę? Czy to jest dla Was akceptowalny poziom ciemnienia? Czy cena coś takiego usprawiedliwia?

Kolor wyjściowy jest bardzo ładny, ale ostateczny, ciężko napisać, żeby był do ogrania. Jasne rozjaśnię fixerem lub toną korektora, ale to chyba nie o to chodzi. Zwłaszcza, że to jak zachowuje się na skórze, nie usprawiedliwia, marnowania na niego czasu, a tym bardziej robienia sobie przez niego maski.

Zdjęcia robiłam przy oknie, w świetle naturalnym.

Bielenda - Płynny fluid z witaminami - 2 beżowy
Bielenda – Płynny fluid z witaminami – 2 beżowy
Bielenda - Płynny fluid z witaminami - 2 beżowy
Bielenda – Płynny fluid z witaminami – 2 beżowy
Willow Organics – Cactus Smoothie – Naturalne serum rewitalizujące
Willow Organics – Cactus Smoothie – Naturalne serum rewitalizujące

Willow Organics – Cactus Smoothie – Naturalne serum rewitalizujące

Co tu dużo pisać. Działa, tak po prostu i aż. Robi to co producent obiecuje i w sumie ma tylko jedną wadę. Nie jest już wytwarzane. Jeśli macie chęć to szczerze polecam. Ale kupować trzeba już, bo jak się wyprzeda to nie będzie więcej. Bardzo dobre serum olejowe, które z przyjemnością zużyłam do ostatniej kropli.

Marion - Nawilżający krem do rąk
Marion – Nawilżający krem do rąk

Marion – Nawilżający krem do rąk

Pachnie przyjemnie, lekko słodko, ale nie umiem go sklasyfikować. Na szczęście delikatnie, więc poza momentem nałożenia, nie zwraca mojej uwagi, co zawsze jest na plus.

Lekki, łatwo daje się rozprowadzić, z dobrym poślizgiem, co jednak odznacza, że nadmiar z wnętrza dłoni wcieram w przedramiona, żeby mnie to nie irytowało. Pozostawia delikatną powłoczkę, ale nie jest przy tym tłusty, czy lepki.

Nawet po umyciu rąk, czuję jakąś jego pozostałość, a raczej nie jestem z tych co je tylko ochlapują.

Zaniosłam go do pracy i tu głównie używam, bo w domu prawie o kremach do rąk zapominam. I fajnie mi się tu spisuje, jako taki zwykły, poprawny krem do rąk. Nie robi wiele, ale też nie zatłuści mi klawiatury, tudzież nie wymaga 30 minut, żeby się wchłonąć. Lubię go.

A moje skórki zdecydowanie zyskują na jego codziennym używaniu. Całej serii poświęciłam oddzielny wpis.

L'oreal - Volume Million Lashes - Fatale - Tusz do rzęs
L’oreal – Volume Million Lashes – Fatale – Tusz do rzęs

L’oreal – Volume Million Lashes – Fatale – Tusz do rzęs

Uwielbiam całą serię tych tuszy. Każdy jest dla mnie dobrym wyborem. Choć najlepszym z nich nadal pozostaje dla mnie So Couture. Formuła jest świetna, ale szczoteczkę wolę mniejszą. Nie mam co narzekać, ale jak będę miała wybór, to chętniej chwycę fioletową. Ale do tej też mogłabym wrócić bez problemu. Wydłuża, podkreśla, nie pogrubia ekstremalnie, grudek brak, sklejenia brak, za to cudnie rozdziela. Naturalnie wyglądające, nie pająkowate rzęsy, a wystarczająco podkreślone, to coś co ja lubię.

L'oreal - Volume Million Lashes - Fatale - Tusz do rzęs
L’oreal – Volume Million Lashes – Fatale – Tusz do rzęs
Sally Hansen - Airbrush Legs - Rajstopy w spray'u - Light Glow
Sally Hansen – Airbrush Legs – Rajstopy w spray’u – Light Glow

Sally Hansen – Airbrush Legs – Rajstopy w spray’u – Light Glow

Jak ktoś ma tak białe nogi, jak ja, a imprezę na początku maja i czerwca, to ratuje się czym może. To jedna z takich opcji. Chwyciłam na szybko, użyłam na próbę. Nie mam wprawy, niby kolor ładny, ale jakoś tak ciemno wyszło, zanim osiągnęłam zadowalający mnie efekt, pół łazienki było w tym produkcie. Niby trudny do usunięcia z kafli nie jest, ale pewnie zrozumiecie mój zachwyt, jak zobaczyłam co zrobiłam. Skończyło się na tym, że założyłam spodnie.

Khadi – Ajurwedyjski szampon z Shikakai

Khadi – Ajurwedyjski szampon z Shikakai

Dobry szampon do codziennego mycia włosów. Nie znęca się nad moją wrażliwą skóra głowy, ani włosami. Polubiłam się z nim na tyle, że chętnie sprawdzę też inne szampony Khadi. Jeśli macie ochotę na więcej to poświęciłam mu oddzielny wpis.

Medius & Pharma Bio Laboratory
Medius & Pharma Bio Laboratory

Medius – Dobule Effect Mask – Pore Care Focus

Już dawno nie miałam takich bomb. Zapchała mnie wręcz koncertowo, na całej twarzy, więc to nie były zmiany hormonalne. A dodatkowo była jedyną nowością po jaką sięgnęłam, w ciągu kilku dni. O niej i maskach Ninja pisałam całkiem niedawno.

Pharma Bio Laboratory – Sól do kąpieli – Przeciw przeziębieniu

Bardzo fajna sól do kąpieli. Zapach jest intensywny, ale głowa mnie po niej nie boli. Niedroga. Sprawia, że skóra jest momentalnie bardziej miękka i jakby dodatkowo zabezpieczona, choć nie pozostawia powłoczki, ale nie jest tępa pod palcami, jak to się zdarza po innych. Ostatnio to mój ulubieniec, jeśli chodzi o działanie i cenę.