Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2021

Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2021
Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2021

Piątek, piąteczek, piątunio … zużycia makijażowe to nie jest u mnie częsty widok. Wbrew opinii wielu, uważam, że kolorówkę też powinno się zużywać, a nie tylko używać. Choć moje zapasy temu przeczą, jednak jest jakieś światełko w tunelu, bo jednak systematycznie zmniejszają się. Dodatkowo obecne czasy maseczkowe w znacznym stopniu blokują potencjalną chęć nowych zakupów w tym temacie.

Eveline Cosmetics – Liquid Control – do y – 010 Light Beige

Eveline Cosmetics – Liquid Control – do y – 010 Light Beige

Swego czasu bardzo się z nim lubiłam i zupełnie nie rozumiem, czemu mu oddzielnego wpisu nie poświęciłam. Może jeszcze kiedyś to nadrobię, jeśli skuszę się na niego ponownie, ale czy przy zalewie nowości, kiedyś to nastąpi? To był jeden z tych ów, po który sięgałam też podczas ciepłych miesięcy, co przy mojej tłustej strefie T, pokazuje jak fajny jest. Da się go budować, choć ja zazwyczaj jednak preferuję wyrównanie kolorytu, a niech te moje niedoskonałości żyją swoim życiem. Szpachla wcale im nie pomaga.

Eveline Cosmetics – Liquid Control – do y – 010 Light Beige
Lirene – Fix Up! – Mgiełka utrwalająca makijaż

Lirene – Fix Up! – Mgiełka utrwalająca makijaż

Chyba jestem jedyną użytkowniczką makijażu, która nie widzi działania takich produktów. Ta jest przyjemna, atomizer rozpyla drobną mgiełkę. Nie psuje mi makijażu, ale czy ona w jakikolwiek sposób wpływa, na przedłużenie długości żywota mojego makijażu? Tego nie udało mi się zauważyć, więc i chęci jej używania szybko spadły i raczej tylko motywowałam się do zużycia, żeby nie wyrzucić prawie pełnego opakowania.

Eveline Cosmetics – Magic Gloss – Błyszczyk do ust 6w1 – 104

Eveline Cosmetics – Magic Gloss – Błyszczyk do ust 6w1 – 104

Od lat prawie nie zużywam produktów do ust. Jak po coś sięgam to jest to balsam do ust lub bezbarwny błyszczyk, hmmm od roku przez maseczkę praktycznie nic z kolorem nie nakładałam. Ale ten gagatek długo ze mną w torebce jeździł, dlatego wygląda, jak wygląda. Opakowanie nie przetrwało tego co wnętrze mojej torebki mu zafundowało.

Nie pozostawiał dziwacznego smaku w ch, tudzież nic nie czułam, super. Kolor miał ciut intensywniejszy niż moje , więc nie rzucał się w oczy przesadnie, a sprawiał, że były zaznaczone. Nie był typowo błyszczący, raczej pozostawiał naturalne. Co ciekawe drobinki widoczne w opakowaniu nie były szczególnie widoczne na ch. Nawet aplikator lubiłam. Jeśli kiedyś jeszcze dane nam będzie funkcjonować bez i będzie dostępny kupię ponownie.

Eveline Cosmetics – Magic Gloss – Błyszczyk do ust 6w1 – 104
Vollare Cosmetics – Baza pod makijaż korygująca zaczerwienienia oraz Baza nawilżająca pod makijaż
Vollare Cosmetics – korygująca zaczerwienienia oraz Baza nawilżająca pod makijaż

Vollare Cosmetics – korygująca zaczerwienienia

Baza nie zapycha mojej podatnej na to skóry, nie uczula, nie podrażnia nawet moich wrażliwych oczu. Dogaduje się ze wszystkim co na nią nakładam, ale nie wpływa na trwałość makijażu. Zaraz po nałożeniu widać nicę przed i po, po moja skóra nie jest tak zaczerwieniona, jak normalnie. Jednak przy średnio i mocniej kryjącym zie, nie widzę powodu, żeby jej używać, bo nicy wielkiej nie widzę. Za to przy opcji minimum, tylko z em i uspokojonymi zaczerwienieniami, nica jest mocno zauważalna. Trzeba jednak brać pod uwagę, że jeśli się przesadzi, trup gwarantowany, w końcu komu z zielenią do y. Poprawny, ale nie szczególnie zachwycający produkt. Na razie lubię ją na tyle, że zostanie ze mną jeszcze przez chwilę. Poświęciłam jej oddzielny wpis

Vollare Cosmetics – Baza nawilżająca pod makijaż

Jestem nią pozytywnie zaskoczona, w końcu jakaś baza na mnie działa. Skórę mam mieszaną w stronę tłustej w strefie T, reszta jest raczej normalna, z tendencją do niedoskonałości, wrażliwa zwłaszcza w okolicy nosa, a do tego idealnie wpisuje się w opis skóry odwodnionej. Więc krem nawilżający to dla mnie norma, ale wiele z nich nie dogaduje się z makijażem, zwłaszcza w okolicy nosa. Po tej bazie, nie dosyć, że za każdym razem odczuwam komfort przez cały dzień, nawet pod silnie matującym em. To jeszcze w temacie trwałości i matu było lepiej, niż bez niej. Nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia, a nakładałam ją na krem pod oczami. Z em też się dogadywała, a pozwalałam sobie na ten z Makeup Revolution, który u mnie robi pustynię. Poprzednie już poleciały w inne ręce, ale ta ze mną zostaje. Polubiłyśmy się. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Eveline Cosmetics – Precious Oils – Lip Elixir – Olejek do ust – Żurawina

Eveline Cosmetics – Precious Oils – Lip Elixir – Olejek do ust – Żurawina

Przyjemny . Smaku brak, czyli nic mnie od niego nie odrzucało. Raczej z tych płynnych, niezbyt lepkich. Koloru praktycznie na ch widać nie było, za to blask był zacny. Nie jest to trwały produkt, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Towarzyszył mi długo w torebce. Lubiłam go i używałam, aż się zepsuł, po bardzo długim czasie. Ze względu na maseczkę nie kupię ponownie, ale jak kiedyś nadejdzie ten czas bez , to skuszę się na jakiś błyszczyk od nich, bo tego pewnie już nie ma w ofercie.

Pixie Cosmetics – matujący Mega Matte Kapok Tree Powder

Pixie Cosmetics – matujący Mega Matte Kapok Tree Powder

Fajny, mocno matujący i porządnie utrwalający Puder. Raczej dla posiadaczek skór przynajmniej z tłustymi partiami. Nie wyobrażam sobie, żeby posiadaczka skóry suchej była z niego zadowolona. Bardzo wydajny. Kiedyś zrobił na mnie większe wrażenie, ale w międzyczasie moje preferencje uległy delikatnej zmianie. Nie wykluczam, że kupię go ponownie, ale raczej nie nastawiam się na to w najbliższym czasie. Poświęciłam mu oddzielny wpis.

Oriflame – Giordani Gold – Iconic All-in-One Mascara

Oriflame – Giordani Gold – Iconic All-in-One Mascara

Jeden z fajniejszych tuszy do rzęs, jakiś używałam w ciągu ostatnich lat. Nie uczula, nie podrażnia. Silikonowa szczota fantastycznie rozdziela rzęsy, nie ma tu grudek, mega naturalny efekt. A jednocześnie oczy są podkreślone, wywinięcie utrwalone. Utrzymuje się przez cały dzień bez kruszenia, przez dużo dłuższe miesiące, niż powinnam była jej używać. Raczej wydłuża, niż pogrubia. Ja taki efekt bardzo lubię. A przy okazji, nie jest szczególnie upierdliwa podczas zmywania. Jak nadarzy się okazja, kupię ponownie.