Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020
Zużyte czy nie, pozbywam się #3 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … cały zeszły tydzień wciął nam mały remont, z którego teraz się odbijamy i nadrabiamy to co w zeszłym było nie do ogarnięcia. Ale jeden mamy odświeżony, reszta czeka na swoją kolej, ale już wiemy, że podołamy. A ja przy okazji zaczęłam mój maraton po lekarzach, który staram się ogarnąć gdzieś na początku roku, co roku. Mam nadzieję, że również badacie się regularnie, profilaktycznie.

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Sól gruboziarnista. Całkiem przyjemna, nie jest jakoś szczególnie zachwycająca, moje wrażenia są neutralne, ale … mam ją w sklepiku osiedlowym, jest niedroga, nie mam za bardzo na co narzekać. Kupiłam ponownie i zapewne znowu kupię. Zwłaszcza, że jak widać, zimą potrzebuję jej bardziej.

Jak widać zużyłam 3, a w sumie poza kolorami, nie widzę miedzy nimi różnicy.

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk
Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić. Ostatnio mam wrażenie, że nawet umilacze kąpieli tak często, jak ona nie pojawiają się w denkach.

Marion – Błyskawiczna odżywka do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami
Marion – Błyskawiczna odżywka do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami

Marion – Błyskawiczna odżywka do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami

Lubię ją. Sprawdza mi się, ale w bardzo specyficznym zakresie. Więc, jeśli przeczytałyście to co pisałam w moich wrażeniach i nadal Was korci, to moim zdaniem warto dać jej szansę. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

EOLaboratorie - Ultra-odżywczy krem-żel pod prysznic tajskie mango
EOLaboratorie – Ultra-odżywczy krem-żel pod prysznic tajskie mango

EOLaboratorie – Ultra-odżywczy krem-żel pod prysznic tajskie mango

Zupełnie przyjemny kremowy, ale nie szczególnie gęsty żel pod prysznic. Fajnie pachnie, ale liczyłam na dużo więcej. A tu jest po prostu ok, pod każdym względem. Mogłabym do niego wrócić, ale nie czuję wielkiej potrzeby.

Allergoff - Neutralizator alergenów kurzu domowego
Allergoff – Neutralizator alergenów kurzu domowego

Allergoff – Neutralizator alergenów kurzu domowego

Używałam, nie super regularnie, ale co mi się przypomniało i konkretniejsze porządki robiłam. Za każdym razem tylko do materacy w łóżkach. Nie robi plam, nie robi nic złego, nie uczula, nie podrażnia, jeśli chodzi o mnie, męża i syna. Zwłaszcza, jeśli chodzi o młodego miałam największe obawy.

Allergoff - Neutralizator alergenów kurzu domowego
Allergoff – Neutralizator alergenów kurzu domowego

Nie wiem czy zmiana przed i po była drastyczna, poza tym, że miałam wrażenie odświeżenia. Jakbym wywaliła materac na balkon i porządnie go co najmniej wywietrzyła. Z mniejszymi to robię, ale największego z sypialni bez męża nie ruszę. Oczywiście piorę wierzchnią warstwę dosyć regularnie, zamawiam pana od czyszczenia tapicerki, ale nigdy nie miałam takiego wrażenia świeżości, które utrzymuje się przez parę dni.

Lubiłam go używać, ale czy do niego wrócę to się okaże, jak zatęsknię to poszukam. Dostałam go na spotkaniu blogerek w Gdyni, razem z barierową oliwką do kąpieli leczniczych oraz powlekająco barierowym krem do ciała.

Allergoff - Neutralizator alergenów kurzu domowego
Allergoff – Neutralizator alergenów kurzu domowego
Okani - Mydło peelingujące
Okani – Mydło peelingujące

Okani – Mydło peelingujące

Dostałam je jako dodatek do zamówienia na Iwos.pl. Ale w tym miała jeszcze udział Ania z Aneczka blog, bo to ona kod na nie mi oddała. Co prawda mydełko jest czarne, ale jeśli nie zostawię go by przesadnie rozmiękło, nie brudzi szczególnie. Nie jest to najmocniejszy zdzierak, więc spokojnie może się nadawać do częstego mycia skóry i peelingowania. Nadal nie lubię mydeł w kostce do mycia ciała, ale te peelingujące zupełnie mi nie przeszkadzają, wręcz je lubię. Mogłabym do niego wrócić, ale nie widzę ich na stronie.

Schaebens – Augen & Lippen Maske
Schaebens – Augen & Lippen Maske

Schaebens – Augen & Lippen Maske

Fajny pomysł z saszetką dzieloną na 4 części, dzięki czemu nic się z maseczką nie dzieje. Gęsta, kremowa, zapach jest nienachalny, takie maleństwo 1/4 saszetki starczyła mi na 2 razy, nakładając grubą warstwę tylko pod oczy. Natomiast jeśli nakładam pod oczy i wokół ust to zużywam na raz tą jedną mini saszetkę. Roztapia się i wchłania, w ogromnej ilości, ale też zostawia skórę lekko tłustą i mocno błyszczącą. Nie zrobiła nic złego moim wrażliwym oczom, którym daje ulgę i odżywienie. Może nie jest to efekt wow, ale zadowalający, jak dobry krem na noc. Wokół ust nie robi nic. Lubimy się, muszę przyznać, że kupiłabym ją w większym opakowaniu, bo wtedy mogłabym używać jej bardziej ekonomicznie, niż w saszetce.

Wibo – Rice Powder – Total Matt Effect
Wibo – Rice Powder – Total Matt Effect

Wibo – Rice Powder – Total Matt Effect

Polubiłam się z nim od pierwszego użycia. Dobry mocny, choć może nie koniecznie betonowy mat. Trudno z nim przesadzić, nie jest widoczny na skórze, chyba że nakładam go gąbeczką, wtedy tworzą się jakieś dziwne małe ciapki, ale przy puszku, czy pędzlu nic takiego się nie dzieje. Nie bieli. Mega wygładza, znikają moje pory, faktura skóry jest nie tylko optycznie, ale i wyczuwalnie pod palcami gładsza. Lepszy, niż większość pudrów, których używałam. Właśnie zużywam kolejne opakowanie i chyba czas wrzucić go do ulubieńców, bo zapowiada się, że i po kolejne opakowania sięgnę.

Baylis & Hardingkids! oraz Marba
Baylis & Hardingkids! oraz Marba

Marba – Hu hu – Kąpielowa galaretka oraz Mydło ciastolina

Fajne są, barwią lekko wodę, pachną, choć sztucznie, ale nie tak żeby głowa bolała. Z mydłem ciastoliną trzeba uważać, bo jest bardzo wydajne i mocno się pieni, jak się przesadzi, skóra będzie swędziała. I bez balsamu się nie będzie.

Baylis & Hardingkids! – Pieniący żel do kąpieli – Rekin

Nic szczególnego, kupiony dla rekina, który gdzieś się wala po domu. A umilacz załapał się do poprawnych, ale bez szczególnych zachwytów.