Zużyte czy nie, pozbywam się #26 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się #26 2019
Zużyte czy nie, pozbywam się #26 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … Pierwszy tydzień w pracy, po urlopie za mną. Niby wypoczęłam, ale wcale łatwiej mi się przez to rano nie wstaje. Grunt, że jest ładna pogoda i jeszcze można z wieczorów korzystać.

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić. Ostatnio mam wrażenie, że nawet umilacze kąpieli tak często, jak ona nie pojawiają się w denkach.

Medius – Ampoule Synergy Mask

Medius – Ampoule Synergy Mask

Cena regularna to 13 zł, ale widziałam jakiś czas temu widziałam je w super promocji za 2,90 zł i w podobnej cenie je kupowałam. Mimo, że można dorwać je w świetnych cenach, ja kolejnego zakupu nie planuję. Jeszcze mi się nie trafiło, żeby cała seria masek w płacie mi nie podpasowała. Moja wrażliwa skóra była za każdym razem mniej lub bardziej rozdrażniona. Nie chciało mi się po nie sięgać. Ogromne rozczarowanie. Mam jeszcze kilka ich masek, ale chwilowo chyba sobie od nich odpocznę.

Optima – Odżywka do włosów olejek z drzewa herbaciango – Australian Tea Tree

Optima – Odżywka do włosów olejek z drzewa herbaciango – Australian Tea Tree

Bardzo fajna, lekka odżywka bardziej do skóry głowy, niż do włosów. Z włosami nie robiła wiele, ale coś tam. Za to fajnie spisywała się wmasowywana w skórę głowy. Tak ją lubiłam i tak było mi jej żal było marnować, że zawsze nakładałam ją, jak wiedziałam, że będzie mogła poleżeć na skórze dłużej. Czasami zostawiałam ją na noc. Cudnie ogarniała moją chimeryczną skórę głowy. Kupię ponownie.

La Roche-Posay – Cicaplast - Kojący balsam regenerujący
La Roche-Posay – Cicaplast – Kojący balsam regenerujący

La Roche-Posay – Cicaplast – Kojący balsam regenerujący

Miałam próbkę, okazała się całkiem przyzwoita. Lubię ich produkty, nie robią mi nic złego. Balsam rzeczywiście koi, otula, regeneruje. Przydaje się, choć nie mogę napisać, że jest niesamowity, choć dobry już tak.

Fitokosmetik – Sól do kąpieli
Fitokosmetik – Sól do kąpieli

Fitokosmetik – Sól do kąpieli

Bardzo fajne, drobniutkie, wydajne, niedrogie sole do kąpieli. Robią co mają robić, krzywdy nie robią. Ciut barwią wodę, potrafią zostawić osad na dnie wanny, łatwy do spłukania, jakby piasek, nie brudzą wanny. Ta akurat była zielonkawa i trochę barwiła wodę, na szczęście nie wannę.

Bioderma – Sensibio H2O – Płyn micelarny

Poprawny jest. Kupiłam po raz kolejny, żeby sprawdzić, czemu nadal jest wśród tych ulubionych. Żeby nie było, sama się nim kiedyś zachwycałam. Nie uczula, nie podrażnia, zmywa niewodoodporny makijaż. Z bardziej trwałą maskarą sobie nie radzi do końca. Zużyłam, ale nie lecę, żeby kupić kolejne opakowanie, choć jak się napatoczy w dobrej promocji, może jeszcze do mnie wróci.

Czarszka - Aksamitny balsam do mycia twarzy
Czarszka – Aksamitny balsam do mycia twarzy

Czarszka – Aksamitny balsam do mycia twarzy

Miałam go długo, za długo. A mimo to, nic złego się z nim nie działo. Co prawda nabierałam go szpatułką, a nie paluchem. Ale konsystencja, zapach i działanie były cały czas takie same. Nie jestem fanką takiego oczyszczania twarzy, choć gdzieś tam widzę światełko. Ale chyba muszę dopracować sposób usuwania go z twarzy, bo ze szmatką, skóra była za bardzo rozdrażniona. Zanosi się na kolejne zakupy.

Polny warkocz – Nawilżająca esencja z mleczkiem pszczelim
Polny warkocz – Nawilżająca esencja z mleczkiem pszczelim

Polny warkocz – Nawilżająca esencja z mleczkiem pszczelim

Jeśli rozpatrywać ją jako esencję to jest słabiutka. Jeśli rozpatrywać ją jako tonik to jest świetny. W ogólnym rozrachunku to przyjemny, działający produkt, wart swojej ceny. Z przyjemnością jeszcze do niej wrócę, używając w miejscu toniku. Jeśli szukasz dobrego toniku, polecam.

Iossi – Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym
Iossi – Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym

Iossi – Serum nawilżająco-wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym

Uwielbiałam je. Mimo, że rozruch był długi, bo serum olejowe to do tej pory nie była moja bajka. Odwróciłam je do góry nogami, żeby wydostać z opakowania jego ostatnie krople. Kolejna sztuka wróci do mnie w większej pojemności.

Zoeva - Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette - Mini Paleta cieni do powiek
Zoeva – Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette – Mini Paleta cieni do powiek

Zoeva – Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette – Mini Paleta cieni do powiek

To moja pierwsza paletka Zoeva, chwyciłam malucha na próbę. 72 zł to nie mało, ale po co pakować się w dużą. Dużo razy dawałam jej szansę. Niby moje kolory, niby nudne około brązowe, nie mogą się nie sprawdzić, prawda? Po raz kolejny stwierdzam, że u mnie wszystko jest możliwe.

Zoeva - Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette - Mini Paleta cieni do powiek
Zoeva – Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette – Mini Paleta cieni do powiek

Z jasnego prawie nie korzystałam, bo pudruję powiekę, a mało kiedy nasmaruję tyle, żeby potrzebować czyścić. Jasny brązik jest ok, a ciemny jakoś tak buro u mnie wypada, na kreskę też nie bardzo. Błyski są cudne, ale totalnie nie trwałe. Ja nie używam wspomagaczy, typu klej, nie maluję na mokrą bazę, więc mają prawo nie być tak intensywne, jak podrasowane. Ale one z powieki zwiewają i to w sumie nie wiem gdzie, bo nie zbierają się w załamaniu. Po kilku godzinach zostaje tylko minimalny ślad przy linii rzęs. Przyznam, że od lat tak nie miałam. Czasami tracą moc, ale żeby całkowicie się ulotnić? Co ciekawe maty takiej tendencji nie mają.

Zniechęciłam się na tyle, że nie planuję sięgać po inne ich produkty.

Zoeva - Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette - Mini Paleta cieni do powiek
Zoeva – Voyager Cocoa Blend Eyeshadow Palette – Mini Paleta cieni do powiek