Zużyte czy nie, pozbywam się #22 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #22 2020
Zużyte czy nie, pozbywam się #22 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … piękną jesień mamy, a raczej chyba mieliśmy, bo jak sprawdzam prognozę pogody, to już tak letnio ma nie być. Ale w sumie nawet już czekam na szale i kaloryfery. Zmęczenie mi nie przechodzi, ale przynajmniej już zlokalizowałam jego źródło, a to już zawsze krok do przodu.

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Sól gruboziarnista. Całkiem przyjemna, nie jest jakoś szczególnie zachwycająca, moje wrażenia są neutralne, ale … mam ją w sklepiku osiedlowym, jest niedroga, nie mam za bardzo na co narzekać. Kupiłam ponownie wiele kolejnych opakowań i zapewne znowu kupię.

Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Ekspresowa maska do włosów – Regeneracja

Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Ekspresowa maska do włosów – Regeneracja

Świetna, działająca maska, do której już wróciłam mimo, że mam zapas i planuję kupić kolejne opakowania w najbliższym czasie. Dawno już nie trafiłam na tak dobry produkt dla moich włosów. Polecam. Poświęciłam jej oddzielny wpis i właśnie zamówiłam kolejne.

Maski w płacie Apis

Maski w płacie Apis

Nie polubiłam się z nimi. Po raz pierwszy nie byłam wstanie wyłonić lepszych i gorszych. Po raz pierwszy nawilżająca nie była najlepszą, tudzież jedyną do której wrócę. Wszystkie irytowały mnie po równo. Nie kupię ponownie. Co więcej cieszę się, że nie kupiłam ich więcej. Poświęciłam im oddzielny wpis.

Marks and Spencer - Nature's Ingredients - Shower Scrub
Marks and Spencer – Nature’s Ingredients – Shower Scrub

Marks and Spencer – Nature’s Ingredients – Shower Scrub

Zakup jeszcze z czasów, kiedy M&S był w Gdyni, choć mam wrażenie, że i z Polski się zawinęli. Jednak oceniając po tym gagatku, strata niewielka. Mocno wodnisty, przelewający się przez palce, z małą ilością drobnych drobinek. Jak dla mnie w najlepszym wypadku to żel pod prysznic, bo nie wiem co miałby złuszczać. Nie widzę, żeby nawet największy wrażliwiec mógł go docenić. Zapachem też nie powalał. Słabizna.

Le Cafe de Beaute – Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu
Le Cafe de Beaute – Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Le Cafe de Beaute – Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Lubiłam go, jedynie mrowienie momentami mnie niepokoiło, ale w sumie nic poza tym nie działo się. Nie jest zły, robi co ma robić. Cena jest przyjemna. Pisałam o nim w 3 produktach z So Bio i Vianek.

Nivea - Black & White Invisible Anti-Perspirant
Nivea – Black & White Invisible Anti-Perspirant

Nivea – Black & White Invisible Anti-Perspirant

Zupełnie poprawny pod każdym względem. Nie brudzi, robi co ma robić. Ale ja nie lubię tej formy, bo mnie dusi, nawet rozpylony w otwartej łazience. Jednak co tu ściemniać anti lepiej spisze się latem, niż deo, w których ostatnimi czasy usilnie grzebię. Raczej nie wrócę ponowie, ale kto wie.

Petal Fresh - Ultra-Shine Shampoo - Aloe & Citrus
Petal Fresh – Ultra-Shine Shampoo – Aloe & Citrus

Petal Fresh – Ultra-Shine Shampoo – Aloe & Citrus

Zupełnie przyjemny szampon. Robił co miał robić, ani nie wydłużał świeżości włosów, ani jej nie skracał. Nie znęcał się też nad moją wrażliwą skórą głowy, ani nie robił mi siana z lichych włosów. Lubiłam się z nim, ale w najbliższym czasie raczej nie planuję powrotu, bo mam za duży zapas, a ta grupa kosmetyków schodzi mi opornie.

Face Boom – Gumowa Maska Algowa Peel-Off – Giętka Idealistka

Face Boom – Gumowa Maska Algowa Peel-Off – Giętka Idealistka

Bardzo przyjemna maska algowa. Zadziałała jak kompres na moją wiecznie rozdrażnioną skórę. Ale nie ma w tym nic dziwnego Bielenda ma świetne maski algowe. Jednak nie sięgnę po nią ponownie, bo 15 zł za 12g, na jedno użycie to jednak sporo. Zwłaszcza, jeśli porównać do ich masek z serii profesjonalnej, za które zapłacicie 59 zł za 190g. Ale same oceńcie, czy chcecie tyle płacić za urocze, a jednak pustawe opakowanie. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Fitomed - Maseczka-peeling - Korund i kwas mlekowy
Fitomed – Maseczka-peeling – Korund i kwas mlekowy

Fitomed – Maseczka-peeling – Korund i kwas mlekowy

Świetny, skuteczny, łagodny, ale z możliwością przejścia na wyższy poziom dla chętnych. Skóra po nim zawsze była promienna i super gładka, bez zaczerwienień i innych niepożądanych reakcji mojej wrażliwej skóry. Ale nakładałam go na oczyszczoną skórę, zostawiałam na niej na kilka minut i dopiero podczas zmywania delikatnie masowałam. Bo on ma potencjał na mega zdzieraka, a tego już moja skóra mogłaby nie przeżyć.

Proszek do prania by Co kręci Anulę

Proszek do prania by Co kręci Anulę

Jeden z najlepszych proszków jakie miałam. Muszę poprosić Anulę o przepis. Pięknie doprał mi wszystkie świeże plamy i nie znęcał się nad skórą młodego. Z rozpuszczaniem też nie miałam problemu. Czego chcieć więcej? Chcę więcej tego proszku.

Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający
Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Uwielbiam go! Mało produktów mnie ostatnio zachwyca. Sporo dobrych produktów do oczyszczania przerabiałam. A ten pięknie pachnie, bawi mnie ta konsystencja, nie robi mi nic złego, spełnia obietnice producenta, jest niedrogi, wydajny i łatwo dostępny. Czego chcieć więcej? Poświęciłam mu oddzielny wpis.