Zużyte czy nie, pozbywam się #20 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #20 2020
Zużyte czy nie, pozbywam się #20 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … zabrałam się za małe porządki na blogu, które czekały na moją wenę dobrze ponad rok. Pewnie nikt ich nie zauważy, ale porządek w linkach to jednak przyjemna rzecz, zwłaszcza dla kogoś kogo będzie irytowało przekierowanie do nie istniejącej strony, czyli choćby mnie. Trafiłam na wtyczkę, która miła mi to ułatwić. I pewnie to zrobiła, ale z grubsza siedziałam przy tym temacie tydzień. I to nie po parę minut, żeby ogarnąć ten bajzel, jeszcze po przeniesieniu bloga na PL i WP.

Jantar – Odżywka z wyciągiem z bursztynu
Jantar – Odżywka z wyciągiem z bursztynu

Jantar – Odżywka z wyciągiem z bursztynu

Uwielbiam ją, to już kolejne opakowanie z wielu opakowań, które przez lata zużyłam. Czytałam, że nie każdemu się sprawdza. Ale ja jestem zachwycona, jeden z nielicznych bardzo popularnych produktów, który i na mnie działa. Będą kolejne opakowania, na razie daję szansę innym. Ale Jantar daje radę, nowe włosy zawsze pojawiają się i nie znęca się nad moją wrażliwą skórą głowy.

Gosh – Macadamia Oil – Nawilżająca odżywka do włosów
Gosh – Macadamia Oil – Nawilżająca odżywka do włosów

Gosh – Macadamia Oil – Nawilżająca odżywka do włosów

Fajna, lekka Odżywka, którą spokojnie można myć włosy i skórę głowy. Świetnie radzi sobie z usuwaniem oleju. Nie robi krzywdy mojej wrażliwej skórze głowy. Nawet opakowanie rozcięłam, żeby wydobyć wszystko, czego normalnie nie robię. Spokojnie mogłabym napisać, że kupię ją ponownie, ale już mam inne wersje odżywek Gosh w szufladzie. Kolejna właśnie idzie na wannę. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Yope - Naturalne mydło w płynie - Mandarynka Malina
Yope – Naturalne mydło w płynie – Mandarynka Malina

Yope – Naturalne mydło w płynie – Mandarynka Malina

Co tu dużo pisać, od lat mam w łazience te mydła. I na razie nie planuję tego zmieniać. Może nie są idealne, bo pompka od lat cieknie i brudzi butelkę. Zapachy nietypowe, a jednak bardzo delikatne, akurat przy mydłach mogłyby być intensywniejsze. Ale z drugiej strony, jak sobie takim umyję twarz to nic złego mi nie zrobi. Fajny zapach, który w sumie dopiero podczas mycia twarzy do mnie dotarł. A zazwyczaj zużywam je po prostu do mycia rąk.

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk
Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić. Choć jak widać opakowania zmienili, oczywiście widziałam to dawno, ale ja zawsze mam ich zapas, więc najpierw stare poszły w ruch.

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli
Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Sól gruboziarnista. Całkiem przyjemna, nie jest jakoś szczególnie zachwycająca, moje wrażenia są neutralne, ale … mam ją w sklepiku osiedlowym, jest niedroga, nie mam za bardzo na co narzekać. Kupiłam ponownie i zapewne znowu kupię.

Vianek – Nawilżający płyn micelarny
Vianek – Nawilżający płyn micelarny

Vianek – Nawilżający płyn micelarny

Nie robił krzywdy mojej wrażliwej skórze, robił to co powinien, nawet jeśli czasami po użyciu po nim żelu, pojawiała się delikatna panda pod okiem. Jednak to czego w nim nie lubię, to czasami rozdrażnia mi na dłuższą chwilę skórę.

Patyka – Huile Absolue – Organic Skin Booster Serum – Odżywcze serum
Patyka – Huile Absolue – Organic Skin Booster Serum – Odżywcze serum

Patyka – Huile Absolue – Organic Skin Booster Serum – Odżywcze serum

Uwielbiam je! W sumie pasowało mi od początku, co więcej byłam tak z niego zadowolona, że nie zabierałam się za wpis do zużycia ostatnich kropli. Ciężko mi było uwierzyć, że coś mi tak pasuje. Wiecie same, że raczej mam tendencję do marudzenia, niż przesadnego chwalenia. Idealnie wpasował się w potrzeby mojej skóry. Na razie mam inne, więc mam co zużywać, ale będę na nie polować. I co przychodzi mi z ciężkim sercem, jestem wstanie wyłożyć na nie pełną cenę. Choć oczywiście wolałabym wrócić do niego w tej, w której je kupiłam.

EOLaboratorie – Dezodorant łagodność i komfort z acerolą i pudrem perłowym
EOLaboratorie – Dezodorant łagodność i komfort z acerolą i pudrem perłowym

EOLaboratorie – Dezodorant łagodność i komfort z acerolą i pudrem perłowym

Dezodorant EOLaboratorie okazał się dla mnie taki sobie. Ani nie łapie się do tych najgorszych, na które moja skóra by źle reagowała. Ani też mnie nie zachwyca, dając radę podczas długich ciepłych dni. Dałam radę go zużyć, ale pod koniec coraz częściej musiałam wspomagać się czymś jeszcze. Nie planuję powrotu do niego.

Hungarian Water Essence – Rozświetlającą i nawilżającą wodę królowej Izabeli Węgierskiej

Większych efektów brak. Nakładałam ją zamiast hydrolatu, po hydrolacie, po hydrolacie i toniku hyrożelowym, ale też po hydrolacie, toniku hydrożelowym i serum nawilżającym. No nie widzę, nie czuję, żebym dokładała jakiś produkt. Czyli robi mniej więcej tyle co hydrolat, tudzież przeciętny tonik. Choć jak tylko to napisałam, już się z tym do końca nie zgadzam, w końcu są hydrolaty i zwykłe toniki, które moja skóra polubiła bardziej.

EOS – The Evolution Of Smooth Lip Balm Stick

Fajne opakowanie, cudny zapach i smak. Na tym zachwytów koniec, wielokrotnie dawałam EOS szansę, ale one nic dla moich ust nie robią. Smaruję i niby jest przyjemnie, ale nie ma nawilżenia, nie ma odżywienia. Przy dłuższym stosowaniu skóra reaguje jakbym nic nie robiła, a ja nie nakładam balsamów dla zasady, czy z nawyku, a dlatego, że potrzebę mam. Więc mogę go sobie używać, a usta i tak będą w takiej samej, bądź gorszej sytuacji. Przeciętny błyszczyk robi dla nich więcej.

Cien Care – Nawilżająca pomadka ochronna z masłem shea, witaminą E i olejkiem babassu

Czy tylko mi ona śmierdzi? No nie mogłam się z nią dogadać, nie chciało mi się po nią sięgać. A dodatkowo nie robiła nic dla moich ust. Nie planuję powrotu do niej.

Valjean Labs – Hydrate – Facial Serum – Hyaluronic Acid + Vitamin B5
Valjean Labs – Hydrate – Facial Serum – Hyaluronic Acid + Vitamin B5

Valjean Labs – Hydrate – Facial Serum – Hyaluronic Acid + Vitamin B5

Nawilżające Serum Valjean Labs to całkiem przyjemny produkt, który nie zrobił mi nic złego. Jednak nie robi tak dużo, żebym chciała do niego wracać. Zwłaszcza, że nie jest łatwo dostępne. A sporo fajnych produktów z kategorii serumesencja opisałam. Poświeciłam mu oddzielny wpis.

Apis - Mgiełka dotleniająca
Apis – Mgiełka dotleniająca

Apis – Mgiełka dotleniająca

Uwielbiałam ją! Nawet pojawi się oddzielny wpis z tymi mgiełkami, ale jak zwykle czasu na wszystko nie starcza. Nawilża, koi, chłodzi, powiew świeżego powietrza. Co szczególnie podczas ostatnich upałów jest w cenie. Niestety już mi się skończyła, a kolejna już mnie tak nie zachwyca. Ale o tym kiedyś …