Zużyte czy nie, pozbywam się #16 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #16 2020
Zużyte czy nie, pozbywam się #16 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … obmyśliłam chytry plan. Urlopu mieć nie będę, ale ciut z lata skorzystać chcę. Zamiast rozpisywać dni wolne ciągiem. Wypisałam wniosek na 4 środy. Wolny dzień w połowie tygodnia daje oddech, potencjalnie ma pozwolić, gdzieś wyskoczyć na 1 dniową wycieczkę i nie utknąć w weekendowych nadmorskich korkach. No i młody nie będzie wyczekiwał tak końca tygodnia, żeby mama miała w końcu dla niego więcej czasu.

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Fito Kosmetik – Sól do kąpieli

Sól gruboziarnista. Całkiem przyjemna, nie jest jakoś szczególnie zachwycająca, moje wrażenia są neutralne, ale … mam ją w sklepiku osiedlowym, jest niedroga, nie mam za bardzo na co narzekać. Kupiłam ponownie i zapewne znowu kupię.

Couleur Caramel – Mascara Revolution
Couleur Caramel – Mascara Revolution

Couleur Caramel – Mascara Revolution

Nie jest to tuszem, który w pełni spełnia moje potrzeby. Cały dzień na rzęsach, zmienna pogoda, a nie wszędzie podwożę tyłek samochodem, śmiech aż do łez też zdarza się. Ale gdy do biura jadę autem i nie mam w planach większej aktywności i dodatkowych atrakcji po pracy, dogadujemy się. Nie jest zła, ma swoje ograniczenia, ale to naturalna kolorówka. Nie wrócę do niej, ale jedną z 3 klasycznych wersji jeszcze sprawdzę, bo to one są najbardziej polecane. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Revlon - Brow Fantasy - Kredka do brwi+ Żel utrwalający
Revlon – Brow Fantasy – Kredka do brwi+ Żel utrwalający

Revlon – Brow Fantasy – Kredka do brwi+ Żel utrwalający

Niczym mnie nie zachwyciły, ale miałam, więc zużyłam. Żeby ten proces przyspieszyć, pochowałam inne. Kredka była ok, miękka, ale nie szczególnie trwała, no i nie bardzo precyzyjna, chyba, że często ją ostrzyłam. Żel był gorszy, ciut koloru, mało utrwalenia. Nie kupię ponownie.

Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy
Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

Bell – Cinnamon Girl – Bronze & Contour Powder – Bronzer do modelowania twarzy

To był mój 4 bronzer Bell. 5 właśni jest w użyciu i co najmniej jeszcze jednej ukrywam w zapasie. Jak na bronzer bardzo go lubiłam. Jak na bronzer Bell miałam lepsze. Chętnie sięgnę po kolejną limitkę, ale nie planuję zamawiać ponownie tego konkretnego. Poświęciłam mu oddzielny wpis.

Avebio & Glamglow
Avebio & Glamglow

Glamglow – Super Mud Clearing Treatment – Maska oczyszczająca

Ceny tych masek skutecznie zniechęcały mnie do zakupu. Ale ta próbka zrobiła na mnie świetne wrażenie. I już zamówiłam sobie pełny wymiar, w sumie to klasyczną 50. Oczyszcza solidnie, a nie znęca się nad moją wrażliwą skórą.

Avebio – Naprawcze serum do twarzy – Energy Cure

Przyjemne było, ale jakoś mnie nie zachwyciło. Jednak widzę potencjał, no i nic złego nie robi. Ogólnie już od jakiegoś czasu korci mnie, żeby zrobić większe zakupy w ramach tej marki.

Sensum Mare – Algoeye – Zaawansowany i bogaty krem pod oczy o działaniu przeciwzmarszczkowym

Sensum Mare – Algoeye – Zaawansowany i bogaty krem pod oczy o działaniu przeciwzmarszczkowym

Całkiem przyjemny, lekki, fajnie nawilżający krem. Dobry dzienniaczek, który ładnie zgrywał mi się z kolorówką. Jednak używałam go w długim okresie czasu z doskoku, zamiennie z mamą i czuję, że potrzebuję jeszcze jednego opakowania, żeby poświęcić mu wpis. Kupiłam mamie całą serię w ramach prezentu, używa co jakiś czas i jest bardzo zadowolona ze wszystkiego łącznie z tym kremem. Jednak ja czuję, że muszę kupić 3 opakowanie, tym razem tylko dla siebie.

Masmi - Delikatny żel do higieny intymnej nagietek i borówka
Masmi – Delikatny żel do higieny intymnej nagietek i borówka

Masmi – Delikatny żel do higieny intymnej nagietek i borówka

Bardzo fajny żel. Nie robił mi nic złego. Konsystencja była w punkt. Wydajny. Nie mam mu nic do zarzucenia. Chciałam nawet do niego wrócić, ale nie był dostępny w Iwos.pl, gdzie go kupiłam. Więc zamówiłam inny.

Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Maska do włosów – Potrójne działanie
Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Maska do włosów – Potrójne działanie

Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Maska do włosów – Potrójne działanie

Z równowagi PEH, Curlsbot’a krzyczącego silikon, przy obietnicy ochrony włosów w czasie zabiegów z użyciem wysokiej temperatury dla moich włosów nie wynika nic. Znika, nie pozostawiając wrażenia. Jednak nadal podtrzymuję moje uwielbienie co do żółtej maski Cafe Mimi i to ją mogę Wam polecić. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Light Mountain – Lis
Light Mountain – Lis

Light Mountain – Lis

Nie taki diabeł straszny. Nie było tak źle, trudno i brudno, jak się spodziewałam. Zajęło mi to mniej czasu, niż kiedyś zakładałam,choć to w dużym stopniu był mój wybór. Da się ogarnąć, bez pomocy innych. Po tygodniu efekt mnie zadowala. Minusy nie zniechęcają. Zwłaszcza, że ciągle widzę potencjał. Będzie kolejne podejście, no i następną hennę już mam. Poświęciłam jej oddzielny wpis.

Tahiti – Żel pod prysznic – Coco

Tahiti – Żel pod prysznic – Coco

Nic szczególnego pod każdym względem. Poprawny, nie zrobił mi krzywdy. Liczyłam na zapach, a nawet tu się zawiodłam. Moi domownicy byli z niego bardziej zadowoleni, ale też nie usłyszałam, że musimy kupić kolejne opakowanie.

Yope – Naturalny żel pod prysznic – Kadzidłowiec i rozmaryn
Yope – Naturalny żel pod prysznic – Kadzidłowiec i rozmaryn

Yope – Naturalny żel pod prysznic – Kadzidłowiec i rozmaryn

Uwielbiam ich żele, jeszcze bardziej, niż mydełka. Tą wersję zapachową lubię szczególnie. Ogólnie kupuję i zużywam ich produkty nałogowo. Na razie nie znalazłam lepszego zamiennika, z którym byłoby mi aż tak po drodze. Choć trochę zdradzam je z piankami, ale to bardziej przez moich domowników. Mega się z nimi polubiłam i na razie nic się w tym temacie nie zmienia.

Lovely Day – Hyaluron + Bloom Pink Clay Mask – Maska nawilżająca z różową glinką
Lovely Day – Hyaluron + Bloom Pink Clay Mask – Maska nawilżająca z różową glinką

Lovely Day – Hyaluron + Bloom Pink Clay Mask – Maska nawilżająca z różową glinką

Fajna kremowa, nawilżająco, odżywiająca maseczka. Nie robi mi nic złego. Widzę i czuję jej działanie, ale nie robi na mnie takiego wrażenia, jak się spodziewałam. Zużyłam bez większych oporów, nawet z przyjemnością, ale nie będę się starać, żeby do niej wrócić. Dobra na raz. Poświeciłam jej oddzielny wpis.

Czarszka – Oczyszczająca maska do twarzy
Czarszka – Oczyszczająca maska do twarzy

Czarszka – Oczyszczająca maska do twarzy

Nie byłam do niej negatywnie nastawiona, ale jestem pozytywnie zaskoczona. Od dawna nie trafiłam na dobrą maskę oczyszczającą, która by się nawet zbliżała do mojego ulubieńca, a ona właśnie tego dokonała. Dobrze oczyszcza moją skłonną do niedoskonałości i łatwo zanieczyszczającą się skórę. A jednocześnie nie znęca się, nawet nad tymi najwrażliwszymi partiami mojej skóry. Jestem na tak. Będę do niej wracać. Polecam. Poświęciłam jej oddzielny wpis.