Zużyte czy nie, pozbywam się #16 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się, czyli klasyczne denko.
Zużyte czy nie, pozbywam się #16 2019

Piątek, piąteczek, piątunio … kilka stopni mniej i od razu jest mi lepiej, a do tego dziś po pracy Ikea, co z grubsza oznacza dla mnie pełnię szczęścia, przynajmniej na początek weekendu. Co prawda nagromadzenie świetnych ludzi w szpitalu, mnie rozwala, ale wierzę … No i czerwiec to mój ukochany miesiąc w roku, więc czekam tylko na same pozytywne informacje. I siłę, którą z niego czerpię, przesyłam do Was.

100% Naturalny olej morninga z Your Natural Side.
Your Natural Side – 100% Naturalny olej morninga

Your Natural Side – 100% Naturalny olej morninga

Używany samodzielnie nie robił na mnie wrażenia, większego, niż to, że krzywdy mi nie robił. Więc zużyłam do wcierek, do skóry głowy i jak powyżej, poprawnie, bez szału. O dziwo zapach mi nie przeszkadzał, a z produktami o tej nucie zapachowej, nie zawsze jest mi po drodze.

Fruity Mousse, czyli balsam do twarzy i ciała z Willow Organics.
Willow Organics – Fruity Mousse – Balsam do twarzy i ciała

Willow Organics – Fruity Mousse – Balsam do twarzy i ciała

Zapach skradł moje serce, twarz i ciało są usatysfakcjonowane, dobry skład, świeży produkt, cena adekwatna, wydajność ogromna. Młody nie narzeka, a to jego skórę zazwyczaj nim traktuję. Uwielbiam i muszę kupić ponownie. Jeśli macie ochotę poczytać o nim więcej, to poświęciłam mu wpis. Dzieło Mariki z bloga Le Bleuet.

Tropical summer, żel pod prysznic by Tetesept.
Tetesept – Tropical summer – Żel pod prysznic

Tetesept – Tropical summer – Żel pod prysznic

Fajny zapach, rzadka konsystencja, czerwony kolor. Przyjemny, poprawny, nie robi mi nic złego, ale też nie zachwyca. Nie obrażę się, jak znowu trafi w moje ręce, ale też nie będę do tego jakoś specjalnie dążyła.

Tropical summer, żel pod prysznic by Tetesept.
Tetesept – Tropical summer – Żel pod prysznic
Gold EGF Eye & Spot Patch, czyli hydrożelowe płatki pod oczy z Petitfee.
Petitfee – Gold EGF Eye & Spot Patch – Hydrożelowe płatki pod oczy

Petitfee – Gold EGF Eye & Spot Patch – Hydrożelowe płatki pod oczy

Hydrożelowe płatki pod oczy, Gold EGF Eye & Spot Patch z Petitfee, zupełnie nie sprostały moim oczekiwaniom. Nie robiły nic. A przecież to tylko dodatkowy krok w mojej pielęgnacji, więc mają ułatwione zadanie. Moje oczekiwania wyjściowo też nie są ogromne w stosunku do tego typu produktów, bo zależy mi tylko na dodatkowym dobrym nawilżeniu. W przeciwieństwie do Black Pearl & Gold, tych polecić nie mogę. Poświęciłam im oddzielny wpis.

Okani Beauty, 100% organiczny hydrolat lawendowy.
Okani Beauty – 100% organiczny hydrolat lawendowy

Okani Beauty – 100% organiczny hydrolat lawendowy

Dodatek do zakupów poczynionych na Iwos.pl. Cudna, delikatna mgiełka. Bardziej czułam siano, niż lawendę, tak czy tak, subtelnie. Nie robi nic złego. Moja skóra była z niego bardzo zadowolona.

Okani Beauty, 100% organiczny hydrolat lawendowy.
Okani Beauty – 100% organiczny hydrolat lawendowy
Serum Proteiny Jedwabiu z Natural Way.
Natural Way – Serum Proteiny Jedwabiu

Natural Way – Serum Proteiny Jedwabiu

Jak ono śmierdzi, potworność. Nie dosyć, że śmierdzi to wręcz zatyka. To chyba jeden z nielicznych produktów, którym atomizer nie służy. A przecież normalnie, właśnie taką formę preferuję. Zużyłam, nie robi krzywdy skórze, choć lepiej pilnować, żeby do oczu się nie dostało, bo szczypie. Jeśli chodzi o działanie to może i była jakaś minimalna różnica. Jednak nie na tyle, żeby uzasadniać, męczenie się z tym smrodem. Nie kupię ponownie.

Serum Proteiny Jedwabiu z Natural Way.
Natural Way – Serum Proteiny Jedwabiu
Serum Proteiny Jedwabiu z Natural Way.
Natural Way – Serum Proteiny Jedwabiu
Maseczki do twarzy z Ava, Bandi oraz Nacomi.
Maseczki do twarzy z Ava, Bandi oraz Nacomi

Maseczki do twarzy z Ava, Bandi oraz Nacomi

Zachwytów brak. Nacomi była w miarę ok, ale ten shaker. Ava była poprawna, jako krem na noc. Bandi niestety mnie podrażniła. Nie planuję do nich wracać. Jeśli macie ochotę na więcej, to poświęciłam im oddzielny wpis.

Aqua Kosmetik - Naturalna sól morska.
Aqua Kosmetik – Naturalna sól morska

Aqua Kosmetik – Naturalna sól morska

Fajne sole, fajna cena i pojemność. Kamyki są duże i ostre, ale zupełnie przyzwoicie się rozpuszczają. Nie ma fajerwerków, ale robią co mają robić i chętnie do nich jeszcze wrócę.

Kwas Hialuronowy z e-FIORE.
e-FIORE – Kwas Hialuronowy

e-FIORE – Kwas Hialuronowy

I to jest zaskoczenie. Kupiłam go z myślą o wcierkach do skóry głowy. Ale skórę twarzy miałam taką przesuszoną po zimie, że skusiłam się raz, drugi, trzeci i tak już je zużyłam. Lekka, żelowa forma, pasująca do pipety, nic mi przesadnie nie ciekło. A skórę nawilżało cudnie, choć zawsze starałam się szybko go czymś przykryć. Kupię ponownie.

Kwas Hialuronowy z e-FIORE.
e-FIORE – Kwas Hialuronowy
Maseczka z Eolab oraz Ambrozja z Avebio.
Maseczka z Eolab oraz Ambrozja z Avebio

Eolab – Maska nawilżająca

Przy mojej pielęgnacji w ostatnim okresie, gdzie mocno stawiałam na nawilżanie, nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Zużyłam jako krem na noc. Fajna, poprawna, nie robiła krzywdy nawet moim wrażliwym oczom, ale … Może kiedyś się skuszę. Odlewkę dostałam od Ani z bloga Co kręci Anulę.

Avebio – Ambrozja – Just Happy

Odlewkę dostałam od Ani z bloga Co kręci Anulę. Chcę ją, wstępnie wszystko mi w niej grało. Konsystencja, zapach, działanie i to, że nic złego mi nie robiła. Kupię przy okazji.