Zużyte czy nie, pozbywam się #15 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #15 2020
Zużyte czy nie, pozbywam się #15 2020

Piątek, piateczek, piątunio … znowu wróciłam do trybu byle do piątku. Już zapomniałam, jak to było siedzieć w zamknięciu. Jedynym co mi nadal spędza sen z powiek jest młody i przedszkole, a w sumie nadchodząca zerówka. Lato w pełni, nie zapowiada się, żebym jakiś urlop w tym okresie miała.

Aromatica – Organic Aloe Vera Gel

Aromatica – Organic Aloe Vera Gel

W całości zużyłam go jako podkład na włosy, pod olej lub odżywkę. Jako element łagodzący, zwiększający objętość i ułatwiający rozprowadzanie, jak używałam peelingu kwasowego na skórę głowy. Ogólnie leciał na skórę głowy i włosy w różnych kombinacjach. Lubiłam go za działanie i za opakowanie z pompką. Nie mam się do czego przypiąć, mogłabym ponownie do niego wrócić. Dostałam go rok temu w prezencie urodzinowym od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis.

Yope - Yunnan Chińska Herbata - Naturalny regenerujący żel pod prysznic
Yope – Yunnan Chińska Herbata – Naturalny regenerujący żel pod prysznic

Yope – Yunnan Chińska Herbata – Naturalny regenerujący żel pod prysznic

Chyba jedna ze słabszych wersji zapachowych ich żeli. Jednak ogólnie lubię, kupuję nałogowo. Bardzo je lubię, zużywam zawsze jako mydło do mycia rąk. Na razie nie widzę, żebym miała porzucić te produkty.

Isana – Bio – Płatki kosmetyczne

Isana – Bio – Płatki kosmetyczne

Kupiłam, bo Agnieszka z bloga Kosmetyczny Fronesis mega je zachwala. Pierwsze kilka opakowań mnie nie powaliło na kolana, nie wiedziałam skąd te zachwyty, ale ostatnio zaczynam zauważać różnicę … na plus dla nich. Gdyby tylko można było kupić większe.

My Magic Essence – Vitamin Bomb – Olejek witaminowy dla każdej skóry oraz Hydration Base – Baza nawilżająca

My Magic Essence – Vitamin Bomb – Olejek witaminowy dla każdej skóry oraz Hydration Base – Baza nawilżająca

2 świetne produkty, zarówno olejek, jak i baza sprawiły, że chcę sprawdzić więcej produktów My Magic Essence. Poświęciłam im oddzielne wpisy. Szczerze polecam na nie zerknąć.

Farmona - Kanadyjski BioLifting - Bio-krem przeciwzmarszczkowo-liftingujący na dzień
Farmona – Kanadyjski BioLifting – Bio-krem przeciwzmarszczkowo-liftingujący na dzień

Farmona – Kanadyjski BioLifting – Bio-krem przeciwzmarszczkowo-liftingujący na dzień

Zużyłam go na raz. Wrażeń w sumie brak, poza tym, że nie zrobił mi nic złego. Próbka nie zachęciła mnie nawet do zerknięcia na pełny wymiar.

Feel Free – Krem do rąk z olejem ze słodkich migdałów

Feel Free – Krem do rąk z olejem ze słodkich migdałów

Nie jestem wielką fanką kremów do rąk. Przyciśnięta do ściany, zaczynam się do nich przekonywać. A to jeden z kremów, dzięki, którym zmieniam zdanie. Lubię go, nawet poświęciłam mu oddzielny wpis.

Skin79 – Cleanest – Rice Cleansing Oil

Skin79 – Cleanest – Rice Cleansing Oil

Najpierw długo nie mogłam się za niego zabrać. Potem zmuszałam się do jego zużycia. Rypacz ze slangu włosomaniaczek to określenie, które idealnie mi do niego pasuje. Niby delikatny olejek, który pięknie emulguje. Ale już dawno nie miałam takiego agresora do mycia skóry twarzy. Nie używałam przy każdym myciu twarzy, nie używałam codziennie, używałam przy różnym stanie mojej skóry, a jednak zawsze był za mocny, za agresywny. A to co nakładałam po, było zawsze bogatą wersją mojej pielęgnacji. Zmęczyłam, ale nie wiem, czy to było tego warte.

CeCe – Stop Hair Loss Shampoo

CeCe – Stop Hair Loss Shampoo

Strasznie długo czekał w moim zapasie, aż po niego sięgnęłam. Nie mam mu nic do zarzucenia. Świetnie się spisywał. Ani nie był za mocny, ani za łagodny. Pienił się super. Nie znęcał się nad moją wrażliwą skórą głowy, nie plątał mi ekstremalnie moich sucharów. Jednak ciężko mi się odnieść, czy pomógł mi zmniejszyć wypadanie włosów.

Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim
Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Co przy mojej wrażliwej skórze, która ma też skłonność do niedoskonałości, muszę docenić. Jednak nie robi dla niej nic, co sprawiłoby, że chciałabym do niego wrócić. Ale dla wielu z Was może się okazać zupełnie przyzwoitym, podstawowym kremem. Poświęciłam mu oddzielny wpis.