Zużyte czy nie, pozbywam się #15 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko, pustaki, zużycia, czyli co zużyłam ostatnio lub po prostu pozbywam się z jakiegoś powodu.
Zużyte czy nie, pozbywam się

Piątek, piąteczek, piątunio … nie urzeka mnie tak bardzo, po wolnym tygodniu, jak zazwyczaj, bo tym razem oznacza, że do końca wolnego coraz bliżej. Ale Dzień Matki przed nami, więc nie ma co marudzić, a prezent dla mamy dopracować trzeba.

Kredki z Max Factor, Aliexpress oraz Smashbox.
Kredki z Max Factor, Aliexpress oraz Smashbox

Max Factor – Kohl Pencil – 090 Natural Glaze

Kiedyś była popularna i polecana, a ja sprawdzałam różne opcje. Jednak tak naprawdę mało po nią sięgałam, może i kolor ma ładny, ale na mojej linii wodnej się nie utrzymuje.

Kredki z Aliexpress

Miałam cały zestaw. Całkiem przyzwoite. Nie robiły mi krzywdy, ale mam je już kilka lat i zaczęły robić się twarde. Szkoda mi powieki. A mam inne, które czekają na swoją kolej.

Smashbox – Brow Tech Highlight Stick – Kredka do brwi

Czasami warto jednak poświęcić więcej uwagi produktom, które się zamawia. Kolor ani do brwi, ani do rozjaśnienia łuku pod brwią się nie nadaje. Próbowałam jej używać, na powiece, ale się nie trzymała i szybko znikała. Nie miałam pomysłu, ani chęci na jej używanie,

Kredki z Max Factor, Aliexpress oraz Smashbox.
Kredki z Max Factor, Aliexpress oraz Smashbox
Krem pod oczy ekstra flawonoidowy z Ilcsi.
Krem pod oczy ekstra flawonoidowy z Ilcsi

Ilcsi – Krem pod oczy ekstra flawonoidowy

Moje oczy się z nim nie lubią, bo je podrażnia, a ja nie umiem temu zapobiec, żeby się do nich nie dostawał. Zużycie pokazuje, że się starałam z nim dogadać. Po kilku godzinach robi się na mojej skórze ciemno pomarańczowy. A jeśli to wszystko pominąć i spojrzeć tylko na działanie, to nie jest ono spektakularne. Bardzo chciałam się z nim polubić, ale nie widzę, już na to sposobu, więc pojechał do mojej mamy na testy. Poświęciłam mu oddzielny wpis.

Kremy z Bema i Fridge oraz perełki z Isany.
Próbki kremów z Bema i Fridge oraz perełki Isany

Bema – Krem nagietkowy

Podobał mi się. Mam ochotę na więcej. Co dotyczy ich wszystkich produktów, zwłaszcza po ich kremie liftingującym.

Frigde – Face the cream – 1.1

Kiedyś go miałam i nie pokochałam. Nie robi mi nic złego, ale też nie zachwyca. Przeciętniak.

Isana – Umilacze kąpieli

Nie jestem wielką fanką ich produktów, kilka miałam, ale najczęściej sięgam po umilacze kąpieli. Nie robią krzywdy, wybór mają ciekawy, zwłaszcza, że dorzucają wersje limitowane. Herzens Zeit z założenia powinien być mi bliższy, ale zapach okazał się mocno sztuczny, a i barwienie wody nie jest mi do niczego potrzebne.

Naturalna farba do włosów, 5N Jasny brąz z Tints of Nature.
Tints of Nature – Naturalna farba do włosów – 5N Jasny brąz

Tints of Nature – Naturalna farba do włosów – 5N Jasny brąz

Ania z bloga Co kręci Anulę tak ją zachwalała. Na początku zamówiłam 3N, która u mnie wyszła, jak czarna. No cóż u mnie kolor wyszedł zupełnie inny, niż u Anuli, co mnie mega zaskoczyło. Potem zamówiłam 4N, znowu za ciemno, widać moje włosy mocno łapią pigment, ale tym razem choć widać, że to brąz, bardzo ciemny, ale jednak. No cóż następnym razem miałam wybrać jaśniejszy kolor, ale nie było 5N, więc postawiłam na 4CH. Było za rudo, kasztanowo. Na moich ciemnych włosach to nadal ciemny brąz, ale z ciepłymi refleksami zwłaszcza przy skórze głowy i na siwkach. Kiedyś myślałam, że to ładne kolory, ale stwierdzam, że nie dla mnie.

W końcu udało mi się dorwać 5N. Instrukcja jest łatwa, wszystko czego potrzebowałam było w środku. Najpierw odrost, potem reszta na długości, spłukałam. A co do samej farby, była łatwa w obsłudze, ładnie pokryła mi włosy, nawet było jej trochę za dużo, jak na moje krótkie włosy. Nie uczuliła i nie podrażniła mojej skóry głowy, nie spaliłam sobie włosów. Szybko łatwo i przyjemnie. Jednak tym razem szybko było widać, różnicę na odroście. Może nie od razu, bo przez pierwszy tydzień po farbowaniu mi się wszystko podobało. Jednak później odrost powoli się rozjaśniał. Nie jest to mocno widoczny przeskok, ale ja już go widzę. Na dzień dzisiejszy potrzebuję drastycznego cięcia, więc pewnie i na farbę w salonie się skuszę. A za miesiąc będę kombinowała co dalej.

Naturalna farba do włosów, 5N Jasny brąz z Tints of Nature.
Tints of Nature – Naturalna farba do włosów – 5N Jasny brąz
Krem do depilacji skóry z Veet.
Veet – Krem do depilacji skóry

Veet – Krem do depilacji skóry

Nie często po nie sięgam, ale jak jest okazja i szczególnie mi zależy na gładkiej skórze to do niego wracam. Nie podrażnia. Przez kilka dni skóra jest gładka. Nie zastąpi maszynki i depliatora, ale bywają momenty, kiedy jego efekty mi pasują.

Krem do depilacji skóry z Veet.
Krem do depilacji skóry z Veet
Fine Flowers Cleansing Cream z L'oreal.
L’oreal – Fine Flowers Cleansing Cream

L’oreal – Fine Flowers Cleansing Cream

Dostałam go od Magdy z bloga Racja Pielęgnacja. Pewnie sama bym go nie kupiła, bo nie ciągnie mnie do takiego oczyszczania. Choć czasami próbuję, czegoś innego, ale póki co ciągle micel i żel to moje ulubione zestawienie. Próbowałam go używać po micelu, samodzielnie i przed żelem, z wacikiem, ściereczką i szczoteczką. Nie pokochałam go, ale mogłabym zużyć, gdyby nie to, że mnie zapycha.

Fine Flowers Cleansing Cream z L'oreal.
L’oreal – Fine Flowers Cleansing Cream
Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego z Omia.
Omia – Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego

Omia – Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego

Miałam ich tonik i nie było tragedii, ale to Ania z bloga Co kręci Anulę zwróciła mi uwagę na ich produkty do włosów. Wybrałam tą maskę i to był strzał w 10. Nawilża, odżywia, wygładza, dociąża, ale nie obciąża. Na co dzień jednak jest za ciężka na moje piórka. Za 1-2 razy w tygodniu jest idealna, czy też jak moje włosy robią się za bardzo sianowate, tudzież jak używam mocno oczyszczającego szamponu. Petarda, przy najbliższym zamówieniu na Iwos.pl znajdzie się w moim koszyku, co więcej inne wersje też mam zamiar kupić.

Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego z Omia.
Omia – Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego
Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego z Omia.
Omia – Maska do włosów z olejkiem z siemnienia lnianego
Pianka do mycia rąk z Cien.
Cien – Pianka do mycia rąk

Cien – Pianka do mycia rąk

Taka sobie konsystencja, słaby zapach i przy dłuższym stosowaniu przesusza dłonie. Zużyłam sama, bo najmłodszemu się nie podobała. Nie kupię ponownie.

Pianka do mycia rąk z Cien.
Cien – Pianka do mycia rąk