Zużyte czy nie, pozbywam się #13 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #13 2020
Zużyte czy nie, pozbywam się #13 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … pierwszy tydzień po powrocie do pracy, po takiej długiej przerwie, to co najmniej ciekawe doświadczenie. Nie nudziłam się bynajmniej, to, że mi się trochę nawarstwiło, to mało powiedziane. Więc, że tak napiszę, dobrze, że już mamy weekend. No dobra za kilka godzin.

Marba – Pinio – Musująca kula do kąpieli

Kupiona w Biedronce. Spodobała się głównemu odbiorcy. Barwi wodę, przyjemnie pachnie. Nie robi krzywdy. Mini dinozaur w środku. Zostałam poproszona o więcej, jak widzicie spełniłam prośbę. Na pytanie czy są inne, odpowiedź różowe z jednorożcami, nie została przyjęta optymistycznie, ale w końcu ciekawość zwyciężyła. I to wcale mama nie musiała tych kul zużywać.

Marba – Hu hu – Perełki do kąpieli

Przyjemne, pachnące, barwiące wodę. Nie robią nic złego, ale też niczym nie zachwycają. Nie robią też większego wrażenia na moim dziecku. Jakby się trafiły, mogłabym kupić, ale nie będę o to zabiegać.

Marba – Hu hu oraz Manufaktura Piękna – Mydło ciastolina

Trzeba z nią uważać, bo jest bardzo wydajne i mocno się pieni, jak się przesadzi, skóra będzie swędziała. I bez balsamu się nie będzie.

Andalou Naturals – 1000 Roses – Cleansing Foam – Pianka myjąca do cery wrażliwej
Andalou Naturals – 1000 Roses – Cleansing Foam – Pianka myjąca do cery wrażliwej

Andalou Naturals – 1000 Roses – Cleansing Foam – Pianka myjąca do cery wrażliwej

Nie jest to najgorszy produkt, do oczyszczania twarzy, bo robi co ma robić. Jednak raczej nie jest to produkt do skóry wrażliwej. Jeśli zaś chodzi o jakoś pianki, jaka jest przez opakowanie serwowana, to moim zdaniem plasuje się, wśród najsłabszych. Nie kupię ponownie.

Balea - Velvet Moment - Płyn do kąpieli
Balea – Velvet Moment – Płyn do kąpieli

Balea – Velvet Moment – Płyn do kąpieli

Delikatnie pachnie, delikatnie się pieni. Zupełnie przyjemny, jednak jeśli porównywać do tego typu płynu Kneipp, to ten drugi wygrywa. Ale zużyła z przyjemnością, choć raczej nie będę dążyć, żeby go znowu zdobyć.

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić. Choć jak widać opakowania zmienili, oczywiście widziałam to dawno, ale ja zawsze mam ich zapas, więc najpierw stare poszły w ruch.

Your Natural Side – Champaka – Naturalna woda
Your Natural Side – Champaka – Naturalna woda

Your Natural Side – Champaka – Naturalna woda

Dziwna nazwa, chwyciłam tylko dlatego, że takiego gagatka jeszcze nie miałam. A wszelkie wody, toniki i hydrolaty, idą u mnie dosłownie jak woda. Mała pojemność, zużyłam ekspresowo i cieszyłam się dosłownie każdym użyciem. Jak ona cudownie łagodziła moją skórę twarzy. Muszę kupić ponownie, przy najbliższej okazji, w większej pojemności. Drugie spotkanie i nadal mam takie same wrażenia.

Tołpa – Dermo Face – Modelar 50+ – Krem modelujący kontur oczu
Tołpa – Dermo Face – Modelar 50+ – Krem modelujący kontur oczu

Tołpa – Dermo Face – Modelar 50+ – Krem modelujący kontur oczu

Jeśli rozpatrywać krem przez pryzmat obietnic producenta, to krem nie spełnia większości obietnic i moich oczekiwań. Jednak, jeśli podejdziecie do tego tak zdroworozsądkowo to jest to całkiem przyjemny krem na dzień i pod makijaż dla mojej wymagającej skóry i zapewne będzie całkiem przyjemnym kremem na dzień i na noc dla tych z Was, których skóra jest mniej wymagająca.

Bioup – Eliksir rewitalizujący – Mango Energy
Bioup – Eliksir rewitalizujący – Mango Energy

Bioup – Eliksir rewitalizujący – Mango Energy

Zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Rozjaśnia i odświeża wygląd skóry. Delikatnie wygładza i uelastycznia. Nawet z regeneracją, jakoś u mnie lepiej. Co widać szczególnie na szycie kości jarzmowej, gdzie już nie nakładam ciężkiej artylerii, ze względu na oczy. Ale jest to już moja normalna skóra, z tendencją do zapychania. “skorzystają z niego cery przesuszone, poszarzałe, o osłabionym kolorycie i oznakach zmęczenia” i ja się z tym stwierdzeniem producenta zgadzam! No i ten obłędny zapach, dobry również dla wrażliwców. Jeszcze do niego wrócę. Polecam!

Isana – Patyczki kosmetyczne

Isana – Patyczki kosmetyczne

Jedne z najtwardszych i najmniej przyjemnych patyczków kosmetycznych jakie miałam. Aż byłam zaskoczona, bo to raczej nie są cechy, które zwracają moją uwagę, przy tego typu produktach. Męczyłam się z nimi prze okrutnie.