Zużyte czy nie, pozbywam się #13 2019

Zużyte czy nie, pozbywam się, czyli klasyczne denko.
Zużyte czy nie, pozbywam się

Piątek, piąteczek, piątunio … mamy majówkę, dosyć klasyczną, jak na ostatnie lata. W Gdyni, jak napiszę, że wieje to w sumie, nic nie napiszę, ale tak już u tu jest. Wczoraj byłam w pracy, więc w sumie majówki nie mam. Środę wykorzystałam na sprzątanie. Nie wiem, jak to się dzieje, że w tygodniu, jak mam wolne, to mam siły i chęci, żeby góry przenosić, a jak przyjdzie weekend to nie mam siły na nic. Więc korzystałam z tych mocy.

Szampon naprawczy, KAKO BIO & BAOBAB BIO z Alterry.
Alterra – Szampon naprawczy – KAKO BIO & BAOBAB BIO

Alterra – Szampon naprawczy – KAKO BIO & BAOBAB BIO

Strasznie byłam ciekawa tych nowych wersji, ale w najbliższych Rossmannach stacjonarnie, nie mogłam ich dorwać. Dopiero jak zaczęłam szukać przez aplikację, to udało mi się je kupić. Niestety szkoda było zamieszania. Niby ostatecznie krzywdy mi nie zrobił, ale ciągle byłam na granicy. Skóra głowy mnie swędziała, ale nie na tyle, żebym już od razu go odstawiła. Jak mieszałam i używałam go co 2 dzień to wszystko było ok. Jak kolejnego dnia po jego użyciu, nie myłam głowy, to skóra z każdą godziną swędziała mnie bardziej. Zużyłam, ale ciągle byłam na granicy tego, żeby go wyrzucić. Pierwszy raz ich szampon tak się u mnie zachowywał.

Szampon naprawczy, KAKO BIO & BAOBAB BIO z Alterry.
Alterra – Szampon naprawczy – KAKO BIO & BAOBAB BIO
Hydrolat szałwiowy z Bydgoskiej Wytwórni Mydła.
Bydgoska Wytwórnia Mydła – Hydrolat szałwiowy

Bydgoska Wytwórnia Mydła –
Hydrolat szałwiowy

Świetny był, robił co miał robić, wszystko mi w nim pasowało, no może pojemność mogłaby być większa. Poświęciłam kilku ich produktom oddzielny wpis.

Płatki kosmetyczne z Cleanic oraz Serum pod ocy i do twarzy by Racja Pielęgnacja.
Cleanic – Płatki kosmetyczne oraz Serum pod oczy i do twarzy By Racja Pielęgnacja

Cleanic – Płatki kosmetyczne

Co za dziwny produkt, z jednej strony super przyjemne i gładkie. Z drugiej rolują się i to za każdym razem. Niby spoko, ale jak one mnie irytowały. Nie planuję powrotu.

Serum pod oczy i do twarzy By Racja Pielęgnacja

Kolejny kosmetyk ukręcony przez Magdę z bloga Racja Pielęgnacja. Nie zapycha, nie podrażnia, nie uczula, nawet moje wrażliwe oczy nie protestowały. Jak widać chemik potrafi. Jako lekkie serum spisywało się świetnie, ciut nawilżenia, ciut odżywienia, ciut łagodzenia. Serum plus jej krem na noc i moja skóra nie krzyczała o więcej. Będę się powtarzać, ale pierwsza kupię to co wypuści na rynek.

Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1 z Rosadia.
Rosadia – Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1

Rosadia – Płyn micelarny/tonik/mgiełka 3w1

Zupełnie dobrze usuwa, mój codzienny, niewodoodporny makijaż. Ma delikatne problemy z tuszami, zwłaszcza tymi bardziej trwałymi. Ale po prostu potrzebuję, więcej czasu i wacików. Ogólnie nie robił krzywdy mojej wrażliwej skórze, jednak zdarzało mi się ją delikatnie rozdrażnić, choć to szybko mijało.

Jako tonik/mgiełka to porażka, jako płyn micelarny to przyjemny produkt, choć niestety nie zachwycający. Szkoda, bo z opisu wydawał się idealnym produktem dla mnie. Pisałam o nim więcej razem z Barwą oraz Viankiem.

Baza rozświetlająca z L'oreal oraz Emulsja rozświetlająca z Joko.
L’Oreal – Lumi Magique Base – Baza Rozświetlająca Pod Makijaż oraz Joko – Glow Primer – Emulsja rozświetlająca

L’Oreal – Lumi Magique Base – Baza Rozświetlająca Pod Makijaż

Całkiem przyjemny produkt, bez drobinek, nie tłusty, ale … ja nie potrzebuję wewnętrznego rozświetlenia. Moja tłusta strefa T zapewnia mi taki blask, że mogłabym się nim dzielić. Nie mogłam się zmotywować, żeby rzeczywiście jej poużywać, a mam ją już długo.

Joko – Glow Primer – Emulsja rozświetlająca

O mamusiu, jaką to ma moc, ile drobinek. Im mniej tym lepiej, co prawda da się ją wmasować, tak że kolor prawie znika, ale i tak ta ilość drobin mnie przytłacza. Nigdy nie użyłam na twarzy. Myślałam nawet, żeby zużyć na nogi. Ale to jednak nie moja bajka, żeby wsmarowywać w nie coś tak mocno brokatowego.

Baza rozświetlająca z L'oreal oraz Emulsja rozświetlająca z Joko.
L’Oreal – Lumi Magique Base – Baza Rozświetlająca Pod Makijaż oraz Joko – Glow Primer – Emulsja rozświetlająca
Lekki krem matująco-nawilżający z Selfie Project.
Selfie Project – Lekki krem matująco-nawilżający

Selfie Project – Lekki krem matująco-nawilżający

Fajny, lekki krem na dzień dla posiadaczek skóry po tej bardziej tłustej stronie. Nawilża, nie natłuszcza, kontroluje do pewnego stopnia świecenie się skóry. Dobrze dogaduje się z kolorówką. Ja już do niego nie wrócę, bo jednak moja skóra ma większe potrzeby. Ale jeszcze te kilkanaście lat temu, byłabym z niego więcej niż zadowolona. Poświęciłam mu oddzielny wpis.

Umilacze kąpieli

Umilacze kąpieli

Uwielbiam sole do kąpieli, nic mi tak nie pomaga się zrelaksować podczas kąpieli. Nie jestem wielką fanką intensywnie pachnących produktów, bo mnie one przytłaczają, potrafi rozboleć mnie głowa, więc wręcz wyganiają mnie z kąpieli. Te takie nie były, więc nie mam im nic do zarzucenia. No może tylko kula mnie nie zachwyciła, ale nadal nie mogę napisać, żeby była zła.

Peeling do ust z Wibo.
Wibo – Peeling do ust

Wibo – Peeling do ust

Przyjemny, słodkawy, ładnie pachnący. Co prawda ja nie lubię produktów do ust, w które muszę wsadzać palce, ale tu nie jest to aż tak wielkim problemem. Niby wszystko ok, ale on ma kolor, ładny różowy, ale to nie jest produkt, który zostawię sobie na ustach lub tylko zetrę na szybko, bo będę wyglądała jak klaun. Zawsze musiałam go porządnie zmywać. Więc nie ma opcji, że użyję go szybko podczas makijażu, jak okaże się, że moje usta wymagają dodatkowej pielęgnacji. A to znaczy, że mało po niego sięgam, mam go długo, wsadzałam paluchy, co prawda nic niepokojącego się z nim nie dzieje, ale pozbywam się dla mojego spokoju sumienia.

Whitening Gold Caviar Peel Off Mask z M.S. Beauty.
M.S. Beauty – Whitening Gold Caviar Peel Off Mask

M.S. Beauty – Whitening Gold Caviar Peel Off Mask

Nie wiem, czemu tak się opierałam z jej użyciem i dopiero data przydatności mnie do użycia zmusiła. Nie jestem fanką tego typu masek, bo niestety podczas zdejmowania rozdrażniają, moją podatną na to skórę. Ale póki nie sprawdzę … Sprawdziłam, kolor jest piękny, płynne złoto, zapach jest sztuczny i dziwny, ale nie jakoś szczególnie niepokojący. Długo zastyga, ale jest mega komfortowa. Nie pęka tak łatwo jak inne, więc potrzeba trochę czasu, żeby ją podważyć i zacząć zdejmować. Nie trzeba jej wiele, rozkłada się ją równomiernie. Wstępnie byłam z niej zadowolona, bo skóra wyglądała po niej ładnie, jednak niestety z czasem rozdrażnienie zaczęło wzrastać, nie było super spektakularne, ale jednak było. A ja staram się nie kłócić ze swoją skórą.

Whitening Gold Caviar Peel Off Mask z M.S. Beauty.
M.S. Beauty – Whitening Gold Caviar Peel Off Mask
Whitening Gold Caviar Peel Off Mask z M.S. Beauty.
M.S. Beauty – Whitening Gold Caviar Peel Off Mask