Zużyte czy nie, pozbywam się #12 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #12 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … co się człowiek nastresuje to jego. Idź do pracy, idź! Ale najpierw ogarnij opiekę dla dziecka, tak żeby nie musiało iść do przedszkola, w to co tam się teraz dzieje. A codziennie dostaję sprzeczne informacje. Mam nadzieję, że to co dogrywałam od dłuższego czasu, rzeczywiście wypali, w końcu planuję na dobre 3 miesiące do przodu. I niestety jestem uzależniona od innych. Przyjemnego piątku, dla tych z Was, które rozpoczynają weekend.

Marba – Pinio – Musująca kula do kąpieli
Marba – Pinio – Musująca kula do kąpieli

Marba – Pinio – Musująca kula do kąpieli

Kupiona w Biedronce. Spodobała się głównemu odbiorcy. Barwi wodę, przyjemnie pachnie. Nie robi krzywdy. Mini dinozaur w środku. Zostałam poproszona o więcej, jak widzicie spełniłam prośbę.

Valjean Labs – Hydrate – Facial Mist – Mgiełka do twarzy
Valjean Labs – Hydrate – Facial Mist – Mgiełka do twarzy

Valjean Labs – Hydrate – Facial Mist – Mgiełka do twarzy

Nie mam jej nic do zarzucenia. Ta mgiełka jest bardzo przyjemnym podstawowym produktem, który jednak nie wyróżnia się niczym szczególnym, co uzasadniałoby jego ściąganie. Ale jak traficie na nią na wyprzedaży, to raczej Was nie rozczaruje.

LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK – Koncentrat intensywnie korygujący od Liqpharm
LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK – Koncentrat intensywnie korygujący od Liqpharm

LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK – Koncentrat intensywnie korygujący od Liqpharm

Serum działa, tak po prostu i aż, działa. Już po miesiącu używania, wszystkie obietnice producenta zostały spełnione. A przecież wcale skromne nie są. Mimo moich obaw, serum nie zrobiło nic złego mojej wrażliwej skórze twarzy. Nawet jakbym chciała przekornie napisać o nim coś negatywnego, to nie mam się do czego przyczepić. Polecam. Tak pisałam o nim 3 lata temu, to opakowanie nie zrobiło już na mnie takiego wrażenia. Choć nadal działa i nie robi mi krzywdy. Może nie byłam tak regularna, jak za pierwszym razem, może moja skóra przyzwyczaiła się do cięższego arsenału. Pewnie jesienią znowu dam mu szansę.

Bandi – Tricho-olejek wygładzający do włosów
Bandi – Tricho-olejek wygładzający do włosów

Bandi – Tricho-olejek wygładzający do włosów

Polecany jest do włosów suchych, zniszczonych stylizacją i farbowaniem, mogłabym się bronić, że nie tylko tym, ale niestety to moje włosy. Olejek spełnia obietnice producenta, a to już samo w sobie jest wyczynem. Moje włosy zyskują na jego używaniu. Nawet jakbym chciała się do czegoś przyczepić, nie mam za bardzo do czego. Świetny jest. Polecam. Kupię go ponownie, choć nie dziś, bo oczywiście zapas mam.

Maski w płachcie Cliv
Maski w płachcie Cliv

Maski w płachcie Cliv

Moim zdaniem maski w płacie najlepiej nawilżają. Nigdy nie byłam szczególnie zadowolona z tych co obiecywały coś innego. I maski Cliv nie zmieniły tego wrażenia. Najsłabsza jest maska z witaminą C, ale moja skóra, ciągle pokazuje mi, że nie jest fanką witaminy C. Wyżej ustawiłabym kolagenową, tylko dlatego, że moja skóra lepiej się z nią dogadała. Ale tak naprawdę najbardziej polubiłam wersję nawilżającą i to do niej chętnie jeszcze wrócę.

Yope – Mydło w płynie – Kwiat lipy
Yope – Mydło w płynie – Kwiat lipy

Yope – Mydło w płynie – Kwiat lipy

Uwielbiam te mydełka, jeśli zaglądasz tu nawet raz na jakiś czas, to już pewnie trafiłaś na nie. Kupuję i zużywam nałogowo. Na razie nie znalazłam lepszego zamiennika, z którym byłoby mi aż tak po drodze. Choć trochę zdradzam je z piankami, ale to bardziej przez moich domowników. Mega się z nimi polubiłam i na razie nic się w tym temacie nie zmienia. Choć wolę inne wersje zapachowe, zwłaszcza Werbenę. Kwiat lipy, niestety nie zbliża się nawet do moich wyobrażeń, żeby nie napisać, że jest bardzo rozczarowujący.

Alterra - Sól do kąpieli - Czas Relaksu
Alterra – Sól do kąpieli – Czas Relaksu

Alterra – Sól do kąpieli – Czas Relaksu

Przyjemna, niby pachnie malinami, ale tylko odrobinę. Nie robi nic złego. Może kupię ponownie, ale raczej nie będę do tego dążyła.

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Palmolive – Magic Softness – Pianka do mycia rąk

Kupuję i zużywam, zresztą wszyscy domownicy chętnie po nią sięgają, kupuję ponownie. Obecnie jest to jeden z obowiązkowych zakupów w Rossmannie, póki co nie widzę, żeby coś w tym temacie miało się zmienić. Choć jak widać opakowania zmienili, oczywiście widziałam to dawno, ale ja zawsze mam ich zapas, więc najpierw stare poszły w ruch.

Biolove - Body Peeling - Coffee
Biolove – Body Peeling – Coffee

Biolove – Body Peeling – Coffee

Pięknie pachnie, jak słodka kawa. Wcale się nie dziwię, że ma tak wielu zwolenników. Fajnie natłuszcza. Brudzi wannę, tudzież brodzik. Przyjemnie złuszcza. Jednak jeśli w peelingu jest kawa, to ja potem cały dzień czuję, się jak popielniczka. Przy nim było to słabiej wyczuwalne, niż przy innych, ale jednak.

Polny Warkocz – Kojąca esencja złoty korzeń
Polny Warkocz – Kojąca esencja złoty korzeń

Polny Warkocz – Kojąca esencja złoty korzeń

Odświeża, nawilża, koi, czyli podobnie jak wersja nawilżająca i wiele innych toników. Jednak w tym wypadku liczyłam na duża różnicę jeśli chodzi o kojenie, mojej wiecznie rozdrażnionej, zwłaszcza po oczyszczaniu skóry. Niestety nie zauważyłam tego, co więcej mam wrażenie, że jest ciut słabszy od tego nawilżającego. Już pisałam o wszystkich 3 wersjach.

Ecodenta - Płyn do płukania jamy ustnej
Ecodenta – Płyn do płukania jamy ustnej

Ecodenta – Płyn do płukania jamy ustnej

Myślałam, że będzie łagodniejszy, niż większość. Nie był, więc opornie szło mi jego zużywanie. Jeśli znacie, łagodne produkty do płukania jamy ustnej, to będę wdzięczna za polecenia.