Yope – Mleko Owsiane – Naturalna odżywka do włosów

Yope - Mleko Owsiane - Naturalna odżywka do włosów
Yope – Mleko Owsiane – Naturalna odżywka do włosów

Uwielbiam żele i mydła Yope, przez lata zużyłam ich zastraszające ilości. Choć na blogu najczęściej pojawiały w Zużyte czy nie, pozbywam się. Jednak w końcu powoli zaczynam zabierać się też za inne ich produkty. Dziś odsłona włosowa, a mianowicie odżywka proteinowa. Czy Mleko owsiane spisało się u mnie lepiej, niż Orientalny ogród?

Inne produkty Yope, o których pisałam:

Obietnice ze strony Yope:

Przyjemność codziennej pielęgnacji włosów zaknięta w poręcznej tubce. Odżywcza formuła, słodki zapach i naturalne składniki to połączenie idealne dla włosów normalnych!

Naturalna odżywka, która wzmocni, ochroni przed uszkodzeniami i poprawi kondycję włosów normalnych.
Słodki, lekki zapach sprawi, że jej stosowanie będzie jeszcze przyjemniejszy.

Twoje włosy będą rozpieszczone dzięki:• proteiny mleka owsianego – chronią przed uszkodzeniami, poprawią elastyczność i ogólną kondycję,• aminokwasy z pszenicy – przyciągają wilgoć, wnikają do środka włosa i głęboko go nawilżają, Organiczny wyciągi z:• limonki – odświeża i tonizuje,• figi – wzmacnia i chroni• melona – nawilża• awokado ikozieradki – odżywiają

Stosuj tę naturalnie niezwykłą odżywkę kiedy tylko potrzebujesz, nawet codziennie!

Cena: 19,99 zł za 170 ml.

Skład (INCI):

AQUA, CETEARYL ALCOHOL, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, GLYCERIN, WHEAT AMINO ACIDS, CITRUS AURANTIFOLIA FRUIT EXTRACT, PERSEA GRATISSIMA FRUIT EXTRACT, FICUS CARICA FRUIT EXTRACT, TRIGONELLA FOENUM GRAECUM SEED EXTRACT, POLYGLYCERYL-3 PCA, DICAPRYLYL ETHER, LAURYL ALCOHOL, PARFUM, LACTIC ACID, AVENA SATIVA KERNEL EXTRACT, DEHYDROACETIC ACID, BENZYL ALCOHOL, TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE, XANTHAN GUM, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL.

Inne odżywki/maski proteinowe:

Yope - Mleko Owsiane - Naturalna odżywka do włosów
Yope – Mleko Owsiane – Naturalna odżywka do włosów

Odżywka i moje wrażenia:

Zapach jest dużo łagodniejszy, niż w przypadku Orientalnego ogrodu, więc już na wstępnie polubiłam ją bardziej. Nadal zapach jest intensywny, ale nie aż tak. Dodatkowo jak można się domyślić, Mleko owsiane jest po prostu łagodniejsze, słodsze, więc już to lepiej wpływa na mój przewrażliwiony węch. Konsystencja jest dobra, nie za płynna, nie za zbita, bezproblemowo rozprowadza się ją po włosach. Miękka tubka jest świetnym, przyjaznym nawet dla zaspanego użytkownika rozwiązaniem.

Często podkreślam, że moje włosy nie lubią protein. Więc sięgam po nie rzadziej, mniej chętnie, ale jednak próbuję zrobić im miejsce w swojej pielęgnacji. Jest wystarczająco emolientowa, żebym rzeczywiście chciała po nią sięgać w codziennej pielęgnacji. Choć może nie codziennie jej używam, ale częściej, niż klasyczne raz w tygodniu. A zazwyczaj leciała na włosy co drugie mycie.

Jak działała?

Jak przyzwoity emolient, wygładzała. Choć jej moc nie była największa i czuć było fakturę na zniszczonych końcówkach. A miałam słabsze emolienty i robiące mi siano z włosów proteiny. Więc tym wyżej w mojej klasyfikacji plasuje się ten gagatek. Prawie nie zdarzało się, żebym miała po jej użyciu przyklap. Momentami, włosy ciut bardziej mi latały. Ale ja mam cienkie, krótkie piórka, więc ten stan idealny nie jest łatwy do osiągnięcia. Za to były miękkie, błyszczące, sypkie. A ja bardzo lubię taki efekt. Na chwilę obecną wpisuje się w moje top 3 odżywki proteinowe i planuję do niej wracać.

Zwłaszcza, że masakry na skórze głowy mi nie zrobiła. Co prawda tam jej nie wcierałam, ale przy krótkich i cienkich włosach, ciężko nakładać odżywkę na to czego nie mam poniżej ucha.

Podsumowując:

Fajna, lekka, niedroga, łatwo dostępna, działająca zgodnie z obietnicami Yope odżywka. Polubiłam się z nią i planuję powrót, choć jeszcze nie dziś, bo stresowe zakupy znowu mnie poniosły. Ale biorąc pod uwagę, że jest w każdym Rosku, pewnie szybko wskoczy mi do szuflady.