Vichy – Dermablend – Fluid korygujący – 20 Vanilla

Vichy - Dermablend - Fluid korygujący - 20 Vanilla
Vichy – Dermablend – Fluid korygujący – 20 Vanilla

Vichy Dermablend to chyba jeden ze sławniejszych podkładów, o którym słyszę od lat. Ale jakoś nigdy nie wpadł w moje ręce, aż do pudełka Be Glossy Golden Box no. 3. A skoro tak, szybko się za niego zabrałam, w końcu z opisu wynika, że to produkt dla mnie idealny, prawda?

Vichy - Dermablend - Fluid korygujący - 20 Vanilla
Vichy – Dermablend – Fluid korygujący – 20 Vanilla

Opis ze Vichy, gdzie niestety składu nie widzę:

„Fluid korygujący Vichy Dermablend to idealne rozwiązanie dla osób, które chcą zamaskować niedoskonałości. Gwarantuje doskonałe krycie drobnych i średnich defektów skóry bez efektu maski. Znikają przebarwienia, cienie pod oczami, wypryski, płytkie blizny. Poznaj moc poczwórnego działania fluidu korygującego Vichy Dermablend:

  • wysoki poziom korekty przez 16 godzin
  • 24-godzinne nawilżenie
  • ochrona przed promieniami UV
  • naturalny wygląd skóry bez niedoskonałości.

Wysoka skuteczność krycia i przedłużone działanie to zasługa innowacyjnej formuły. Połączenie skoncentrowanych pigmentów, mikrocząsteczek SOFT FOCUS rozpraszających światło z nawilżającą gliceryną i naturalnymi olejkami zapewnia doskonałe krycie.

Efekt?

Niedoskonałości i defekty skóry znikają, pozwalając na wykonanie perfekcyjnego makijażu. Hipoalergiczna formuła jest bezpieczna dla każdego typu skóry, także wrażliwej. Jeśli chodzi o fluid Dermablend, opinie potwierdzają przyjemność jego stosowania. Skóra w kilka chwil odzyskuje naturalny i promienny wygląd. Vichy Dermablend to fluid korygujący o elastycznej i płynnej konsystencji. Idealnie wtapia się w skórę i dopasowuje do jej kolorytu, eliminując efekt maski. Lekko się rozprowadza, pokrywając skórę cienką, ale idealnie kryjącą warstwą. Nie pozostawia tłustych plam, zapewniając delikatnie pudrowe wykończenie.”

Vichy - Dermablend - Fluid korygujący - 20 Vanilla
Vichy – Dermablend – Fluid korygujący – 20 Vanilla

Skład (INCI):

Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Glycerin, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laurate, Pentylene Glycol, Disteardimonium Hectorite, Methylparaben, Cellulose Gum, Aluminum hydroxide, Magnesium Sulfate, Phenoxyethanol, Disodium stearoyl Glutamate, Tristearin, Acetylated Glycol Stearate, Acrylates Copolymer, Butylparaben, CI77891/Titanium Dioxide, CI 77491/Iron Oxides, CI 77492, CI 77499.  

Cena: 76,90 zł za 30 ml, sprawdzając przekierowanie ze strony producenta do sklepu on-line. Jednak w sieci można go dostać za 55 zł.

Vichy - Dermablend - Fluid korygujący - 20 Vanilla
Vichy – Dermablend – Fluid korygujący – 20 Vanilla

Kolorów z tego co widzę jest tylko 5. Vanilla jest 2, a jednocześnie wygląda na najjaśniejszą i żółtą. Co mnie tylko cieszy, w końcu w ilu subskrypcjach traficie na ładny jasny kolor podkładu. Choć zdecydowanie nie jest to opcja dla prawdziwych bladziochów. Nakładany rękoma, tylko na skórę spryskaną tonikiem, rozprowadza się przyzwoicie, choć trochę tępo, ale wygląda bardzo ciężko. Mimo, że nie wycisnęłam go dużo, to nie mogłam się pozbyć efektu maski. To może być plus, bo produkt jest bardzo wydajny.

Krycie jest dobre, nawet moje cienie pod oczami zostały całkiem nieźle przykryte. Jednak faktura skóry była potwornie podkreślona. Po 3h od nałożenia, cała strefa T świeciła się niesamowicie, mimo że oczywiście podkład przypudrowałam. Na chwilę obecną nie mam już wielu niedoskonałości, raczej pojedyncze, ale na skórze jest sporo starych blizn potrądzikowych, spłyconych kwasami i wiecznie jakieś przebarwienia, które w sumie są moim największym problemem. Tak naprawdę brzmi to gorzej niż wygląda.

Połączenia:

Nakładałam gąbką na krem na dzień z Oillan. Lepiej, lżej, mniejsze krycie, faktura skóry, pory i wszelkie niedoskonałości skóry zostały podkreślone, przebarwienia widoczne. Podkład zebrał się i zresztą za każdym razem to robił, przy skrzydełkach nosa, niezależnie od pudru, którego w tej okolicy używałam, a używałam Bell, Lovely, Lorigine oraz Glamshop. Skóra mocno świeciła się po okolo 4 godzinach od nałożenia.

Nakładany gąbką na bazę korygującą z Paese. Potwornie widoczny, od nałożenia, z plamami, których nie mogłam do końca rozpracować, a do tego słabe krycie. Wszystko co mam i o czego istnieniu nie wiedziałam zostało podkreślone. Do tego dołączyło lekkie ściągniecie skóry zwłaszcza wokół oczu.

Nakładany gąbką na bazę matującą z Bell. Najlepsze połączenie na jakie trafiłam. Faktura skóry nadal była podkreślona, ale trochę mniej niż do tej pory. Krycie nadal średnie, z przebijającymi przebarwieniami, daje się budować, ale wraz z nim rośnie podkreślenie widoczności faktury. Skóra po 4 godzinach znowu się świeciła, ale już dużo bardziej akceptowalne, niż we wszystkich wcześniejszych próbach. Jednak to ciągle nie był efekt, który chciałabym powtórzyć.

Na zdjęciu poniżej z lewej znajduje się Vichy Dermablend 20 Vanilla, a z prawej Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej 180.

Z lewej znajduje się Vichy Dermablend 20 Vanilla, a z prawej Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej 180
Z lewej znajduje się Vichy Dermablend 20 Vanilla, a z prawej Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej 180

Podsumowując:

To jeden z najgorszych podkładów jakie miałam, mimo iż teoretycznie powinien być dla mnie idealny. Moja skóra zupełnie się z nim nie dogaduje. Ich połączenie jest zaprzeczeniem wszystkiego, co obiecuje producent. Choć ostatnio znowu widziałam go w czyichś ulubieńcach. Dałam mu solidną szansę i już więcej nie przewiduję, leci do denka.

Inne podkłady, o których pisałam: