Tołpa Dermo Face w 3 saszetkach

Tołpa w 3 saszetkach
Tołpa w 3 saszetkach

Mam wrażenie, że peeling 3 enzymy praktycznie od premiery, a było to już dawno temu, non stop przewija się wśród polecanych przez wiele blogerek. Jednak mrowienie, pieczenie czy zaczerwienienie, które może się po jego nałożeniu pojawić, równie skutecznie mnie do niego zniechęcały. W końcu skórę mam wrażliwą, która potrafi źle zareagować, nawet jak inne dziewczyny piszą, że zupełnie nic się u nich nie działo. Jednak w końcu postanowiłam spróbować i na szczęście w Hebe trafiłam na jego wersję w saszetce. Więc nawet jakby był dla mnie za mocny, nie będę musiała się męczyć i zużyć całą tubę. A skoro tak, to chwyciłam jeszcze 2 tego typu saszetki.

Tołpa - Dermo Face - Sebio. - Peeling 3 enzymy
Tołpa – Dermo Face – Sebio. – Peeling 3 enzymy

Sebio. – Peeling 3 enzymy

Obietnice ze strony producenta:

Działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników.

Cena saszetki 8 ml to 9,99 zł. Za tubkę 40 ml zapłacicie 32,99 zł.

Moje wrażenia:

Fajnie pachnie, ananasem i mango. Konsystencja to gęsty żel, który dobrze chwyta się skóry. Już podczas nakładania czułam mrowienie i pieczenie, widać było zaczerwienienie, ale o tym czytałam, więc nie przestraszyłam się. A na szczęście uczucie to nie rosło wraz z czasem trzymania maseczki na twarzy, a malało.

Ogarnęłam ciut łazienkę, minęło 10 minut i zabrałam się za zmywanie. Niby da się ją zmyć tylko przy użyciu wody i dłoni, ale zdecydowanie szybciej i łatwiej poszło mi przy użyciu gąbeczki konjac.

I co?

Skóra ładnie oczyszczona, pory zminimalizowane. A ściągnięcie było minimalne, przez co nie czułam potrzeby natychmiast sięgać po tonik, choć tak to zrobiłam. Za to już podczas zmywania czułam, że skóra nie jest tak gładka jakbym tego oczekiwała, żeby nie napisać, że nie czułam jakbym peelingu użyła.

Po toniku nałożyłam krem pod oczy i zajęłam się obowiązkami domowymi. Początkowe delikatne zaczerwienienie minęło, ale za to w miarę upływu czasu rozdrażnienie tylko rosło. Aż po 4 godzinach poczułam się zmuszona, żeby coś z tym zrobić. Zwłaszcza, że początkowy mat zamienił się w tłustą strefę T. Czyli moja skóra sama zaczęła walczyć o komfort, zanim ja się ogarnęłam.

Nie zrobiła mi krzywdy, ale też mnie nie zachwyciła. Cieszę się, że wybrałam mało ekonomiczną saszetkę i nie muszę się męczyć z tubką.

Tołpa - Dermo Face - Sebio. - Peeling 3 enzymy
Tołpa – Dermo Face – Sebio. – Peeling 3 enzymy
Tołpa - Dermo Face - Sebio. - Nocna maska bloker sebum
Tołpa – Dermo Face – Sebio. – Nocna maska bloker sebum

Sebio. – Nocna maska bloker sebum

Obietnice ze strony producenta:

Łączy w sobie moc koncentratu z żelową konsystencją maski, dzięki czemu głęboko wnika w skórę. Z każdą godziną snu stopniowo przeciwdziała niedoskonałościom i blokuje wydzielanie sebum. Jest lekki, beztłuszczowy, szybko się wchłania i nie obciąża skóry. Łagodzi podrażnienia, wspomaga nocną regenerację naskórka i mikrouszkodzeń. Silnie nawilża i jednocześnie reguluje pracę gruczołów łojowych. Eliminuje błyszczenie i zapewnia efekt matowej skóry zaraz po przebudzeniu i do 8 h w ciągu dnia.

Cena saszetki 8 ml to 9,99 zł. Za tubkę 40 ml zapłacicie 32,99 zł.

Moje wrażenia:

Dziwna galaretowato-żelowa konsystencja. Łatwo się ją rozprowadzało, nic mi nie odpadało, ani nie spływało. Ale jednak spodziewałabym się kremu przy masce całonocnej. Zapach miała dziwny, ale nie niepokojący i na szczęście mało wyczuwalny i nie szczególnie zwracający uwagę.

Nałożyłam na noc, niby nic się nie działo, ale przez chwilę po nałożeniu mrowiło mnie wokół ust, a to raczej nie jest szczególnie wrażliwa część mojej skóry. Ale szybko wszystko ustało. Od jej nałożenia minęły długie godziny zanim poszłam spać. Nic niepokojącego więcej się nie działo, więc nie ratowałam się szybszym jej zmywaniem. Za to tym co mi się nie podobało, to fakt, że zaczęła mi się rolować. I to na całej powierzchni.

Rano?

Nic mnie nie szczypało, ani nie piekło, skóra nie była rozdrażniona. Ogarnęłam co było potrzeba i tak naprawdę, dopiero po prysznicu zerknęłam do lustra. I to co zobaczyłam mnie nie zachwyciło. Całą twarz miałam zaczerwienioną, poza właśnie okolicą ust, gdzie mnie wieczorem mrowiło. Wyglądałam, jakbym nałożyła na twarz maskę w płacie i pod nią dostała jakiegoś uczulenia. Ale to nie był jedyny obszar gdzie nałożyłam maskę. Klasycznie przeciągnęłam ją też na szyję, gdzie śladów zaczerwienienia nie było. A wręcz bomba hormonalna, którą mi wywaliło dzień wcześniej znacznie mi się zmniejszyła.

Zaczerwienienie twarzy utrzymywało się jeszcze przez kilka godzin od jej zmycia. Mimo użycia toniku i nałożenia serum. A jednocześnie nie czułam, żeby działo się cokolwiek niepokojącego.

Jeśli chodzi o nawilżenie, to nie jest tak duże, jakbym chciała, przy mojej odwodnionej skórze. Ale rzeczywiście nawilża. Jeśli chodzi o ograniczenie wydzielania sebum, to rzeczywiście też jest mniejsze, niż choćby w ciągu ostatnich kilku dni. W sumie jeśli chodzi o obietnice producenta to wszystko się zgadza poza łagodzeniem, a przynajmniej u mnie coś nie zagrało po tym jednym razie. Może mnie nie zachwyciła, ale jakiś potencjał tu widzę. Jednak nie wiem czy do niej wrócę.

Tołpa - Dermo Face - Sebio. - Nocna maska bloker sebum
Tołpa – Dermo Face – Sebio. – Nocna maska bloker sebum
Tołpa - Dermo Face - Strefa t. - Enzymatyczna maska z glinkami
Tołpa – Dermo Face – Strefa t. – Enzymatyczna maska z glinkami

Strefa T. – Enzymatyczna maska z glinkami

Obietnice ze strony producenta:

To połączenie właściwości peelingu enzymatycznego i glinkowej maski z mocą oczyszczającej piany. Delikatnie złuszcza zrogowaciały naskórek bez drobinek i konieczności pocierania. Wychwytuje zanieczyszczenia, które skóra gromadzi przez cały dzień. Usuwa nadmiar sebum i odblokowuje pory, aby skóra była bardziej odporna na powstawanie zaskórników i niedoskonałości. Eliminuje szary koloryt i błyszczenie. Pozostawia skórę głęboko oczyszczoną, gładką i nawilżoną.

Cena saszetki 8 ml to 9,99 zł. Za tubkę 40 ml zapłacicie 32,99 zł.

Moje wrażenia:

Pachnie całkiem przyjemnie, choć większych skojarzeń z nią nie mam. Na szczęście na tyle delikatnie, że w sumie nie zwraca uwagi. Jeśli chodzi o wygląd to po prostu biała, mocno kryjąca pasta. Na szczęście konsystencja jest idealna, nie za rzadka, nie za gęsta. Łatwo było ją rozprowadzić, ładnie przyczepiła się do skóry, nic nie spływało, ani nie odpadało.

Dałam jej 10 minut, w tym czasie nie czułam większego dyskomfortu. Dopiero, jak zaczęła zasychać, jakoś po 8 minutach, zaczęła być odczuwalna na skórze. Ale to nadal nie było coś na co mogłabym marudzić.

Zmywać zaczęłam dłonią i palcami. Nie jest to trudne, czy uciążliwe, ale po co się bawić, skoro przy użyciu gąbeczki Konjac mogę to zrobić szybciej. Co ciekawe ciut mi się spieniła podczas usuwania jej w ten sposób.

I jak zareagowała na nią moja wrażliwa skóra?

Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Skóra miała wyrównany koloryt, była oczyszczona, pory zminimalizowane. Nie czułam ściągnięcia, a za to odświeżenie, nawilżenie i delikatne odżywienie. Nawet pod właściwościami złuszczającymi muszę się podpisać, choć skóra była mniej wygładzona, niżbym tego oczekiwała, ale była. Skóra nie domagała się ode mnie kolejnych kroków pielęgnacji, ale oczywiście użyłam toników i nałożyłam krem pod oczy.

Mniej więcej po 2 godzinach, moja skóra była ciut rozdrażniona przez jakąś godzinkę, ale później wszystko minęło bezpowrotnie. Całkiem fajna maseczka, jakbym użyła jej i nałożyła moją normalną pielęgnację na nią pewnie, nie mogłabym jej nic zarzucić. Ale chciałam sprawdzić, jak się zachowuje solo. Może do niej wrócę.

Tołpa - Dermo Face - Strefa t. - Enzymatyczna maska z glinkami
Tołpa – Dermo Face – Strefa t. – Enzymatyczna maska z glinkami

Podsumowując:

Nie robią na mnie takiego wrażenia, jak na innych. Najsłabiej wypadł peeling 3 enzymy i do niego wracać nie planuję. Maska nocna ma potencjał, ale nie wiem, czy do niej wrócę. I zdecydowanie najlepiej wypadła Enzymatyczna maska, ale czy na tyle, żeby do niej wrócić, czas pokaże.

Tołpa Dermo Face w 3 saszetkach
Tołpa Dermo Face w 3 saszetkach

Inne produkty Tołpa, których używałam: