Togethair – Maska koloryzująca – Czekoladowa #MEETCHOCOLATE

Togethair - Maska koloryzująca - Czekoladowa #MEETCHOCOLATE
Togethair – Maska koloryzująca – Czekoladowa #MEETCHOCOLATE

Zamówienie złożyłam, jeszcze w trakcie trwania filmiku Wroobeli, na temat maski koloryzującej Togethair. Spontan. Właśnie zastanawiałam się, czy umawiać się do fryzjera na farbę, kupić kolejne opakowanie Tints of Nature, a może dla odmiany henna? Obejrzałam, zamówiłam i użyłam w ciągu kilku następnych dni.

Togethair - Maska koloryzująca - Czekoladowa #MEETCHOCOLATE
Togethair – Maska koloryzująca – Czekoladowa #MEETCHOCOLATE

Obietnice producenta ze strony lecosmetique.pl:

Maska do włosów zapewniająca kolorystyczne refleksy, na bazie biologicznego oleju mongongo i czystych pigmentów. Intensyfikuje i ożywia włosy w odcieniach kasztanowych. Olej mongongo, bogaty w kwas Omega 6, dogłębnie nawilża i odżywia włókno włosa, zapewniając poprawę kondycji i blask.

Drzewo Mongongo (Schinziophyton rautanenii)rośnie na najbardziej suchych terenach Afryki Południowej. Doskonale przystosowało się do życia w niezwykle trudnych warunkach, w temperaturze przekraczającej 40°C. Jego niewielkie owalne owoce w kolorze ciemnej czerwieni przypominają migdały. Zbierane są po naturalnym opadnięciu z drzew. Używany przez nas olej Mongongo pochodzi z Zambii. Jest to produkt biologiczny, uzyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno, bez użycia jakichkolwiek dodatków lub substancji chemicznych. Ma właściwości zmiękczające, regenerujące i odbudowujące. Zawiera duże ilości kwasu Omega 6 i witaminy E, wykazuje działanie przeciwutleniające i chroni przed działaniem promieni UV.

Magia kolorów. Refleksy i odcienie, które spotykamy każdego dnia. W mieście. W naturze. Będące cieszącymi oko towarzyszami podróży. Zamieszkujące nasze sny.

Uważamy staranną selekcję składników oraz przestrzeganie łańcucha produkcyjnego za zasadniczą cześć procesu twórczego. Używamy wyłącznie składników pozyskiwanych z roślin lub ich części, które mogą być przekształcone w drodze procesów fizycznych lub chemicznych. Poddajemy nasze produkty testom dermatologicznym, aby sprawdzać ich działanie na skórę. Dobra tolerancja skórna gwarantowana jest laboratoryjnymi protokołami kontrolnymi.

Na etapie selekcji składników i w procesie produkcji ograniczyliśmy zawartość Niklu, Kobaltu i Chromu. Nasze produkty zostały oznaczone jako “przetestowane”, a nie “wolne od”, ponieważ badania laboratoryjne wykazały zawartość tych składników na poziomie poniżej 0,0001%. Dzięki temu produkty mają wysoką przejrzystość.

Uwaga! Nie stosujemy w recepturach produktów roślinnych pochodzących z upraw modyfikowanych genetycznie. Wyłączyliśmy z użytku parabeny i oleje mineralne, aby zapobiec reakcjom alergicznym, chorobom skóry oraz działaniu komedogennym na skórę.

Sposób użycia maski koloryzującej Tohethair:

Produkt rozprowadzić grzebieniem na umytych i odciśniętych ręcznikiem włosach. Pozostawić na 5 – 10 minut, w zależności od oczekiwanej intensywności odcienia. Po zakończeniu nałożenia dokładnie spłukać. OSTRZEŻENIA: 48 godzin przed każdym zastosowaniem preparatu wykonać test wrażliwości skóry. Stosować rękawice ochronne.

Cena: 65 zł za 250 ml.

Togethair - Maska koloryzująca - Czekoladowa #MEETCHOCOLATE
Togethair – Maska koloryzująca – Czekoladowa #MEETCHOCOLATE

Moje wrażenia:

Nie miałam ściśle określonych wymagań co do tego produktu. Byłam świadoma, że to nie jest farba. Włosy wyjściowo mam ciemne, rozjaśnione u fryzjera odrosty. Co prawda nigdy nie robiłam się na blond, ale nawet delikatne rozjaśnienie, z czasem się zmywa i zostaje ciemna słoma. No i nitki siwizny, może nie ma ich jeszcze bardzo dużo, ale trudno ich nie zauważyć.

Szukałam najciemniejszej wersji i taką właśnie kupiłam. Co prawda z opisu, nie do końca odpowiada mojemu naturalnemu kolorowi, bo jakby nie patrzeć jest to ciemny, chłodny brąz. Jednak liczyłam, że temu co naturalne odświeży i nada trochę inny wymiar, a temu co rozjaśnione, przyciemni i skieruje w stronę brązów. Może nie do końca oczekiwałam, ale jednak liczyłam, że jednak ukryje też siwki.

Jeśli chodzi o aplikację, nie miałam większych problemów. Na świeżo umyte i odciśnięte włosy, nakładałam produkt, oczywiście ręce i paznokcie chroniąc rękawiczkami. Wmasowywałam produkt we włosy, na końcówki dokładałam ciut więcej. Za każdym razem, a w sumie o ile dobrze pamiętam starczyła mi na 6, może więcej użyć, jednak weźcie pod uwagę, że moje włosy sięgają kilka cm za ucho. Dawałam jej nawet więcej czasu, niż zalecane przez producenta 5-10 minut. I spłukiwałam pod prysznicem.

Za pierwszym razem,

zostawiłam włosy samym sobie, po ich wytarciu. I to na co w sumie liczyłam, czyli działanie maski, rozczarowało mnie. Tam gdzie włosy mam normalne, zdrowe, naturalne, głównie przy nasadzie, były takie jakie zawsze są, nieobciążone. Natomiast rozjaśniane, sucharki, na końcach, były tak szorstkie, jakbym zapomniała o odżywce lub użyła za słabej. Czyli na pielęgnację podczas koloryzacji nie ma co liczyć.

A skoro tak, to zawsze po jej użyciu nakładam co najmniej lekką odżywkę w płynie bez spłukiwania i olejek na końcówki. Ale w tym wariancie, następnego dnia i tak muszę użyć, maski lub odżywki, która robi więcej dla moich włosów. Tudzież nakładam, ostatnio swoją ulubioną maskę z Cafe Mimi, której daję 10-30 minut i spłukuję. W obu wypadkach widać, że tego włosom brakowało. Czyli jednak bliżej jej do farby, niż do maski.

Nie robi nic złego dla mojej wrażliwej skóry głowy, czego zawsze najbardziej obawiam się przy nowościach.

Jeśli chodzi o kolor, to widać przyciemnienie. Oczywiście pierwsze użycie zrobiło na mnie największe wrażenie, bo przykrył rozjaśnienie, fajnym czekoladowym brązem, może jeszcze za jasnym, jak na to na co bym miała ochotę, ale jednak. Na naturalnych, nie było tak widać różnicy. A siwki, no cóż to oporny temat, może jeszcze zaraz po użyciu tego gagatka, nie rzucały się w oczy. Ale to kwestia 1-2 myć i już waliły mi znowu po oczach.

No właśnie, a jak długo efekt się utrzymuje? Najlepszy efekt to właśnie taki 1-2 dni. Zadowalający to mniej więcej tydzień. Znośny do 10 dni, a po 2 tygodniach, no ja już efektu nie widzę, jedynie to co się wżarło w suche, rozjaśnione końcówki. Więc nakładając ją co tydzień efekt jak na moje oko jest ok.

Togethair - Maska koloryzująca - Czekoladowa #MEETCHOCOLATE
Togethair – Maska koloryzująca – Czekoladowa #MEETCHOCOLATE

Podsumowując:

Jak dla mnie to produkt na raz. Nie robi mi krzywdy. Jednak mój naturalny kolor jest ciemniejszy, niż najciemniejsza dostępna maska, przez co efekt, nie jest tak spektakularny. Pod względem pielęgnacji jest dla moich włosów za słaby, na naturalnych nie robi wrażenia, sucharków nie ogarnia. Zadowalający efekt utrzymuje się do tygodnia, jak dla mnie za krótko. Wracam do farby.