Bema Cosmetici - Love bio - Krem do rąk

Bema Cosmetici – Love bio – Krem do rąk

Nie lubię kremów do rąk! Nie lubię ich używać, nie pamiętam o nich, chyba, że skóra już się na mnie mści. Przygodę z produktami Bema zaczęłam z przytupem, bo Liftingujący krem do twarzy z szafranem okazał się moim hitem. Od tego czasu mam ochotę sprawdzić wszystkie ich produkty, a ten krem jest 6, a jeszcze sporo czeka na swoją kolej w czeluściach moich szuflad i kilka mam w użyciu. Trafił w moje ręce, jako prezent urodzinowy, od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki z bloga Le Bleuet oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. I co będzie hit?

Bema Cosmetici - Love bio - Krem ujędrniający do twarzy

Bema Cosmetici – Krem ujędrniający do twarzy

Przygodę z produktami Bema zaczęłam z przytupem, bo Liftingujący krem do twarzy z szafranem okazał się moim hitem. Od tego czasu mam ochotę sprawdzić wszystkie ich produkty, a ten krem jest 5, a jeszcze sporo czeka na swoją kolej w czeluściach moich szuflad. Trafił w moje ręce, jako prezent urodzinowy, od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki z bloga Le Bleuet oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. I co będzie hit?

Naturologia - Szampon w kostce - Oczyszczający Skrzyp

Naturologia – Szampon w kostce – Oczyszczający Skrzyp

Nie lubię mydeł w kostce! Dziewczyny próbują mnie do nich przekonać. Wiem, że naturalne mydła to nie to samo co te które ja pamiętam z dzieciństwa, drogeryjne. Próbowałam, na razie nie potrafię się do nich przekonać. Choć ogólnie nie mówię nie. Szampon w kostce to produkt, wręcz abstrakcyjny. Przynajmniej na początku tak było, ale powoli zaczął mnie intrygować. Miałam poczytać, wybrać najlepszą opcję i dopiero zamówić. Oczywiście kupiłam na spontanie, na targach, bo akurat ucho wyłapało, że ktoś o nim mówi. I co?

Rapan Beauty - Tonik Instant

Rapan Beauty – Tonik instant DIY – Syberyjska sól jeziorowa

Jakoś przegapiłam tą ich nowość. Na szczęście Kaśka z bloga Sklerotyczka czuwa. Więc podarowała mi go na urodziny. Co prawda sama go zachwalała. A ja byłam ogromnie ciekawa. Jednak jak widzę, że to DIY, czyli czegoś ode mnie chcą, to podchodzę do tego, jak pies do jeża. Zdążyło minąć lato i w sumie część jesieni. Kolejne 2 zostały przeze mnie wylicytowane i poszły dalej. Zanim w końcu zajrzałam do środka, a tam …