Hairy Tale Cosmetics - Biana - Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Hairy Tale Cosmetics – Biana – Emolientowa maska do włosów o średniej i wysokiej porowatości

Mam wrażenie, że od 2 lat otaczają mnie tylko produkty do włosów z Hairy Tale Cosmetics. I moja fascynacja nimi nie spada, a wręcz chce dosłownie wszystko. Na szczęście zapasy, jakoś jeszcze trzymają mnie w ryzach. Co ciekawe, póki co nie poświęciłam im za wiele miejsca na blogu. Bo opisałam tylko ich co-washe, czyli Murky i Fluffy, które kocham bezgranicznie i mimo, że nie jestem już wstanie zliczyć ile opakowań już zużyłam. A lecę jedno za drugim od 2 lat, to nadal nie zdecydowałam się, który wolę bardziej i po prostu używam ich zamiennie. Dziś w końcu Biana, którą kupiłam w dniu premiery! Kto policzy ile czasu u mnie spędziła?

Bandi Professional - Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Bandi – Tricho-maska wzmacniająca do skóry głowy i włosów

Lubię produkty Bandi, choć może powinnam napisać lubiłam, bo lata temu miałam od nich niemalże wszystko. Jednak to było jakąś dekadę temu, długo zanim pomyślałam, żeby bloga prowadzić. I przez lata wiele hitów od nich mi się trafiło. Niestety o większości nikt już nie pamięta. A i ja jakoś w natłoku rynkowych nowości, coraz rzadziej na ich stronę zaglądałam. Jednak sentyment pozostaje i co jakiś czas skuszę się na coś nowego. Maska nie jest dla mnie nowością, ale za pierwszym razem jej nie doceniłam. Więc uznałam, że dam jej jeszcze jedną szansę. Co z tego wyszło?

Yope - Naturalna maska regenerująca do włosów Orientalny ogród

Yope – Naturalna maska regenerująca do włosów Orientalny ogród

Uwielbiam produkty Yope. Ale zawiesiłam się tylko na myjadłach, pomijając całą resztę, a gama ich produktów mocno rozrosła się przez lata. Czasami potrzeba kopa, żeby ruszyć się do przodu. I tym kopem była dla mnie paczka od Yope, z produktami do włosów. Jak to u mnie, zużywanie trwa długo. Jednak ostatnio pisałam o szamponie Świeża Trawa Detox. Dziś maska regenerująca, Orientalny Ogród.

Garnier - Fructis - Papaya Hair Food - Regenerująca maska do włosów zniszczonych

Garnier – Fructis – Papaya Hair Food – Regenerująca maska do włosów zniszczonych

Ile ja się o serii Hair Food z Garniera naczytałam i nasłuchałam. Dużo później kupiłam w Hebe przy okazji jakiejś promocji. Korciło mnie, żeby chwycić wszystkie wersje, ale jednak rozsądek wygrał i do domu wróciłam tylko z maską Papaya. Swoje poczekała, potem długo jej używałam i w końcu dziś wygrzebałam resztkę. Jak się spisała?

Le Cafe Mimi - Proteinowa maska do włosów - Przeciw wypadaniu

Le Cafe Mimi – Proteinowa maska do włosów – Przeciw wypadaniu

Kolejna maska Cafe Mimi, czwarta, którą chciałam spróbować po własnych zachwytach nad żółtą, ekspresową. W końcu skoro trafiłam z pierwszą to i może potencjał wśród nich jest większy. Druga, różowa, potrójne działanie już taka zachwycająca nie była. Trzecia, zielona, keratynowa przyjemna była, ale lepszą znam. A co z czwartą?

Sante Naturkosmetik - Maska do włosów oraz Żel pod prysznic

Sante Naturkosmetik – Maska do włosów oraz Żel pod prysznic

Niby Sante Naturkosmetik, kojarzę od dłuższego czasu, ale w sumie za wiele styczności z ich produktami nie miałam. W końcu jak firmę oceniać po żelu pod prysznic, jednak dla męża pasował i uznałam, że takie wyróżnienie zasługuje na powrót. Chwyciłam więc ponownie żel Ananas z Limonką, Kokos z Wanilią oraz 3 minutową maskę do włosów. Chyba nie ma sensu wnikać skąd ten wybór.

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Maska do włosów - Potrójne działanie

Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Maska do włosów – Potrójne działanie

Uwielbiam Ekspresową regenerującą maskę do włosów Cafe Mimi! Po zużyciu kolejnego opakowania, kupiłam jedną sztukę mamie, która od pierwszego użycia mówi, że jest super. A sobie kupiłam, chyba wszystkie dostępne wersje. W końcu są tanie, spore, łatwo dostępne, no i jedna z nich działa lepiej, niż większość odżywek/masek do włosów, które miałam. A co z tą PEHową maską?

Bema Cosmetici - Love bio - Regenerująca maska do włosów

Bema Cosmetici – Love bio – Regenerująca maska do włosów

O tej masce po raz pierwszy usłyszałam od Agi z bloga Kosmetyczny Fronesis i to w samych superlatywach, no i oczywiście musiałam ją mieć. Przygodę z produktami Bema zaczęłam z przytupem, bo Liftingujący krem do twarzy z szafranem okazał się moim hitem. Od tego czasu mam ochotę sprawdzić wszystkie ich produkty, a ta maska jest 9, a jeszcze sporo czeka na swoją kolej w czeluściach moich szuflad i kilka mam w użyciu. Trafił w moje ręce, jako prezent urodzinowy, od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki z bloga Le Bleuet oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. I co będzie hit?