d'Alchemy - Age-Delay Eye Concentrate - Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

D’Alchemy – Age-Delay Eye Concentrate – Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

D’Alchemy kojarzę od dawna, w sumie od momentu, w którym wchodzili na nasz rynek. Ale jakoś nie mogłam się przekonać do zakupu. Age-Delay Eye Concentrate, czyli Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia zbierał bardzo pochlebne opinie od początku. A ja wiecznie poszukuję idealnego kremu pod oczy, choć ostatnio już taki znalazłam. Jednak dopiero dzięki Agnieszce z bloga Kosmetyczny Fronesis ten gagatek trafił w moje ręce. Oczywiście musiał poleżeć sobie w szufladzie, aż w końcu nadszedł jego czas. A jak się spisał? Zdetronizował mojego ulubieńca?

Fridge - 4.7 Green Eye - Krem maska pod oczy

Fridge – 4.7 Green Eye – Krem maska pod oczy

Firmę Fridge kojarzę od lat. Skusiłam się wtedy na kilka produktów, ale nie rozkochały mnie w sobie. Kilka lat później, znowu miałam okazję ich spróbować, tym razem w próbkach, bo firma zaczęła być dostępna stacjonarnie w Gdyni. Jednak ponownie, nic nie sprawiło, żeby moje serce zabiło. Aż tu pod koniec stycznia, skontaktowała się ze mną przedstawicielka firmy, czy miałabym ochotę coś od nich przetestować. Wchodzę na ich stronę sprawdzić asortyment i stwierdzam, że coś mocno przespałam.

Bema Cosmetici - Nature up - Krem pod oczy z kofeiną

Bema Cosmetici – Nature up – Krem pod oczy z kofeiną

Nie mogę napisać, że Bema Cosmetici jest moją ulubioną firmą, choć z uporem maniaka do niej wracam. Trafiłam już na hity, do których z przyjemnością wracam, ale były też przeciętniaki, a nawet buble. Choć czy tak się jeszcze określa kosmetyki? Chyba obecnie jak już pisze się źle to wypada podkreślić, że kosmetyk nie spisał się na mojej skórze, ale dla Ciebie może być hitem i nie ma w tym nic złego. Ale nie o tym dziś miało być, a o drugim kremie pod oczy, który mam z tej firmy. Pierwszy mnie nie powalił na kolana, ale i oczekiwania mam ponadprzeciętne. A jak spisał się ten gagatek?

Benton - Krem pod oczy - Fermentation Eye Cream

Benton – Krem pod oczy – Fermentation Eye Cream

Miałam już do czynienia z produktami Benton, nawet z tej samej serii, a dokładniej Fermentation Essence, co więcej nawet ją lubiłam. Ale jeśli chodzi o kremy pod oczy to wymagania mam dużo większe, niż w stosunku do esencji. Jednak ten gagatek wiele fanek ma i w sumie dlatego się na niego skusiłam. Dodatkowym plusem jest to, że wersja mini ma 10g i bardzo dobrą cenę, a ja nie będę musiała się męczyć z 30g tubą, gdyby jednak mi nie podszedł. Co z tego wyszło?

IMG_1769

Rituals – The Ritual of Namasté Cooling Eye Lotion – Nawilżający krem pod oczy

Rituals to dla mnie głównie zapachy, niezależnie po jaki produkt od nich mam. To czym się wyróżnia to właśnie zapach. Muszę przyznać, że nawet nie wiedziałam o ich produktach do pielęgnacji skóry twarzy. Ale jak dostałam fotkę od męża, który był na lotnisku, to nie zastanawiałam się czy powinnam zwiększać zapas. A co z tego wyszło?