Cliv - Nawilżająco-witalizująca esencja do twarzy z jagodami żeń-szenia

Cliv – Nawilżająco-witalizująca esencja do twarzy z jagodami żeń-szenia

Długo pomijałam tą grupę produktów, aż spróbowałam Bio-naprawczej esencji z Bandi i przepadłam. Już dawno nic nie zrobiło na mnie tak dużego wrażenia. Zwłaszcza, że moja skóra jest odwodniona. A stosowanie najróżniejszych produktów nawilżających, nie przynosiło zadowalającego efektu. A ta esencja dosłownie wypycha moje zmarszczki. Taki mały krok w pielęgnacji, taka duża różnica. Jednak nie byłabym sobą, gdybym po jej zużyciu sięgnęła po prostu po kolejne jej opakowanie. Musiałam sprawdzić, czy mogę dać skórze jeszcze więcej.

Bema Cosmetici - Tonik witaminowy

Bema Cosmetici – Tonik witaminowy

Miałam kiedyś jego odlewkę od Ani z bloga Co kręci Anulę. Jedyne co mogłam mu wtedy zarzucić to nie łagodził tak, jak moja skóra potrzebowała. A poza tym wszystko mi w nim pasowało. Trafił na listę Chciejstw. I trafił w moje ręce, jako prezent urodzinowy, od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog, Mariki z bloga Le Bleuet oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis. Kilka dni temu zużyłam końcówkę i co?

Bio-esencja naprawcza, Pure Care z Bandi.

Bandi – Bio-esencja naprawcza

Bandi to jedna z nielicznych, które polubiłam od pierwszego użycia i do których wracam regularnie. Choć nie mogę napisać, że wszystkie ich produkty stały się moim hitem. Jednak te z Was, które zaglądają do mnie od dłuższego czasu, mogą jeszcze pamiętać, jak katowałam Was moją miłością do ich koktajlu z serii Fem@ale 35+. A ponieważ na swoje urodziny mają świetne promocje to zazwyczaj przy jednym zamówieniu robię sobie roczny zapas ich produktów. Tym oto sposobem wpadła w moje ręce ta esencja.