Sophie Anderson – Dom na kurzych łapach

Jak ona jest pięknie wydana! Sztywna, jakby po części gumowa oprawa, cienkie, ale wytrzymałe strony. Fajne zaznaczenie, każdego nowego rozdziału, dobrej wielkości, czytelna czcionka. No i te zdobienia. Piękna jest, a chyba już dawno nie widziałam ładnej książki, skoro to od niej niej zaczynam. Ale przyznajcie same, docenić ją trzeba. A co z treścią?