Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów

Sattva Ayurveda - Krem przeciw wypadaniu włosów
Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów

Drugi produkt, po hennie z amlą z Sattva Ayurveda, który wybrałam sobie do testów dzięki uprzejmości producenta. Henna daje efekt natychmiastowy, ale krem przeciw wypadaniu włosów potrzebuje czasu, żeby pokazać, czy jest w nim jakiś potencjał. Zwłaszcza przy mojej wrażliwej skórze głowy. Co z tego wyszło?

Obietnice ze strony Sattva.pl:

Unikalna formuła zapewniająca odżywienie dla skóry głowy i wzmacniająca cebulki włosowe. Efektywnie hamuje wypadanie włosów i jednocześnie przyśpiesza ich porost.

Sposób użycia:

Nałóż krem przeciw wypadaniu włosów na skórę głowy i delikatnie wmasuj opuszkami palców. Trzymaj krem przeciw wypadaniu włosów przez noc i spłucz następnego dnia rano wodą lub szamponem. Spłukiwanie nie jest konieczne.

Skład (INCI):

Ocimum Gratissimum, Juniperus communis, Rosmarinus Officinalis, Citrus Lemonum, Alternifolia Leaf, Aloe, Barbadensis, Eugenia Caryophyllata, Cedrus Deodara, Azadirachta Indica, Evernia Prunastri, Emblica Officinalis, Coconut Oil, Sesame Oil, Emul. Wax, Lecithin, Distilled Water.

Cena: 37,00 zł za 100g. Starczył mi na 6 tygodni.

Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów

Krem przeciw wypadaniu włosów z Sattva Ayurveda i moje wrażenia:

Jeśli chodzi o konsystencję to zupełnie przyjemny normalny krem. Pachnie bardzo intensywnie. Muszę przyznać, że mi to na początku przeszkadzało, jednak z czasem przyzwyczaiłam się lub zwietrzał. Nadal nie jestem fanką tego zapachu, ale jestem wstanie go używać.

Jak używałam?

Nie miałam najmniejszych problemów z jego nakładaniem. Niewielka ilość produktu na opuszki palców i wmasowywałam po kolei w różne partie mojej skóry. Ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb czubka głowy. Zostawiałam na noc i rano myłam głowę, jak zwykle. Nie musiałam się szczególnie starać, żeby go zmyć, każdy szampon dawał radę.

Sattva Ayurveda - Krem przeciw wypadaniu włosów
Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów

Krótko o moich włosach i skórze głowy:

Pierwszym objawem niedoczynności tarczycy były u mnie lecące garściami włosy. I niestety Hashimoto u mnie charakteryzuje się między innymi spustoszeniem na głowie. Kiedyś włosy miałam cienkie, raczej niskoporowate, ale miałam ich dużo. Teraz włosy nadal są cienkie, ale jest ich widocznie mniej, a do tego ich porowatość znacznie poszła w górę. Za to tym co towarzyszyło mi od początku była wrażliwa skóra głowy, swędząca odkąd pamiętam, mocno przetłuszczająca się i z łupieżem, który jednak nie pojawił się u mnie odkąd zmieniłam szampony na łagodniejsze.

Poniżej możecie zobaczyć, stan wyjściowy sprzed 6 tygodni. Tuż przed pierwszym użyciem kremu. Przykro się na te zdjęcia patrzy, zwłaszcza, że jednak unikam robienia sobie takich fotek czubka głowy. Ale jak widać, chwalić się nie ma czym.

Dopytywałam przedstawicielkę Sattva Ayurveda, jak często można używać kremu i podobno nawet codziennie. Muszę przyznać, że na początku miałam wątpliwości, czy moja wrażliwa skóra zniesie taką intensywność. Ale ten niepozorny gagatek bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. I nawet w tych momentach, gdy stosowałam go codziennie przez kilka dni z rzędu nie robił mi nic złego. Czyli to w sumie jedyny tego typu produkt, którego mogę nadużywać.

Sattva Ayurveda - Krem przeciw wypadaniu włosów
Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów

Bonus wynikający z używania kremu Sattva Ayurveda:

Baaa szybko zauważyłam cechę, o której producent nie wspomina, albo ja ten fakt przegapiłam. Krem Sattva Ayurveda pięknie koi moją skórę, którą niestety jest mega łatwo rozdrażnić. Wystarczy za mocna wcierka, czy szampon, tudzież, że używam czegoś za często i już mam ochotę rozdrapać sobie skórę głowy. Krem przynosił mi natychmiastową ulgę, która utrzymywała się co najmniej do jego zmycia. A zazwyczaj stan mojej skóry poprawiał się na tyle, że nie czułam potrzeby, żeby dotykać skórę głowy, nawet opuszkami palców.

Sattva Ayurveda - Krem przeciw wypadaniu włosów
Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów

Poniżej możecie zobaczyć czubek mojej głowy, po 6 tygodniach używania kremu Sattva Ayurveda. Widzicie różnicę? Bo ja zaczęłam ją odczuwać w ilości wypadających włosów, mniej zatkany odpływ, mniej włosów na dłoniach po myciu, mniej włosów na szczotce.

Co więcej w tym okresie, nie używałam regularnie żadnej wcierki i nie brałam suplementów, mających wspomóc moje piórka. A i z kremem miałam zrywy, ale używałam go zawsze minimum 3 razy w tygodniu. Przy okazji robiąc sobie delikatny masaż głowy.

Nie zauważyłam, żeby jakoś wpływał na przetłuszczanie się włosów. Za to świetnie sobie radził z przesuszeniem, ściągnięciem i rozdrażnieniem.

Podsumowując:

Ciekawił mnie, ale nie liczyłam na wiele, w końcu moja skóra głowy jest jaka jest. Tymczasem krem bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie dosyć, że spełnia obietnice producenta, to jeszcze pięknie koi moją notorycznie rozdrażnioną skórę. Kupię kolejne opakowanie.

Sattva Ayurveda - Krem przeciw wypadaniu włosów
Sattva Ayurveda – Krem przeciw wypadaniu włosów
Tags: No tags