Pielęgnacja włosów z Marion

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

W zeszłym tygodniu opisywałam Wam moje spotkanie z maseczkami do twarzy Marion z serii Fit&Fresh. Nie przebiegło ono może szczególnie przyjemnie dla mojej skóry, ale ona wymagająca jest. Dziś nadszedł czas na włosy i skórę głowy, która już mi wielokrotnie udowodniła, że mniej wymagająca od skóry twarzy nie jest. Jak więc wypadło to spotkanie?



Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Maska ożywiająca kolor włosów farbowanych w odcieniu blondu

Mimo najszczerszych chęci, nie spróbuję tej wersji, blondynką nie jestem, nawet mentalną. Przekazałam mojej mamie.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Maska ożywiająca kolor włosów farbowanych w odcieniu brązu

Gęsty, ciemno brązowy krem. Zapach nienachalny, delikatny. Rozprowadza się bardzo przyjemnie, bezproblemowo. Podczas nakładania widać na dłoniach delikatny kolor, ale ich trwale nie barwi, wystarczy je umyć. Saszetka podzielona jest na 2 części, dzięki czemu, nie musiałam kombinować, co zrobić z za dużą ilością produktu. Za każdym razem, 2 kolejne niedziele, miałam ją na włosach powyżej 30 minut. Za pierwszym razem byłam trochę przerażona efektem, takiego siana na włosach w sumie nie pamiętam. Jednak za 2 razem, kiedy trzymałam ją dłużej, wiecie jak to jest, jak już się weźmiemy za porządki, czas ucieka, włosy były mniej sianowate, a wręcz normalne. Za to różnica w kolorze była zauważalna, nawet dla faceta. Podobno zrobiły się mega ciemne. Ja bym jednak powiedziała, że rzeczywiście trochę ciemniejsze się zrobiły, ale bez przesady, raczej odświeżenie koloru. Nie zauważyłam nic negatywnego, nie zrobiła krzywdy mojej wrażliwej skórze głowy. Jak dla mnie jest to bardzo przyjemny produkt, dający szybkie i łatwe odświeżenie koloru, jak nie mamy czasu na farbę, czy wizytę u fryzjera. Nie wiem, czy z każdym brązem się dogada, ale ja na chwilowe przyciemnienie narzekać nie będę.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Aktywny peeling do włosów i skóry głowy z węglem i pestkami moreli

Bardzo fajne opakowanie z dzióbkiem, ułatwiające aplikację. Co więcej można je ponownie zamknąć i zużyć na 2 razy, co też uczyniłam, ponownie 2 kolejne niedziele. Szarawy krem z drobinkami. Dobrze i szybko się rozprowadza. Drobinki są wyczuwalne, można nimi zrobić przyzwoity peeling mechaniczny, choć to nie jest mocny zdzierak. Nie zrobił nic złego mojej wrażliwej skórze głowy, a jednocześnie ją oczyścił. Za pierwszym razem użyłam na wilgotne włosy, pod prysznicem, po kilku minutach spłukałam i umyłam włosy szamponem oraz nałożyłam odżywkę. Za drugim razem nałożyłam na suchą skórę głowy, rozmasowałam, zostawiłam na dłuższą chwilę, zajęłam się porządkami, a potem spłukałam, użyłam szamponu i odżywki. Mam wrażenie, że za drugim razem zadziałał nawet lepiej. Bardzo przyzwoity peeling. Nie mam na co narzekać.

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

Podsumowując:

Fajne produkty, z których jestem zadowolona, chętnie jeszcze do nich wrócę.