Kosmetyczni ulubieńcy roku 2019

Kosmetyczni ulubieńcy roku 2019

Nie wiem, czy zauważyłyście, ale od dłuższego czasu, w sumie już od roku, nie pojawiają się u mnie ulubieńcy poszczególnych miesięcy. Uznałam, że bez sensu jest wybieranie “na siłę” perełek wśród tego czego używałam w konkretnym miesiącu. Ale zmotywowana przez Agę z bloga Kosmetyczny Fronesis, uznałam, że mogę pogrzebać, żeby odświeżyć sobie pamięć, jakie kosmetyki zrobiły na mnie największe wrażenie w 2019 roku. I oto do czego doszłam.

Zużyte czy nie, pozbywam się #2 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #2 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … jak mi dobrze było na urlopie! Dobrze, że ten tydzień jest krótszy, ale i tam mi ciężko. We wtorek ruszałam się, jak mucha w smole, nie mogłam wrócić do swoich standardowych obrotów. Co więcej miałam takie kongo do ogarnięcia, że w sumie dopiero wczoraj wyszłam z grubsza na bieżąco, ale co Wam będę marudzić, wiadomo jak jest po urlopie.

Zużyte czy nie, pozbywam się #1 2020

Zużyte czy nie, pozbywam się #1 2020

Piątek, piąteczek, piątunio … a ja nadal mam urlop, co prawda to już ostatnie dni, a ja nadal jestem chora. Intensywne 2 tygodnie to były, a podobno to czas odpoczynku. Dużo oglądałam, ale też coś przeczytałam, co więcej mój plan na początek roku, to zmęczyć te książki, przez które nie dałam rady przebrnąć w 2019. I to tyle w sumie jeśli chodzi o postanowienia.