Olivia Plum – Glow – Serum rozjaśniające

Olivia Plum - Glow - Serum rozjaśniające
Olivia Plum – Glow – Serum rozjaśniające

Kolejny produkt z Olivia Plum, który zużyłam, po toniku Dash, to właśnie to serum rozjaśniające. Choć muszę przyznać, że najmniej mnie korciło z 3 dostępnych. A skusiłam się na nie tylko dlatego, że występuje w wersji mini. Więc bez większego zagłębiania się w temat, je też dorzuciłam do koszyka. A jak się spisało? Zdradzę tyle, że mnie zaskoczyło.

Obietnice ze strony Olivia Plum:

Serum rozjaśniające z zawartością oleju z dzikiej róży, ekstraktu z aceroli i zielonej herbaty oraz dodatkiem stabilnej formy witaminy C (Ascorbyl Tetraisopalmitate 2%),

GLOW ma silne działanie rozświetlające i wygładzające, Serum poprawia i wyrównuje koloryt cery, dając upragniony efekt dewy skin, Skóra wydaje się być niczym zroszona, pełna zdrowego i promiennego blasku, Serum nie tylko pięknie odświeża matową cerę, ale wpływa też pozytywnie na jej jędrność i napięcie, Jako obowiązkowy etap w codziennym rytuale pielęgnacji, produkt zapewnia spragnionej skórze odpowiednią dawkę nawilżenia działając przy tym łagodząco i kojąco, Produkt radzi sobie również w walce z przebarwieniami – rozjaśnia już istniejące niedoskonałości i zapobiega powstawaniu nowych zmian pigmentacyjnych.

Wyniki Badań Serum Glow: 

Niezależne badania na probantach, używających kosmetyk przez 4 tygodnie potwierdziły poniższe atrybuty serum:

– rozświetla matową skórę 100%
– dodaje skórze blasku 100%
– poprawa kolorytu skóry 100 %
– może być stosowany zamiast kremu 93,33%
– poprawia jędrność i napięcie skóry 100%
– nawilża 93,33%
– działa rozjaśniająco na zmiany pigmentacyjne 86,67% 
– pomaga zwalczać niedoskonałości skóry 86,67%

86,67% badanych kobiet wskazało , że stosowałoby serum regularnie.

Nasze Wskazówki :

  • W składzie serum znajduje się olej z dzikiej róży oraz ekstrakt z aceroli, które w swoim składzie zawierają witaminę A niepolecaną w pielęgnacji w trakcie ciąży.

Skład (INCI):

Aqua *, Squalane**, Glycerin**, Polyglyceryl-3 Cetyl Ether Olivate/Succinate**, Rosa Canina Seed Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Tocopheryl Acetate, Malpighia Glabra Fruit Extract**, Camellia Sinensis Leaf Extract***, Xanthan Gum***, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum,

* jakość farmaceutyczna

** pochodzenie roślinne

***składnik z certyfikatem COSMOS

Cena: 69,00 zł za 15 ml.

Olivia Plum - Glow - Serum rozjaśniające
Olivia Plum – Glow – Serum rozjaśniające

Rozjaśniające serum Olivia Plum i moje wrażenia:

W opakowaniu ma nawet mocny kwiatowy zapach. Jednak podczas używania zupełnie nie zwracał mojej uwagi, co oczywiście już na starcie daje mu plusa. Bo jest większa szansa, że o ból głowy przyprawiać mnie nie będzie. A dodatkowo zwiększa się szansa, że mnie nie uczuli. I moje przeczucia były słuszne.

Nie uczula, nie podrażnia, a nakładałam je również pod moje bardzo wrażliwe oczy. Nie zapycha, a skórę mam do tego skłonną. Poza tym moja skóra jest mieszana, w stronę tłustej, wrażliwa i odwodniona.

Konsystencja jest lekka, wchłania się ekspresowo, ale pozostawia delikatną powłoczkę. Której może nie czuje się, żeby siedziała na skórze. Ale nie wchłania się do zera i delikatnie zabezpiecza skórę. Przy czym dla mnie całkowite wchłonięcie oznacza to, że muszę kolejną warstwę czegoś na twarz nałożyć. Więc te z Was z mniej wymagającą skórą lub młodszą, mogłyby traktować je jak bardzo lekki krem na dzień. Co mi bardzo odpowiadało, bo idealnie spisywał się pod krem z filtrem. Nie obciążał, a dodatkowo zabezpieczał skórę, zapewniając jej komfort.

Zaskoczenie …

spisywał się jako krem pod oczy. A ja mam bardzo wymagającą skórę w tej okolicy. Nie dosyć, że oczy są bardzo wrażliwe i potrafią wykluczyć mi pielęgnację, której pod nie nie nakładam. To jeszcze część kremów dedykowanych im szkodzi. A tymczasem to serum, na mojej pustyni, zapewniało jej pełen komfort na dzień. Nie oczekiwałam tego, a raczej liczyłam, że będzie po prostu dodatkową warstwą pod krem. Nawet nie musiałam nakładać go w szczególnie dużych ilościach. Z kremami pod oczy też się dogadywał, więc najczęściej używałam obu. Jednak muszę zwrócić uwagę, że producent takiego zastosowania nie sugeruje, więc zapewne produkt pod tym kątem sprawdzany nie był. Używałam go tak na własną odpowiedzialność.

Obietnice Olivia Plum, a moje wrażenia:

„silne działanie rozświetlające” moja wyobraźnia podpowiadała mi paskudny widok, ale skóra jest po prostu zdrowo promienna. Na nie tłusta, czy niczym ze Zmierzchu. „wygładzające” tak. „Serum poprawia i wyrównuje koloryt cery” tak, choć u mnie przy tak krótkim czasie używania, efekty dopiero zaczynały być widoczne. „dając upragniony efekt dewy skin, Skóra wydaje się być niczym zroszona” dla mnie to nie jest upragniony efekt, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę kolorówkę, która ma go zapewnić. A moja skóra wygląda wtedy paskudnie. „pełna zdrowego i promiennego blasku” dla mnie to naturalna zdrowa skóra. „Serum nie tylko pięknie odświeża matową cerę, ale wpływa też pozytywnie na jej jędrność i napięcie” tak. „zapewnia spragnionej skórze odpowiednią dawkę nawilżenia” może dla większości, bo przy skórze odwodnionej, więcej nawilżenia jednak trzeba. „działając przy tym łagodząco i kojąco” tak, a skórę mam wrażliwą i reaktywną. „Produkt radzi sobie również w walce z przebarwieniami – rozjaśnia już istniejące niedoskonałości i zapobiega powstawaniu nowych zmian pigmentacyjnych” tu wypowiadać się nie będę, bo to za mała pojemność na zauważenie takiego działania była.

Podsumowując:

Serum rozjaśniające to kolejny świetny produkt Olivia Plum. Spełnia obietnice producenta, w takim zakresie, w jakim mogłam go przetestować posiadając wersję mini. Jednocześnie nie będąc tak przerażająco „dewy”, jak się tego obawiałam. Efekt naturalnej zdrowej skóry, czyli to co lubię. Kupię ponownie, razem z tonikiem Dash.