Obagi Professional – C Serum 15% – Serum w formie kwasu L-askorbinowego

Obagi Professional – C 15% – w formie kwasu L-askorbinowego

, choć może lepiej napiszę produkty z witaminą C to moja zmora. Jeszcze nie miałam takiego z którego byłabym w zadowolona i chciałabym wrócić ponownie. A nie mogę napisać, żeby jego działanie mi się nie przydało. Tego gagatka dostałam od Magdy z bloga Racja Pielęgnacja i zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z ceny!

z witaminą C, które gdzieś przez bloga się przewinęło:

Obagi Professional – C 15% – w formie kwasu L-askorbinowego

Obietnice Obagi ze strony Bio-Med.pl:

Obagi Professional-C™ zwalcza przedwczesne oznaki starzenia się skóry. Ogranicza pojawianie się drobnych liniii zmarszczek, a także redukuje te istniejące.

Pojemność: 30 ml za 320 zł.

Obagi Professional-C 15% to silny miejscowy przeciwutleniacz o udowodnionym działaniu chroniącym skórę przed uszkodzeniem w wyniku ekspozycji na promieniowanie UV i naturalnych procesów starzenia. – Wspomaga syntezę kolagenu – Łagodzi stany zapalne – Rozjaśnia skórę – Zatrzymuje wilgoć – Zwiększa ochronę UV – Stabilizuje witaminę E – Jest „najważniejszym dla skóry antyoksydantem” – Pomaga zminimalizować powstawanie drobnych linii i zmarszczek- Natychmiast przenika do skóry, zapewniając maksymalną skuteczność

Witamina C w bogatej, skoncentrowanej formule.
Wysoki poziom zadowolenia klientów z działania Professional-C™ 15%

W badaniu on-line z udziałem 1305 konsumentów zaobserwowano:*
– 94% – zadowolenie lub duże zadowolenie z efektów
– 91% – poprawę kondycji skóry: bardziej miękka,
jaśniejsza, rozświetlona i/lub lepiej nawilżona
– 85% – większą skuteczność niż inne dotychczas stosowane
produkty z witaminą C
*Źródło: 1. Mullough JL, Principal Investigator. OMP 05-02: In vitro percutaneous absorption of Vitamin C topical formulations in human skin. April 27, 2005. OMP, Inc. Dane z badań własnych.

SPOSÓB UŻYCIA: Nałożyć 5–7 kropli preparatu Obagi Professional-C na , szyję i dekolt opuszkami palców. Stosować na oczyszczoną skórę rano, przed nałożeniem preparatu przeciwsłonecznego i makijażu. Niektóre osoby mogą odczuwać delikatne mrowienie, które zmniejsza się w trakcie systematycznego stosowania.

OSTRZEŻENIA: Przechowywać w zamkniętym pojemniku. Unikać kontaktu z oczami, nosem i mi. Wyłącznie do użytku zewnętrznego. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Przechowywać w ciemnym i chłodnym miejscu.

Skład (INCI):

PROPYLENE GLYCOL, AQUA, ALCOHOL DENAT., ASCORBIC ACID, ASCORBYL GLUCOSIDE, PARFUM, AMYL CINNAMAL, BENZYL BENZOATE, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE.

Obagi Professional – C 15% – w formie kwasu L-askorbinowego

Obagi i moje wrażenia:

Tak jak zazwyczaj nie zwracam uwagi na opakowanie, tak tu mi się bardzo spodobało, że pipeta jest oddzielnie. Nie lubię produktów z pipetą, zdecydowanie wolę pompki, ale niech już będzie. miało ciemno pomarańczowy kolor jak je otwierałam. nie był dziwny, ani nieprzyjemny, intensywny, więc nie mogę na niego narzekać, ale zupełnie nie umiem go opisać. Na szczęście migreny nie wywoływał, co już jest ogromnym plusem do jego oceny.

Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Na początku miałam wrażenie, że nie robi nic szczególnego dla mojej skóry. Ale przynajmniej nie podrażnia jej, jak to ma miejsce często jeśli chodzi o moją wrażliwą skórę, która nie jest fanką z witaminą C. Jednak póki stosowałam z innymi produktami, tudzież co któryś dzień, problemu nie było. A za każdym razem, gdy nakładałam solo dzień po dniu, wystarczały dosłownie 2 dni, żeby poczuć delikatne rozdrażnienie i napięcie. Nie jest to nic strasznego, w końcu nie dostarczałam mojej skórze wszystkiego czego potrzebuje. A jednocześnie dostawała coś bardziej drażniącego.

Efekty?

I jak można się domyślać, stosowane solo, robiło dla mojej skóry więcej, choć w mniej komfortowy sposób. Niż stosowane z innymi produktami. A co robiło? Koloryt skóry dosyć szybko stawał się bardziej wyrównany. Świeże przebarwienia znikały. Niestety na te stare nie zadziałało, ale chyba nawet nie mogę napisać, żebym tego oczekiwała. W końcu dużo mocniejsze substancje nie dają sobie z tym rady. Raczej nie ma co oczekiwać, że poradzę sobie z nimi sama w warunkach domowych. Jednak taki mój urok i one też, nie rzucają się tak bardzo w oczy, jak świeże przebarwienia.

Co tam jeszcze producent obiecuje?

“Wspomaga syntezę kolagenu” skóra była jędrniejsza po każdym użyciu. “Łagodzi stany zapalne” prawie nic mi w czasie jego używania nie wyskakiwało. “Rozjaśnia skórę” tak. “Zatrzymuje wilgoć” nie było dane mi tego zauważyć, wręcz moja skóra domagała się więcej nawilżenia podczas jego używania. “Zwiększa ochronę UV” nie umiem się do tego odnieść. “Stabilizuje witaminę E – Jest „najważniejszym dla skóry antyoksydantem”” nie umiem się do tego odnieść. “Pomaga zminimalizować powstawanie drobnych linii i zmarszczek” rzeczywiście wizualnie skóra robiła takie wrażenie, podczas używania , choć ja bym to nazwała zwiększonym napięciem skóry. “Natychmiast przenika do skóry, zapewniając maksymalną skuteczność” jakieś efekty były widoczne po każdym jego użyciu.

Podsumowując:

Długo nie mogłam się zdecydować, co o nim myślę. Na początku mnie nie zachwycało, więc też nie używałam go szczególnie regularnie. Potem jednak zwiększyłam częstotliwość i przeskoczyłam na poziom zachwytu, wręcz do poziomu “najlepsze z witaminą C”. Po zużyciu ostatnich kropli stwierdzam, że było to przyjemne, w tym dla takiego wrażliwca jak ja, działające , ale … Nie jestem skłonna wydać na nie takich pieniędzy, na dzień dzisiejszy z tego co widzę jest to ponad 300 zł, i wrócić do niego ponownie, bo ostatecznie nie powaliło mnie na kolana, aż tak. Nie wykluczam, że kiedyś do niego wrócę, kto wie. Jednak na chwilę obecną mam zamiar przetestować wiele innych.