Nomakenolife – Japanese & Korean Beauty Box Subscription – Luty 2019

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.
To już moje drugie pudełko Nomakenolife, choć jeśli czytałyście o moich perypetiach z pierwszym, to pewnie pamiętacie, że zakupu tego pudełka nie planowałam. 

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

29 stycznia zeszło mi z konta 139,79 zł, bo tak bank przeliczył 35 USD, które zapłaciłam za pudełko. Jak Wam już pisałam, dopiero po fakcie anulowałam subskrypcję i dziś już spokojnie mogę napisać, że nic więcej mi z konta nie zeszło. 
Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Za to o ile pierwsze pudełko szło do mnie dokładnie 6 tygodni, o których sprzedawca pisze na stronie, o tyle to pudełko dostałam już po 2 tygodniach. Co mnie totalnie zaskoczyło, bo dostałam je jedno po drugim, ledwie z tygodniową przerwą.

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Znowu dostałam awizo, że na poczcie czeka paczka nierejestrowana, która nie mieści się do skrzynki. Czy u Was listonosze, tudzież ktokolwiek wystawia awizo, nigdy nie piszą dodatkowych informacji o paczce? A Panie w okienku, zawsze z fochem przyjmują fakt, że nie wiem co to za paczka, bo idzie kilka, zarówno z Polski, jak i zagranicy?

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Jednak przez chorobę i duże zamieszanie w tamtym czasie, za paczkę zabrałam się dopiero 2 tygodnie później. Tak, tak, jak mnie angina dopadnie to nawet paczka niespodzianka, bo nie sprawdzałam wcześniej zawartości, mnie nie cieszy i nie korci na tyle, żebym się nią zajęła. 

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Jestem ciekawa jak ocenicie jej zawartość, ale przyznam szczerze, że wkurzyłam się, jak zobaczyłam te waciki! Serio waciki w takim pudełku? No, ale jak zużyję, to może okaże się, że to najlepsze waciki, jakich używałam … taaa. 

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Ale poza tym z makijażu, kredka do brwi i to jeszcze w dobrym kolorze. Ładny błyszczyk do ust. Super błyszczący cień do powiek w płynie, którego jestem mega ciekawa przez ten “gloss” w nazwie. Wstępnie narzekać nie mogę.

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Z pielęgnacji, oczywiście maska w płacie, krem do rąk, który wygląda tak uroczo, że pewnie pójdzie do pewnej 9 latki. Mydło … one mnie nigdy nie zachwycają, ale będzie do pędzli, albo dla mojej mamy. 

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

No i gadżety … te nieszczęsne płatki i mega uroczy puszek, choć on bardziej mi się podoba w opakowaniu, bo jak to potem umyć po użyciu. Ale na razie służy jako zabawka.

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.

Nie jest źle, prawda? Ale kolejnych pudełek nie planuję, przynajmniej póki, nie przetestuję wszystkiego co dostałam.

Nomakenolife i ich Japanese & Korean Beauty Box Subscription, czyli odsłona tego pudełka subskrypcyjnego z lutego 2019.