Natural Secrets – Esencja Aloesowa

Natural Secrets – Aloesowa

Dostałam ją w pudełku subskrypcyjnym Lost Alchemy -Terra Botanica. Ostatnio esencja jest w mojej pielęgnacji krokiem, którego nie pomijam nawet rano jak się spieszę. Kilka już przerobiłam, więc już wiem czego w nich szukam. Czy sprostała moim oczekiwaniom?

Natural Secrets – Aloesowa

Obietnice ze strony producenta:

Aloesowa to pierwszy produkt z serii premium, który przynosi ulgę najbardziej wymagającej skórze – 98% składników stanowią substancje aktywne, w tym 90% to czysty sok aloesowy. Rozjaśnia przebarwienia, wzmacnia naczynia krwionośne i łagodzi stany zapalne.

Maksymalne stężenie kwasu hialuronowego dogłębnie nawilża skórę, ujędrnia ją i uelastycznia. Połączenie ekstraktu z zielonego ogórka oraz wąkroty azjatyckiej, daje efekt rozjaśnienia, ukojenia i wzmocnienia skóry

Nie posiada substancji zapachowych a jej głównym konserwantem jest bioferment z rzodkwi co sprawia, że jest ona bezpieczna nawet, dla najbardziej wrażliwej i delikatnej skóry.

Produkt ze względu na naturalny i bogaty skład posiada szeroki zakres zastosowań.

Jak stosować Naszą najnowszą esencję ? 
1. Nakładana na oczyszczoną i stonizowaną skórę twarzy dogłębnie ją nawilży, uspokoi i wygładzi 2. Kilka kropli esencji wymieszanej z kropelką ulubionego oleju idealnie sprawdzi się w roli serum odżywczo – ujędrniającego 3. Można stosować ją do bezolejowego masażu twarzy i ciała 4. Jest idealnym rozwiązaniem również dla Panów, którzy nie lubią lepkich i tłustych konsystencji – sprawdzi się zarówno po goleniu jak i w roli kremu. 5. Jest również świetnym produktem dla Panów pielęgnujących swoje brody – nawilża, wzmacni i nabłyszcza włosy 6. Nakładana na skórę głowy rewelacyjnie ją nawilża i intensywnie wzmacnia cebulki włosów. 7. Jest świetnym podkładem na włosy pod olej. 8. Łagodzi i goi wszelkie poparzenia i podrażnienia. 9. Można dodawać ją do suchych maseczek, kremu lub szamponu do włosów co wzmocni działanie nawilżające 10. Nie posiada żadnych substancji drażniących dlatego świetnie sprawdza się do pielęgnacji skóry dzieci 11. Łagodzi swędzenie i działa antybakteryjnie

Natural Secrets – Aloesowa

Skład (INCI):

Aloe Vera Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Lactobacillus Ferment, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Centella Asiatica Extract, Allantoin, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

Cena: 84,99 zł za 100 ml. Ja miałam wersję 20 ml.

Natural Secrets – Aloesowa

Inne tego typu produkty, które miałam:

Natural Secrets - Esencja Aloesowa
Natural Secrets – Aloesowa

Moje wrażenia:

Nie czuję zapachu, choć to sprawdzałam, co dla mnie jest zawsze ogromnym plusem. Konsystencja to delikatny żel, nie przelewa się przez palce. Do rozpylenia się nie nadaje. Bezproblemowa podczas nakładania.

Daje natychmiastowe uczucie ukojenia i nawilżenia, jednak nie obejdzie się bez przykrycia kolejnymi warstwami. Bo zachowuje się podobnie jak kwas hialuronowy, który po chwili zaczyna nieprzyjemnie ściągać skórę. Choć w jej przypadku, mam więcej czasu na nałożenie kolejnych warstw. To jednak nie jest dla mnie wadą, w końcu z założenia, nie jest ostatnim produktem w pielęgnacji. I tu nie mogę się zgodzić z producentem, który pisze, że “sprawdzi się zarówno po goleniu jak i w roli kremu”. Dla mnie bez kremu się nie obejdzie. A uczucie ściągnięcia oznacza tyle, że skóra zaraz zacznie się bronić i wyrzuci potężne ilości sebum.

Nie nakładałam jej inaczej, niż na skórę twarzy, bo miałam jej mało i zwyczajnie byłoby mi szkoda. Gdyż od początku, jak zobaczyłam ten delikatny żelik, przypadła mi do gustu.

Nie mieszałam jej z olejem, ale nakładałam na nią serum olejowe i bardzo mi się to spodobało. Zresztą dogadywała się ze wszystkim co kładłam pod i na nią. Ani razu nie miałam problemu, żeby mi się coś przez nią rolowało, czy rozwarstwiało.

Na dzień i pod makijaż?

Bezproblemowa, a do tego daje kopa nawilżenia, którym moja skóra nie gardzi. Nie jest na tyle ciężka, żebym musiała kombinować i szukać lżejszego kremu. Więc gdy ją miałam, nakładałam codziennie rano, niezależnie od tego co nakładałam później.

Pod oczy?

Nie robiła nic złego moim wrażliwym oczom. Dogadywała się z każdym kremem pod oczy, a jednocześnie podbijała działanie każdego. I nagle słabe i przeciętne kremy pod oczy mnie nie wkurzały. Bo dostawałam dawkę solidnego nawilżenia, które z grubsza musiały przykryć ochronną warstewką.

Na noc?

Używałam prawie co noc, choć miałam ostatnio przerwy od wieczornej pielęgnacji prawie całkowicie. Kończyłam na toniku i dawało radę, co tylko oznacza, że skóra dostawała wystarczająco w ciągu dnia. A to nie jest u mnie normą. Ale jak już coś nakładałam, to po toniku, była i serum/krem. I za każdym razem byłam zadowolona, niezależnie od połączenia.

Natural Secrets – Aloesowa

Podsumowując:

Nie uczula, nie podrażnia nawet moich wrażliwych oczu, nie zapycha. Daje mi dobrego kopa nawilżenia. Praktycznie wszystko mi w niej pasuje. Na chwilę obecną wskakuje na 2 miejsce moich ulubionych esencji. Ale to jeszcze zweryfikuję, jak wrócę do niej i do mojego ulubieńca.

Natural Secrets – Aloesowa