Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Natura Siberica - Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim
Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Natura Siberica to jedna z tych firm, które często mi migają. Dużo osób je lubi i poleca, ja jednak nie miałam do nich wielkiego szczęścia. Choć też nie mogę napisać, żeby robiły mi coś złego. Podstawowe, nie krzywdzące, ale najlepiej wspominam peeling do skóry głowy. Jednak kremu do twarzy jeszcze od nich nie miałam. A jak się skusiłam to od razu na 2, na dzień i na noc. Co z tego wyszło?

Inne kremy na noc, o których pisałam:

Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Opis ze strony Natura Siberica:

Lekki krem na noc, o działaniu odmładzającym. Pielęgnuje skórę podczas snu tak, że rano jest miękka i wypoczęta. Formuła kremu oparta jest na pochodzącym z Syberii, adaptogennym różeńcu górskim, bogatym w aktywnie działające substancje czynne takie jak rozawina, rozyna i rozaryna, które spowalniają procesy starzenia się skóry. Zawarty w składzie naturalny bisabolol zmniejsza łuszczenie się skóry i przywraca jej naturalną jędrność, a VITAGENYL®️wyrównuje powierzchnię skóry i stymuluje procesy jej regeneracji. SYN-AKE ®️pobudza syntezę naturalnego kolagenu, dzięki czemu działa intensywnie wygładzająco i przeciwzmarszczkowo. Ekstrakt z pozyskiwanej metodą dzikich zbiorów syberyjskiej jarzębiny koi i łagodzi podrażnienia, podczas gdy organiczna melisa uspokaja i zmniejsza zaczerwienienia.

Cena: 37,99 zł za 50 ml.

Inne produkty Natura Siberica, które opisałam:

Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Skład (INCI):

Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Dicaprylyl Ether, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Glycerin, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Cetearyl Glucoside, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed  Oil, Octyldodecanol, Tocopherol, Triticum Vulgare Germ Oil, Prunus Persica Leaf Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Hyaluronate, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Xanthan Gum, Palmitoyl Tripeptide-5, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylamide Diacetate, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Bisabolol, Aralia Mandshurica Extract, Chamomilla Recutita Flower Water*, Melissa Officinalis Flower/Leaf/Stem Extract*, Angelica Archangelica Root Extract*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Sorbus Aucuparia Fruit ExtractWH, Aquilegia Sibirica Flower/Leaf/Stem ExtractWH, Caramel, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Parfum, Zea Mays Starch, CI 75125, CI 75810, Citric Acid, Caramel,  Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene Carboxaldexyde, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Alpha Isomethyl Ionne.

(*) Składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych
(WH) Ekstrakty z dziko zbieranych ziół syberyjskich
(PS) Pochodna oleju z nasion sosny syberyjskiej

Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Krem Natura Siberica i moje wrażenia:

Cena nieduża, fajne opakowanie, kartonik, choć ogólnie nie jestem fanką opakowywania opakowania. Solidny plastik i pompka, która działa bez zarzutu. Konsystencja dopasowana do opakowania, wystarczająco lekka, żeby wyciskać ją bez problemu.

Kolor jasno żółty. Zapach delikatny, nie kojarzy mi się z niczym szczególnym. Nie zwraca uwagi, musiałam się specjalnie zaciągnąć, żeby go poczuć. Co jest zawsze dla mnie ogromnym plusem dla produktu.

Łatwo daje się rozprowadzić. Dogaduje się ze wszystkim co nakładałam pod niego. A jak zwykle sporo różnych mieszanek było. Jednak odczuwalnie siedzi na skórze, co mnie osobiście mocno irytuje, bo zwraca moją uwagę. Ani razu, nie udało mi się tego wrażenia uniknać.

Solo?

Robi niestety niewiele, ale też moja skóra ma spore wymagania. Więc zakładam, że posiadaczki młodszej lub nie szczególnie wymagającej skóry, będą się dziwiły czego się czepiam.

Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest zły krem, ale raczej podstawowy. Na jedną noc solo jest ok, przy kolejnej rano zaczynam odczuwać braki w nocnej pielęgnacji. Więc nie mogę pominąć esencji, eliksiru, tudzież serum, a często mieszanki kilku innych produktów. A wtedy on ładnie je przykryje.

Na dzień/ pod makijaż?

Jest zbyt treściwy, zbyt natłuszczający. Moja strefa T mocno się po nim świeci, przynajmniej przez dobrą pierwszą godzinę. A makijaż nie miałby szansy się na nim utrzymać, więc nawet nie próbowałam i trzymałam się sugestii producenta, co do nocnego jego używania.

Natura Siberica – Regenerująco-ochronny krem na noc do cery wrażliwej z różeńcem górskim

Podsumowując:

Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Co przy mojej wrażliwej skórze, która ma też skłonność do niedoskonałości, muszę docenić. Jednak nie robi dla niej nic, co sprawiłoby, że chciałabym do niego wrócić. Ale dla wielu z Was może się okazać zupełnie przyzwoitym, podstawowym kremem.