Maybe Beauty listopad 2017

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Tyle wyczekiwania, ustawiania wszystkiego byle pojawić się na 2 edycji spotkania blogerek, Maybe Beauty i już po. Tym razem nasze cudowne organizatorki, Kasia Sklerotyczka i Monika Mix of life zaprosiły nas do Kofeiny.



Miałam okazję poznać, ale i ponownie spotkać:
Karolina Pasje Karoliny
Asia Made by Gigi, która uchyliła nam rąbka swojej wiedzy o Instagramie 
Dziewczyny z Agencji Emerald

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.


Oczywiście dzień zaczął się dla mnie wcześnie, jeszcze przed 6 mały człowiek zażyczył sobie placków. Ale dzięki temu miałam sporo czasu na rozruch, ogarnięcie chłopaków i domu, baaa nawet tapetę miałam czas sobie zrobić, choć miałyśmy się zjawić bez. Na miejsce dotarłam tak wcześnie, że jeszcze 5 minut, no dobra 15 minut na wskoczenie do księgarni miałam. Wiecie jak to jest człowiek idzie spacerkiem, ogląda witryny, a tam książka do niego krzyczy. A może to wyrzuty sumienia, że po całym tygodniu pracy zamiast siedzieć z rodzinką, zasuwam na ploty?

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Jako, że mimo wszystko byłam za wcześnie, a organizatorki, nie chciały nas wpuścić na pięterko. Tajemnice, niespodzianki … Właśnie od plot się zaczęło, muszę przyznać, że przy każdym spotkaniu jestem pod wrażeniem tego, że blogerki się nie spóźniają. Jeśli chcesz zrobić wielkie wejście, spóźniając się choćby 15 minut, to możesz się zdziwić, jeśli nikt nie zauważy Twego wejścia.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.


Na rozgrzewkę, dziewczyny przygotowały kreatywne zadania. W końcu nie samą kawą człowiek żyje, żeby przyjąć trochę wiedzy, trzeba rozruszać szare komórki, które w sobotę mają zakodowane sprzątanie i odpoczywanie.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Muszę przyznać, że lubię takie dopracowane spotkania z ustalonym harmonogramem, przerw na podniesienie poziomu cukru też. Wiem, że ktoś włożył w to sporo pracy w zaplanowanie wszystkiego tak, żeby nie marnować mojego cennego czasu wolnego. Dziewczyny doceniam taką dbałość o każdego uczestnika, w tym mnie.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Asia Made by Gigi, przygotowała pogadankę o Instagramie, w tym o shadowbanie, popartą niesamowitymi kontami, inspiracjami. Mogłabym jej słuchać cały dzień. Ach gdyby tylko rzutnik był w lepszym stanie. Ale od czego jest internet w telefonie. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję posłuchać Asi, gdyż temat należy do tych rozwijających się. Swoją drogą Asia ma gadane, lekkość przekazu i interesujący temat, nie można było się nudzić.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Powoli już zaczyna być tradycją, że nasze gospodynie, muszą pożartować. Na szczęście szybko uściśliły, że szpilki jednak nie będą konieczne, ufff. Ale rózgi i ziemniaki dla niegrzecznych dostępne były. Chętnych na nie też sporo się znalazło. Uwielbiam taką luźną atmosferę, bez zadęcia, pożartować można i nikt się nie obraża. Nawet taki 33 letni dinozaur, jak ja.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Jednak kiedy nasza i tak spora grupa powiększyła się o dziewczyny z Agencji Emerald to się dopiero dziać zaczęło. Wjechały wielkie kufry, a w nich pielęgnacja i kolorówka Lorigine. Dla mnie zupełna nowość. Jak to ja, chłonąc informacje o firmie, już zmywałam makijaż i nakładałam kolejne etapy pielęgnacji. W końcu opowiadać i obiecywać można dużo, ale jakoś ciężko przekonać moją skórę do tych słów. Póki nie sprawdzę na sobie, nie uwierzę. Płyn micelarny oczyszcza dobrze, ale nie podrażnia, nie uczula, nie szczypie, prawie nie pachnie. Krem pod oczy, delikatnie mrowi. Krem nawilżający do twarzy, został świetnie przyjęty przez moją wymagającą, wrażliwą skórę. Fajny BB, ładny kolor, dobrze wyglądający na skórze. Korektor przyzwoity. Puder świetny … Ach no co ja mam pisać, za dużo produktów, za mało czasu, za mało miejsca na twarzy. Pierwsze wrażenie, super, zwłaszcza, że po tym spotkaniu nic złego ze skórą mi się nie działo. Dostępność będzie coraz większa, bo już w wielu Rossmannach można je dorwać.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.


Spotkanie z dziewczynami z Agencji Emerald świetnie wpisało się w klimat spotkania. Bez spiny, uśmiechnięte, bez “paniowania”. Można było pytać o wszystko, nie było niewygodnych pytań, czy szeptów za plecami, wręcz zachęcały do rozmowy. W końcu same mogłyśmy sprawdzić produkty z którymi przyjechały, nie musiały nam nic wciskać. Cudownie, oby więcej takich spotkań.

Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.

Tak cudownie spędziłam czas, że ciężko było się rozstać. A jak już nadszedł ten moment, to ciężko było się zabrać, tyle podarków na nas czekało. Nie mam pojęcia, jak dziewczynom udało się to wszystko ogarnąć. Podziwiam. Na szczęście na moich chłopaków można liczyć, bez ich wsparcia dotarcie do domu, nie byłoby tak łatwe, jak się tego spodziewałam idąc na spotkanie.

Dziewczyny, jeszcze raz dziękuję za zaproszenie, było idealnie.


Za prezenty dziękuję:




Maybe Beauty listopad 2017, czyli spotkanie blogerek, w którym brałam udział.