Max Brooks – Minecraft: wyspa

Max Brooks i jego najnowsza powieść Minecraft: wyspa, która miała swoją premierę 24.10.2018 oraz moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Minecraft to nie moja bajka. Obija mi się o uszy od dawna, ale nie ciągnie mnie na tyle, żebym postanowiła sprawdzić o co tyle szumu. Jak widać, tak było do czasu. A co się zmieniło na tyle, że jakaś część tej serii trafiła w moje ręce? 


Max Brooks i jego najnowsza powieść Minecraft: wyspa, która miała swoją premierę 24.10.2018 oraz moje wrażenia po jej przeczytaniu.
Dzieciaki rosną i nagle coś, co nie było dla mnie interesujące, staje się czymś co muszę sprawdzić. 8 latka w rodzinie zaczyna w to grać. 4 latek zaczyna kojarzyć logo z serią Lego. Netflix wypuszcza interaktywny serial, w którym za pomocą pilota, decydujesz o losach bohaterów. A ja co? Mam kupić, zamknąć za sobą drzwi i niech dzieciaki robią co chcą?

Staram się jednak trzymać rękę na pulsie. No i fantastykę lubię, więc uznałam, że przebrnę. A książka jest dla mnie zawsze najłatwiejszą i najprzyjemniejszą formą zapoznania z konkretnym tematem. 


I muszę przyznać, że nie jest źle. Duża czcionka od razu sugeruje, że to książka dla młodszego odbiorcy. Dla starszego, któremu nie chce się ruszyć po okulary też sprzyja. Książka napisana jest lekko, łatwo i przyjemnie. To nie jest wymagająca pozycja. Do tego stopnia nawet, że podczas lektury dosyć często zdarzało mi się wyłączyć. Po prostu nie jest dla mnie wystarczająco angażująca.


Bohater ląduje na wyspie i okazuje się, że on, jak i cały świat składa się z kwadratów. Wszystko trzeba poznać na nowo, prawa nim rządzące nie są takie oczywiste. Za to zagrożeń jest wiele. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że od początku mam wrażenie, iż książka jest w dużym stopniu instrukcją do gry, przed pierwszym jej uruchomieniem. Całkiem przyjemna opcja, żeby wejść w ten świat. 

Niewiele od niej oczekiwałam, więc się nie zawiodłam. A jednocześnie nie uważam, żebym zmarnowała czas ją czytając. Nic do mojego życia nie wniosła, ale wypadła zupełnie przyzwoicie, jako lekkie czytadełko, na raz.


Nie jestem przekonana, czy jest to książka dla dziecka, ale już wczesny nastolatek, którego ta tematyka interesuje mógłby być z niej zadowolony. Zombie i inne potwory nie są takie straszne, sceny takie drastyczne, jak to sobie wyobrażałam czytając na okładce, że ten sam autor napisał World War Z.

Max Brooks i jego najnowsza powieść Minecraft: wyspa, która miała swoją premierę 24.10.2018 oraz moje wrażenia po jej przeczytaniu.
Max Brooks i jego najnowsza powieść Minecraft: wyspa, która miała swoją premierę 24.10.2018 oraz moje wrażenia po jej przeczytaniu.
Tags: No tags