Maski do włosów w saszetkach z Cien

Maski do włosów w saszetkach z Cien

Moje włosy do łatwych w obsłudze nie należą. Skóra głowy jest wrażliwa, więc łatwo jej zaszkodzić. Włosy są cienkie, kiedyś było ich dużo, teraz ze względu na Hashimoto i stresy, mocno i szybko się przerzedzają. Nie często są dłuższe, niż ciut za ucho, do linii szczęki. Co oznacza, że rady producenta, żeby nakładać odżywkę, czy maskę na długości od ucha … mogę same wiecie. A żeby tego było mało, mało produktów rzeczywiście na moje włosy działa, tak żeby coś pozytywnego zrobić, nie obciążyć ich przesadnie i nie zmasakrować mi skóry głowy. A jak było z maskami Cien?

Maseczka odbudowująca z Cien do włosów osłabionych

Cien – Odbudowująca maseczka do włosów osłabionych

Przyjemna konsystencja, neutralny, ale raczej przyjemny zapach. Nałożyłam 1/3 na zwilżone włosy i tak zostawiłam na ciut więcej niż pół godziny przed myciem. Podczas mycia włosy były wstępnie gładkie, a potem szampon zrobił z nich siano. Ale spokojnie umyłam głowę, nałożyłam maskę, nie miałam dużo czasu, więc trzymałam ją na włosach około 10 minut, tylko pod prysznicem.

Zmyłam maskę i zostawiłam włosy samym sobie na jakieś 10 minut, a wtedy je podsuszyłam, bo musiałam wychodzić. Włosy fajnie się układały, były gładsze, bardziej dociążone, przyjemne. Tego dnia złapał mnie deszcz, a mimo to włosy nie oklapły, miały objętość i fajny skręt, który pojawia się u mnie coraz częściej, choć bynajmniej nie wtedy kiedy bym tego chciała. Suchary nie zwracały, jakoś szczególnie mojej uwagi.

Skóra głowy następnego dnia była swędząca, ale nic mi nie wyskoczyło. Więc tu bym się tak mocno nie czepiała, skoro nie testowałam jej dłużej. Całkiem niezła była, ale nie wiem czy na tyle, żebym do niej wróciła.

Maseczka odbudowująca z Cien do włosów osłabionych.
Maseczka odbudowująca z Cien do włosów osłabionych
Wzmacniająca maseczka z Cien do włosów pozbawionych witalności i objętości.
Wzmacniająca maseczka z Cien do włosów pozbawionych witalności i objętości

Wzmacniająca maseczka z Cien do włosów pozbawionych witalności i objętości

Przyjemna konsystencja, neutralny, ale raczej przyjemny zapach. Nałożyłam 1/3 na zwilżone włosy i tak zostawiłam na około 15 minut przed myciem. Podczas mycia włosy były wstępnie gładkie, a potem szampon zrobił z nich siano. Ale spokojnie umyłam głowę, nałożyłam maskę, nie miałam weny, no i makaron się gotował, więc trzymałam ją na włosach około 7 minut, tylko pod prysznicem.

Zmyłam maskę i zostawiłam włosy samym sobie. Włosy były bardziej oklapnięte u nasady, a końce zaczęły się kręcić. Tego dnia wychodziłam co najwyżej na balkon, jasne trochę polatałam w końcu dom kiedyś ogarnąć trzeba, ale ciężko to nazwać szczególnie ekstremalnymi warunkami. Suchary były dość mocno wyczuwalne, co mnie wyjątkowo irytowało.

Mało czasu jej dałam, na działanie. Nie zrobiła mi nic złego, a przynajmniej następnego dnia, nic nie zauważyłam. Nie zachwyciła mnie.

Wzmacniająca maseczka z Cien do włosów pozbawionych witalności i objętości.
Wzmacniająca maseczka z Cien do włosów pozbawionych witalności i objętości
Rewitalizująca maseczka do włosów suchych z Cien.
Rewitalizująca maseczka do włosów suchych z Cien

Cien – Rewitalizująca maseczka do włosów suchych

Przyjemna konsystencja, neutralny, ale raczej przyjemny zapach. Nałożyłam 1/2 na zwilżone włosy i tak zostawiłam na jakieś 10 minut przed myciem. Umyłam głowę, nałożyłam maskę, znowu nie miałam dużo czasu, więc trzymałam ją na włosach około 10 minut, tylko pod prysznicem.

Zmyłam maskę, dałam włosom chwilę, żeby same lekko przeschły, jak to w tygodniu i jeszcze wilgotne podsuszałam. Były gładsze i przyjemne. Suchary nie były tak mocno wyczuwalne, ale były, a włosy wyglądały ok, ani źle, ani zachwycająco. A pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu to je związałam. Nawet tak właśnie obstawiałam, że najsłabsza będzie. Ale krzywdy mojej wrażliwej skórze głowy nie zrobiła, więc nie będę marudzić przesadnie.

Rewitalizująca maseczka do włosów suchych z Cien.
Rewitalizująca maseczka do włosów suchych z Cien
Maseczka wzmacniająca z Cien do włosów wypadających

Wzmacniająca maseczka z Cien do włosów wypadających

Przyjemna konsystencja, neutralny, ale raczej przyjemny zapach. Nałożyłam 1/3 na zwilżone włosy i tak zostawiłam na ciut więcej niż pół godziny przed myciem. Podczas mycia miałam wrażenie, że nie będzie efektu. Ale spokojnie umyłam głowę, nałożyłam maskę, tym razem nie miałam dużo czasu, więc trzymałam ją na włosach około 10 minut, tylko pod prysznicem.

Zmyłam maskę i zostawiłam włosy samym sobie. Przeschły i były dużo gładsze, bardziej dociążone, sypkie, przyjemne. Zaskakująco maska poradziła sobie lepiej, niż maseczka regenerująca. Nawet te moje suchary nie były tak wyczuwalne, a włosy wyglądały i układały się tak, jak lata temu, co mnie totalnie zaskoczyło.

Jednak ma i swoją gorszą stronę, bo niestety pojawiły mi się syfki, tylko 2, ale zawsze. Więc chciałabym do niej wrócić, ze względu na to co robi z moimi włosami, ale ze względu na skórę głowy już nie. Ale może, jak będę czuła większą potrzebę, żeby moje włosy wyglądały super dobrze, zastanowię się nad powrotem do niej.

Maseczka wzmacniająca z Cien do włosów wypadających
Maseczka regenerująca z Cien do włosów bardzo zniszczonych.
Maseczka regenerująca z Cien do włosów bardzo zniszczonych

Regenerująca maseczka z Cien do włosów bardzo zniszczonych

Przyjemna konsystencja, neutralny, ale raczej przyjemny zapach. Nałożyłam 1/3 na zwilżone włosy i tak zostawiłam na ciut więcej niż pół godziny przed myciem. Już podczas mycia czułam, że efektu brak. Ale spokojnie umyłam głowę, nałożyłam maskę i znowu dałam jej dobre 30 minut, podczas moczenia się w wannie.

Zmyłam maskę i zostawiłam włosy samym sobie. Przeschły i były gładsze, bardziej dociążone, sypkie, całkiem przyjemne. Maska jednak nie poradziła sobie z tymi najbardziej suchymi włosami, które mam na czubku głowy, taka wierzchnia warstwa, bo te były nadal wyczuwalne. Te włosy bardziej chronione, od spodu, częściej i mocniej przycinane, zdrowsze, zareagowały na nią super.

Niezła maska, ale jak na produkt do włosów zniszczonych, liczyłam na więcej, zwłaszcza jeśli chodzi o tą część moich włosów, którą tak właśnie mogę określić. No i kilka syfków wyskoczyło mi na skórze głowy, więc nie planuje powrotu.

Maseczka regenerująca z Cien do włosów bardzo zniszczonych, strona ze składem.
Maseczka regenerująca z Cien do włosów bardzo zniszczonych

Podsumowując:

Przyznam szczerze, że się ucieszyłam, że skończyłam je testować. A to chyba dobrze o nich nie świadczy. Będąc w Lidlu zerknęłam, czy jeszcze są, są. Ale nie podeszłam sprawdzić, czy są wszystkie, czy jest ich mniej, czy więcej. Poleciałam dalej, a to nie było tak, że mnie czas jakoś szczególnie gonił. Chora byłam, po lekarzu, przed zażyciem leków, ale ze świadomością, że jestem uziemiona w domu, więc jak zrobię zakupy to znajdę czas na przyjemności. Nie są złe, niektóre z nich bardziej straszyły moją skórę głowy niż inne. Włosy na nie nawet reagowały. Ale mam inne, po które sięgam chętniej.

Maski do włosów w saszetkach z Cien