Maseczki Origins

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Uwielbiam maseczki, uwielbiam sprawdzać nowe dla mnie firmy właśnie na ich podstawie. W końcu to maseczka ma dać dodatkowego kopa skórze, więc jak maseczka jest słaba, jaką szansę na zaskoczenie mnie czymkolwiek ma zwykły krem? Origins korci mnie z wielu blogów, jednak moja skóra reaktywna, nie zawsze zgadza się z ogólnymi zachwytami. Więc ogromnie się ucieszyłam, jak w Sephorze zobaczyłam, te małe kapsułki z maseczkami. Najtańsze nie są, ale lepiej wydać, na takie maleństwa, niż jedną maskę, która mogłaby mi zrobić krzywdę i zostałabym z całą tubą.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.


Origins – Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay

Obietnice producenta ze strony Sephora.pl:

Przywróć blask swojej skórze dzięki naszej innowacyjnej maseczce 2-w-1! 
Dzięki śródziemnomorskiej różanej glince, kanadyjskiej wierzbownicy i złuszczającym mikrocząsteczkom jojoby, delikatnie acz głęboko oczyszcza skórę i wyrównuje jej strukturę. Powiększone pory znikają. Klarowność zostaje przywrócona. 
Skóra błyskawicznie nabiera pięknego blasku.
Jak używać ?
Stosuj 1-2 razy w tygodniu jako dodatkowy element Twoich rytuałów pielęgnacyjnych. 

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Skład (INCI):

Water, Butylene Glycol, Kaolin, Montmorillonite, Polysorbate 20, Jojoba Esters, Peg-100 Stearate, Bentonite, Glycerin, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil*, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil*, Pelargonium Graveolens Flower Oil*, Amyris Balsamifera Bark Oil*, Salvia Sclarea (Clary) Oil*, Anthemis Nobilis Flower Oil*, Rosa Centifolia Flower Extract, Limonene, Linalool, Geraniol, Epilobium Angustifolium FlowerLeafStem Extract, Castanea Sativa (Chestnut) Seed Extract, Albizia Julibrissin Bark Extract, Lecithin, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Propylene Glycol Laurate, Propylene Glycol Stearate, Peg-150 Distearate, Hypnea Musciformis (Algae) Extract, Gellidiela Acerosa (Algae) Extract, Simethicone, Sodium Hyaluronate, Sorbitan Laurate, Hexylene Glycol, Dehydroacetic Acid, Xanthan Gum, Trisodium Edta, Phenoxyethanol, Titanium Dioxide (Ci 77891), Iron Oxides (Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499). * Essential Oil.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje wrażenia:

Różowa dosyć gęsta pasta z drobinkami, o dziwnym zapachu … tynku? Na szczęście nie jest on szczególnie intensywny. Daje się całkiem przyzwoicie rozprowadzić za pomocą silikonowego pędzelka. Skóra zaczyna mnie mrowić i piec, szybko po nałożeniu, głównie w okolicy nosa, gdzie skóra jest najwrażliwsza. Dosyć szybko, mocno zastyga i zaczyna się kruszyć. Do jej zmycia, potrzebuję wsparcia w postaci gąbeczki. Próbowałam dłońmi, ale to nie na moją cierpliwość. Po zmyciu skóra jest odczuwalnie rozdrażniona, ale koloryt jest wyrównany, pory są widocznie zmniejszone, skóra jest optycznie gładsza, choć pod palcami tego szczególnie nie wyczułam. Niby efekt jest zadowalający, bo dyskomfort po toniku znika, to jednak dyskomfort podczas jej trzymania na skórze mocno zniechęca. Starczyła mi idealnie na 2 razy. Nie mam ochoty na powrót do niej.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Origins – Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask

Obietnice producenta ze strony Sephora.pl:

Kremowa maska w grzybami cordyceps i reishi oraz imbirem, bazylią azjatycką i kurkumą błyskawicznie i w widoczny sposób redukuje zaczerwienienia, plamy i podrażnienia. 



Wyjątkowe połączenie alg morskich i przywracających nawilżenie wyciągów roślinnych rewitalizuje i przywraca promienność narażonej na stres skórze oraz odbudowuje barierę ochronną pomagając uniknąć stanów zapalnych w przyszłości. 



Koi i odpręża skórę.


Nakładaj obfitą ilość kosmetyku. Po nałożeniu zrelaksuj się przez 10 minut. Zetrzyj nadmiar. Następnie przejdź do następnego kroku w ramach programu Mega-Mushroom.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Skład (INCI):

Water, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Butylene Glycol, Squalane, Peg-100 Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Tribehenin, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Euphorbia Cerifera (Candelilla) WaxCandelilla CeraCire De Candelilla, Kaolin, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Pogostemon Cablin (Patchouli) Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Boswellia Carterii (Olibanum) Oil, Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol,, Hippophae Rhamnoides Extract, Ganoderma Lucidum (Reishi Mushroom) Extract, Cordyceps Sinensis (Mushroom) Extract, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract, Ocimum Sanctum (Holy Basil) Leaf Extract, Curcuma Longa (Turmeric) Root Extract, Olea Europaea (Olive) Leaf Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Extract, Silybum Marianum Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Menyanthes Trifoliata (Buckbean) Leaf Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Sucrose, Astrocaryum Murumuru Seed Butter, Asparagopsis Armata Extract, Yeast Extract, Cladosiphon Okamuranus Extract, Behenyl Alcohol, Hydrolyzed Soy Protein, Sorbitol, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Corn Protein, Trehalose, Caprylyl Glycol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Sterols, Charcoal Powder, Phytosphingosine, Fuscoporia Obliqua Extract, Sodium Hyaluronate, Potassium Hydroxide, Carbomer.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje wrażenia:

Mega rzadki produkt, niby rozłożyłam go na 2 razy, ale to bardziej, żeby sprawdzić, jak się zachowuje, bo normalnie pewnie 3/4 opakowania, jeśli nie całe zużyłabym na raz. Od nałożenia pierwszej porcji, daje uczucie chłodu, nawilżenia. Niestety sięgnęłam po nią, kiedy moja skóra była mega rozdrażniona. Dałam jej więcej czasu, niż zalecane przez producenta 10 minut i niestety nie czułam ukojenia. Po dłuższym czasie rozdrażnienie, się zmniejszyło, maseczka w dużym stopniu wchłonęła. Tam gdzie było jej więcej zostały zielonkawe placki. Jednak zamiast ścierać nadmiar wmasowałam w skórę. Co znowu rozdrażniło skórę, która wyglądała na zaróżowioną i nakremowaną. Ale po mniej więcej 20 minutach to uczucie zelżało. Jednak cały czas czułam, że moja skóra woła o nawilżenie i natłuszczenie, więc jakoś po 3h zmyłam ją i nałożyłam inną maskę, która przyniosła ulgę i przez kolejne godziny ogarnęła skórę do takiego stanu, że nie miałam na co narzekać. Następnego dnia, skóra już była ukojona, więc zafundowałam sobie maseczkę oczyszczającą, stonizowałam skórę i zostawiłam ją samą sobie. Nic złego się nie działo, nie reagowała w negatywny sposób, czyli zupełnie dobry dzień dla niej. Po 2 godzinach uznałam, że może znowu dam drugą szansę temu gagatkowi. Tym razem od razu skóra zaczęła mrowić, potem piec i to uczucie utrzymywało się przez dobre 15 minut. Zmyłam, ją i nałożyłam inną, która udowodniła, że nic złego z moją skórą dziać się nie musi. Jak ja się cieszę, że nie kupiłam tej maseczki w dużej pojemności. 

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.


Origins – Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin’s Thirst



Obietnice producenta ze strony Sephora.pl:

Mając wrażliwą skórę, nałóż tę ultra bogatą w składniki maseczkę nawilżającą na noc. Olejki z awokado i pestek moreli głęboko i błyskawicznie rozprowadzą po spragnionej nawilżenia skórze zgromadzone rezerwy substancji nawilżających oraz pomogą zbudować zapasy na jutro. Wodorosty z morza japońskiego pomagają naprawić barierę ochronną skóry zapobiegając odwodnieniu w przyszłości i oznakom przedwczesnego starzenia. 
Skóra budzi się odprężona, odświeżona i jędrniejsza.



Jak używać ?



Stosuj dwa razy w tygodniu lub częściej w razie potrzeby. 






Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Skład (INCI):

Water, Rosa Damascena (Rose) Flower Water, Myrtus Communis (Myrtle) Leaf Water, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Water, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl Polymethacrylate, Dimethicone, Peg-75, Peg-8, Glycereth-26, Sorbitan Stearate, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Prunus Amygdalus Amara (Bitter Almond) Kernel Oil, Cinnamomum Camphora (Camphor) Bark Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Osmanthus Fragrans Flower Extract, Rosa Damascena Extract, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Extract, Linalool, Limonene, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cladosiphon Okamuranus Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Olea Europaea (Olive) Fruit Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Bran Extract, Peg-100 Stearate, Sucrose, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax, Panthenol, Pantethine, Cetyl Ethylhexanoate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Phytosterols, Tocopheryl Acetate, Oryzanol, Bisabolol, Caprylyl Glycol, Potassium Hydroxide, Caffeine, Hexylene Glycol, Sodium Hyaluronate, Dextrin, Carbomer, Disodium Edta, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol.




Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje wrażenia:

Dziwny zapach, niby nie jest nieprzyjemny, ale coś mi w nim nie gra, a do tego długo go czuję, choć może nie jest super intensywny. Nie zapycha, nie uczula. Lekko mrowi i szczypie tuż po aplikacji, jednak to nic strasznie uciążliwego i dosyć szybko mija. Nakładałam ją też pod oczy, nic złego nie robi, spokojnie wieczorem mogę poczytać. Jednak rano twarz lepiej, żebym od razu umyła, bo jak sobie coś wetrę to dobrze nie będzie, bo oczy szczypią i łzawią, jednak sama tam nie migruje. Niestety nie zauważyłam, żeby jakoś szczególnie nawilżała. Miałam wiele kremów, które szczególnie drogie nie były, a nawilżały świetnie. Przy niej cieszę się, że nie kupiłam większego i opakowania, bo wkurzyłabym się na taki efekt płacąc 64 zł za 50 ml.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.


Origins – Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores




Obietnice producenta ze strony Sephora.pl:



Naturalne składniki oczyszczają skórę, aby wyglądała jak najpiękniej. Węgiel drzewny pozyskiwany z bambusa działa jak magnes i przyciąga głęboko zalegające zanieczyszczenia blokujące pory, biała chińska glinka absorbuje toksyny wydzielane przez środowisko, a lecytyna rozpuszcza zanieczyszczenia. Skóra wygląda świeżo i jest perfekcyjnie oczyszczona.






Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Skład (INCI):

Water, Myrtus Communis (Myrtle) Leaf Water, Kaolin, Bentonite, Butylene Glycol, Montmorillonite, Polysorbate 20, Peg-100 Stearate, Charcoal Powder, Xanthan Gum, Lecithin, Peg-150 Distearate, Propylene Glycol Stearate, Sorbitan Laurate, Glycerin, Propylene Glycol Laurate, Simethicone, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Hexylene Glycol, Trisodium Edta, Dehydroacetic Acid, Phenoxyethanol.






Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Moje wrażenia:

Już podczas nakładania moja skóra piecze w miejscach gdzie ją nałożyłam, oczywiście najbardziej w okolicy nosa, gdzie skóra jest najbardziej wrażliwa. Na szczęście to uczcie mija szybko i nie pojawia się aż do zmywania. Po mniej więcej 10 minutach od nałożenia, zastyga dosyć intensywnie, zmuszając do jej zmycia. Dosyć trudna do zmycia, bez gąbeczki miałabym problem z jej usunięciem, podczas którego skóra znowu piecze, mimo, że gąbeczka jest mięciutka. Po zmyciu, skóra nie jest szczególnie rozdrażniona, ani zaczerwieniona, a jest ładnie oczyszczona, choć nie wygładzona jakoś szczególnie. Taka sobie jest, nie mam ochoty na powrót do niej.

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Podsumowując:

Cena tych maleństw to 16 zł za 10 ml, a większa pojemność 100 ml to koszt 105 zł. Miałam je zawsze na 2 razy. Bardziej oszczędne osoby pewnie spokojnie wyciągną więcej aplikacji. Jednak ja spokojnie nie mogę ich Wam polecić. Mimo, że zużywałam je dosyć długo i skóra przeżywała różne stany, to moje wrażenie co do nich, jest praktycznie to samo. Jak ja się cieszę, że nie kupiłam jej w większej pojemności! Największy zarzut jest taki, że moja wrażliwa skóra odczuwa po ich nałożeniu za duży dyskomfort, żebym miała ochotę na spotkanie z innymi produktami tej firmy. 


Znacie ich te maseczki? Używałyście innych produktów Origins? Jak się u Was spisywały?






Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.