Martyna Raduchowska – Fałszywy Pieśniarz

Nie jestem wielką fanką audiobooków. Niby to łatwa i szybka forma, a jednak łatwiej mi się czyta książki, łatwiej mi się skupić na słowie pisanym, niż mówionym. Audiobook bywa przyjemny, ale im dłużej słucham, tym łatwiej uciekam myślami gdzie indziej. Tak jest za każdym razem, nawet jak książka jest dobra, wciągająca.