Magdalena Witkiewicz – Jeszcze się kiedyś spotkamy

Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Magdalena Witkiewicz – Jeszcze się kiedyś spotkamy

Magdalena Witkiewicz wydała nową powieść! Lubię jej książki, co pewnie daje się zauważyć, bo sporo się ich u mnie przewija. Jednak ostatnie nie zachwycały mnie, tak jak te wcześniejsze. Więc do “Jeszcze się kiedyś spotkamy”, podchodziłam z rezerwą. A jak ją odebrałam?

Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy, zapakowana z filiżanką.
Magdalena Witkiewicz – Jeszcze się kiedyś spotkamy

Zupełnie niesłusznie obawiałam się, że mi nie podpasuje. Słyszałam o tym, że powstanie, chyba ze 2 lata temu. Wszystkie przecieki sugerowały, że będzie mi się podobała. Wątki wojenne, inspiracja historią rodzinną autorki, nawet piękne miasto Grudziądz, z którego pochodzi rodzina mojego męża.

Filiżanka z tytułem najnowszej powieści Magdalena Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Filiżanka z Home&You

A jak mi się ją czytało?

Jak zwykle lekko, łatwo i przyjemnie. Dałam się wciągnąć od początku, choć przyznam, że te bardziej współczesne wydarzenia, nie porwały mnie tak bardzo, jak okres wojenny.

Filiżanka z Home&You z tytułem najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Filiżanka z Home&You

Większość z tych ciut ponad 500 stron, pochłonęłam w ciągu 1 dnia. Nie mogłam się od niej oderwać. Nic innego z klasycznych rozpraszaczy, tym razem nie przyciągało mojej uwagi. Oczywiście robiłam to co zrobić musiałam. Ogarnęłam mieszkanie, zajęłam się dzieckiem, nie zapomniałam o kotach, a wtedy miałam jeszcze dwa. Ale każdą wolną chwilę, spędzałam z książką, nawet jak czekałam, aż woda na makaron zagotuje się. Ba część nocy zarwałam, bo jak do niej przysiadłam to o świecie zapomniałam. Dopiero zimna woda z wanny mnie wygoniła.

Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Magdalena Witkiewicz – Jeszcze się kiedyś spotkamy

Dawno już tak nie miałam. A jeśli chodzi o książki Magdaleny Witkiewicz, to tak mocno wciągnęły mnie Czereśnie zawsze muszą być dwie. Które były pierwszą jej książką, z którą się zetknęłam, a jednocześnie mimo przeczytania wielu innych jej książek, moją ulubioną.

Liścik od autorki, Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Liścik od autorki

I tu przechodzę do sedna, “Jeszcze się kiedyś spotkamy”, pobiła Czereśnie. Jest idealnie wyważona, cudownie dopracowana. Bohaterów uwielbiam albo mnie drażnią, ale są jacyś i pojawiają się po coś. Przeczytałabym ich dalsze losy, tudzież rozszerzenie. A jednocześnie książka jest tak skonstruowana, że tworzy całość, bez konieczności dopowiadania, bez miejsca i potrzeby na ciąg dalszy.

Cudownie spędziłam z nią ten czas. Szczerze ją Wam polecam!

Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz, Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Magdalena Witkiewicz – Jeszcze się kiedyś spotkamy

A premiera tuż, tuż, bo już 15 maja.

Wydawnictwo Filia