Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Ekspresowa maska do włosów – Regeneracja

Le Cafe de Beaute - Cafe Mimi - Ekspresowa maska do włosów - Regeneracja
Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Ekspresowa maska do włosów – Regeneracja

Już o niej wspominałam w zużyciach, tak mi się spodobała, że szybko kupiłam kolejne opakowanie. I o niej właśnie dziś, w końcu to, że produkt robi dobre wrażenie na początku, nie oznacza, że tak będzie dalej.

Opis producenta ze strony Drogerii Pigment:

Zawiera 95% składników naturalnych. Nowoczesne opakowanie pozwala wykorzystać produkt w 100% oraz jest łatwo degradowalne.

Składniki aktywne:

Olej jojoba – wspaniale pielęgnuje włosy, odżywia na całej długości, wzmacnia cebulki, regeneruje strukturę, przywraca blask. Nadaje włosom objętość i gładkość, czyniąc je bardziej elastycznymi i silnymi, pobudza ich wzrost. Zawiera antyoksydanty, witaminy A,E,D sprzyjające aktywnej regeneracji.

Aminokwasy jedwabiu – łatwo przenikają  w strukturę włosów, wzmacniają  włókna i zamykają  porozchylane i uwrażliwione łuski, poprawiają teksturę włosów, nadają zdrowy wygląd, ułatwiają układanie i dodają blasku.

Sposób użycia: nałóż niewielką ilość maski na czyste, wilgotne włosy. Pozostaw na ok. 1 minutę. Zmyj ciepłą wodą.

Pojemność: 250 ml za 11,99 zł.

Skład (INCI):

Aqua, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba), Persea Gratissima (Avocado) Oil (olej avocado), Cetearyl alcohol (z oleju kokosowego), Butyrospermum parkii (Shea) Butter (masło Shea), Caprylic/Capric Triglyceride, Hydroxyethylcellulose (z cellulozy), Silk Amino Acids (aminokwasy jedwabiu), Betaine (z buraków cukrowych), Panthenol (prowitamina В5), Tocopheryl Acetate (witamina E), Behentrimonium Methosulfate,  Quaternium-87, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Perfume,Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Citric Acid.

Moje wrażenia:

Grzebałam sobie na blogu, żeby wyróżnić maski, które robiły na mnie wrażenie. I niestety nie znalazłam, nic ciekawego. A przecież używam ich regularnie, zawsze mam jakąś w domu. Ale większość po prostu lądowała w zużyciach. Miałam nawet okres, gdzie myślałam, żeby z nich całkowicie zrezygnować, skoro dają mi tyle co odżywki pod prysznicem. Nawet nie pamiętam, gdzie i kiedy kupiłam pierwsze opakowanie. Ale miałam, wyciągnęłam, zaczęłam używać.

Jakie mam włosy?

Działa, czyli niby nic niezwykłego, w końcu powinna. Ale u mnie to jednak już jest wyczyn. Włosy mam cienkie, delikatne, kiedyś miałam dużo, teraz no cóż Hashimoto robi swoje. Skóra głowy mocno mi się przetłuszcza, więc utrzymanie włosów w świeżości i bez przyklapu jest nie lada wyzwaniem. Za to same włosy, im dalej od nasady tym bardziej suche, szorstkie i matowe są. A żeby tego było mało skóra głowy jest na tyle wrażliwa, że mało co mogę na nią położyć, żeby jej nie zapchało lub żebym nie zaczęła się drapać, jak szalona. Więc kocham jak producent pisze, nakładać poniżej ucha, czy od połowy długości. Ja mam włosy do ucha! Więc nie ma opcji, żeby maska, nawet jak będę się starała, nie dotknęła skóry głowy.

A co robi?

Działa, czyli niby nic niezwykłego, w końcu powinna. Ale u mnie to jednak już jest wyczyn. Włosy są wygładzone, dociążone, więc nie latają mi w każdą stronę, nawet jak niby nie wieje. A jednocześnie nie są przeciążone i nie ma momentalnego przyklapu i tłustych strąków, a ja jej sobie nie żałuję.

Nie znęca się nad moją wrażliwą skórą głowy, ani razu nie miałam z nią problemów. Nie musiałam też szybciej robić peelingów, żeby skórę oczyścić.

Włosy są wygładzone, błyszczące, bardziej podatne na układanie. Po prostu zachowują się i wyglądają jak zdrowe włosy. A niestety dużo mam mocno przesuszonych, nadających się tylko do obcięcia. Co więcej ten efekt utrzymuje się przy mojej rutynie przez kilka dni. Więc z pierwotnego używania jej jako odżywki codziennie pod prysznicem, gdzie też spisuje się świetnie, zaczęłam ją oszczędzać i używać co 2-3 dni. Głównym powodem była chęć zużycia gorszych odżywek i masek, które niewiele robią.

Obecnie używam jej 1 raz w tygodniu, profilaktycznie, żeby bardziej zadbać o włosy. Tudzież, jak wymyślę coś co ciężko znoszą i trzeba je ratować.

Le Cafe de Beaute – Cafe Mimi – Ekspresowa maska do włosów – Regeneracja

Podsumowując:

Świetna, działająca maska, do której już wróciłam mimo, że mam zapas i planuję kupić kolejne opakowania w najbliższym czasie. Dawno już nie trafiłam na tak dobry produkt dla moich włosów. Polecam.