Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Część prezentu urodzinowego od Ani z bloga Co kręci Anulę, Ani z Aneczka blog oraz Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronsesis. Można by go opisać, jako coś różowego. Myjadeł do twarzy mam dużo, ale ten mus mnie zaintrygował tak mocno, że jeszcze tego samego dnia cyknęłam fotki na szybko i postawiłam na umywalce.

Laq - Mus do mycia twarzy nawilżający
Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Opis ze strony Laq.pl:

Lekki mus do mycia twarzy zapewnia cerze delikatne oczyszczanie bez zaburzania jej naturalnego pH. Dzięki zawartości masła shea i wysokiej jakości gliceryny roślinnej usuwa zanieczyszczenia, pozostawiając skórę jedwabiście gładką i dobrze nawilżoną. Idealnie sprawdzi się w codziennej pielęgnacji cery normalnej, suchej i wrażliwej.

Efekt świeżej, oczyszczonej i gładkiej skóry!

  • Łagodnie oczyszcza
  • Doskonale nawilża
  • Zawiera masło shea
  • Nie zaburza naturalnego pH skóry
  • Zawiera łagodne substancje myjące

Wyprodukowano w Polsce.

SPOSÓB UŻYCIA: Niewielką ilość produktu nanieść na zwilżoną skórę twarzy, masować kolistymi ruchami do momentu uzyskania piany, a następnie dokładnie spłukać wodą.

Cena: 17,99 zł za 100 ml.

Laq - Mus do mycia twarzy nawilżający
Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Skład (INCI):

Glycerin, Aqua, Sorbitol, Sodium Cocoyl/Lauroyl Isethionate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Parfum, Cl 17200.

Laq - Mus do mycia twarzy nawilżający
Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Mus Laq i moje wrażenia:

Pachnie obłędnie. To było moje pierwsze wrażenie i do końca ten zapach zwracał moją uwagę, zawsze pozytywnie. Czysta przyjemność używania, mimo, że normalnie wolę produkty bezzapachowe. Potem przyszedł czas na konsystencję, która mnie zaskoczyła, choć nie do końca pozytywnie. Spodziewałam się chmurki, bo tak w sumie wygląda. No cóż, coś zbity ten mus, ale nie jest tak, że się nie da nabrać i trzeba mocno kombinować. Co to to nie. A no i muszę jeszcze zwrócić uwagę na zabezpieczenie produktu przed macantami. Brawa za to dla producenta.

Pierwsze użycie …

Nabrałam ciut za dużo i nakładałam na suchą twarz. Czyli w sumie wcierałam produkt, a to nie tędy droga. Same zwilżone dłonie, bo je zawsze myję zanim zabiorę się za jakąkolwiek pielęgnację, to jednak mało. A wystarczy dodać wody i pieni się jak szalony. Pojawia się taka musowata pianka na twarzy, może to do niej producent odnosi się, jako do musu?

A co robi mus Laq?

Pięknie oczyszcza, ale nie wiem czy poradzi sobie z makijażem, tak nie testowałam, bo i tak w ten sposób, nigdy takich myjadeł nie używam. Zawsze zdejmuję makijaż micelem do czysta, potem dopiero zabieram się za mycie twarzy produktem jakimś produktem i wodą.

Skóra po użyciu musu Laq jest oczyszczona. Odczuwalnie odświeżona, tak jakby rzeczywiście nawilżał. No i to co ma dla mnie ogromne znaczenie, po jego użyciu nie czuję ściągnięcia. A spodziewałam się rypacza. Mogę spokojnie umyć twarz podczas kąpieli i nie wyskakiwać z niej, żeby już nałożyć resztę pielęgnacji, bo ściągnięcie skóry nie daje mi spokoju.

Skoro tak, postawiłam go wśród umilaczy kąpieli, jako ten wyjątkowy produkt, którego używam, jak chce się zrelaksować. A tego jeszcze nie przerabiałam, nawet przy tych najlepszych. Przy porannym prysznicu stawiam jednak na coś łatwiejszego w obsłudze dla śpiącego jeszcze człowieka, czyli z pompką.

Nie uczula, nie podrażnia, ogólnie nie zauważyłam, żeby robił mi coś złego.

Laq - Mus do mycia twarzy nawilżający
Laq – Mus do mycia twarzy nawilżający

Posumowując:

Uwielbiam go! Mało produktów mnie ostatnio zachwyca. Sporo dobrych produktów do oczyszczania przerabiałam. A ten pięknie pachnie, bawi mnie ta konsystencja, nie robi mi nic złego, spełnia obietnice producenta, jest niedrogi, wydajny i łatwo dostępny. Czego chcieć więcej?