Książki przeczytane w kwietniu 2016

 

Ciężki czytelniczo miesiąc miałam, za co bym się nie wzięła, szło jak po grudzie. Każda kolejna miała sprawić mi przyjemność i dać się szybko przeczytać, a tymczasem zmuszałam się, żeby w końcu je skończyć. 


Otfried Preussler – Malutka Czarownica. Ilustracje Danuta Konwicka. Jedyny wyjątek z czytelniczej mordęgi tego miesiąca. Czytało się ją szybko, łatwo i przyjemnie. A ilustracje znacznie podniosły wszelkie walory książki. Chętnie do niej wrócę za parę lat, jak syn podrośnie. 
156 stron
Moja ocena 7/10

 
 

Candace Bushnell – Seks w wielkim mieście. Makabra, straszna książka. Cały miesiąc ją męczyłam z przerwami na pozostałe. Jak ją czytałam to myślałam o wszystkim innym, tyle jedzenia przez nią zjadłam, że to abstrakcja jakaś. Jedynym pożytkiem jest czyste mieszkanie, tak źle mi się ją czytało. Ale dziewczyny na Instagramie pocieszyły mnie, że nie jestem jedyną, która tak na nią zareagowała. 
252 stron
Moja ocena 2/10


 
Elizabeth Gaskell – Panie z Cranford. Piękne wydanie. Bardzo przyjemna, ale tak oderwana od mojej rzeczywistości, tak powolna fabuła, że miałam problemy, żeby się w nią wkręcić. 
204 strony
Moja ocena 6/10

 


Radek Kotarski – Nic bardziej mylnego! Przyjemna, ogrom pracy, który trzeba docenić. Sporo ciekawych informacji. Ale jednocześnie nie porwała mnie. Za to dla mojego męża bardzo się podobała. 
299 stron
Moja ocena 6/10

 
911 stron w 30 dni. 16/52 książek, czyli jestem do tylu, ale liczę na poprawę. 


Poprzednie książki przeczytane:
marzec 2016
– luty 2016
– styczeń 2016
– grudzień 2015
– listopad 2015
– październik 2015
– wrzesień 2015
– sierpień 2015
– lipiec 2015
– czerwiec 2015
Tags: No tags