Kosmetyki AA

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.


Te kosmetyki dostałam jeszcze na listopadowym Maybe Beauty w Gdyni. Trochę czasu minęło zanim mogłam je w końcu wyciągnąć z czeluści swoich szuflad i użyć. Stąd ten zimowy klimat w czerwcu, ale i tak mi się czasami zdarza.

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.

 AA – Intymna – Kremowa emulsja do higieny intymnej


Obietnice ze strony producenta:



ŁAGODZENIE I NAWILŻENIE – dzięki specjalnie opracowanej formulacji emulsja łagodzi i regeneruje skórę, zapewniając długotrwałe uczucie świeżości, ochronę i pielęgnację.



Działanie

ODŚWIEŻENIE, OCHRONA I PIELĘGNACJA – Dzięki specjalnie opracowanej formulacji emulsja zapewnia długotrwałe uczucie świeżości, ochronę i pielęgnację.
OPTYMALNE NAWILŻENIE – Ekstrakt z aloesu zapobiega wysuszeniu śluzówki, zapewniając optymalne nawilżenie i niwelując uczucie suchości.
WSPOMAGANIE REGENERACJI – D-pantenol regeneruje naskórek, wzmacniając ochronną funkcję skóry.
OCHRONA ANTYBAKTERYJNA – Kwas mlekowy zapewnia odpowiednie pH okolic intymnych, a współdziałając ze składnikiem o działaniu przeciwgrzybiczym i przeciwbakteryjnym
zapobiega infekcjom i stanom zapalnym.

Stosowanie

Do codziennego stosowania, zamiast mydła. Niewielką ilością emulsji myć intymne części ciała, następnie spłukać wodą.

Skład (INCI):

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Betaine, Undecylenamidopropyltrimonium Methosulfate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, PEG-75 Lanolin, Ascorbyl Palmitate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Styrene/Acrylates Copolymer, Allantoin, Lactic Acid, Benzophenone-4, Panthenol, Citric Acid, Sodium Benzoate, Tocopherol, Potassium Sorbate, Propylene Glycol, Lecithin, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Parfum
Cena 14,66 zł za 300 ml.
Przyjemne, kremowe mleczko. Zapach jest delikatny, nienachalny, dopiero jak powąchałam ją specjalnie to go poczułam. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha, w czasie jego używania nic nieprzyjemnego mnie nie spotkało. Dobrze się rozprowadza, łatwo zmywa. Zdarzyło mi się umyć nim twarz i mimo, że zazwyczaj jest wybredna, ta emulsja nic złego mi nie zrobiła, nawet ściągnięcia szczególnego nie było. Fajny produkt, do którego mogę spokojnie wracać.

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.
Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.

 AA – Hydro Sorbet – Krem multinawilżenie + odżywienie


Obietnice ze strony producenta:

Odkryj moc nawilżenia w linii AA Hydro Sorbet. Lekkie formuły kremów szybko się wchłaniają, pozostawiając skórę miękką, intensywnie nawilżoną i jedwabiście gładką. Innowacyjny System Dynamic Moisture 24h, wspomagany ekstraktem z alg morskich i cennymi wyciągami roślinnymi, zapewnia długotrwały efekt nawilżenia. Działa dwukierunkowo: wiąże wodę w naskórku oraz tworzy warstwę ochronną, zapobiegającą zbyt szybkiej utracie wilgoci. Krem multinawilżenie + odżywienie.




Działanie


Wielopoziomowy System Dynamic Moisture 24h zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie oraz ogranicza transepidermalną utratę wody z naskórka.

Ekstrakt z aceroli, bogate źródło witaminy C i antyutleniaczy o działaniu antyrodnikowym i anti-ageing, stymulując syntezę kolagenu – poprawia elastyczność skóry i delikatnie ją rozjaśnia.
Olejek z passiflory nasyca skórę witaminami, minerałami i niezbędnymi kwasami tłuszczowymi, doskonale ją odżywia, przyspieszając procesy odnowy komórkowej.
Związki cukrowe z owoców drzewa Caesalpinia spinosa stopniowo uwalniają czynniki nawilżające, uzupełniając rezerwuar wodny skóry.

Stosowanie

Nanieść codziennie rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy (omijając okolice oczu), nie zapominając o szyi i dekolcie.

Skład (INCI):

Aqua, Dicaprylyl Carbonate, Pentylene Glycol, Isohexadecane, Isodecyl Neopentanoate, Glycerin, Hydrogenated Polydecene, Betaine, Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Propylene Glycol, Octocrylene, Glyceryl Stearate, Dibutyl Adipate, Tocopherol, Sodium Lactate, Citric Acid, Fructose, Urea, Maltose, Sodium Chloride, Allantoin, Sodium Hydroxide, Sodium PCA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Glucose, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Jania Rubens Extract, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Passiflora Incarnata Seed Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Squalane, Cholesterol, Ceramide NP, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Myristyl Myristate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Synthetic Fluorphlogopite, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Parfum, CI 77491.
Cena 18,93 zł za 50 ml.
 Moja mama chwyciła ten krem i tak się nim zachwyciła, że w 3 tygodnie zużyła, kupiła kolejne 2, bo fajna promocja była, koło 10 zł kosztowały, a ostatnio znowu 3 dokupiła. A przecież ma solidny zapas innych, droższych, sprawdzonych i nowości. Już dawno nic jej tak nie zachwyciło. Niestety mamy różne typy skóry, mama bardzo suchą i co by tu nie wymyślać dojrzałą, a ja mam mieszaną w stronę tłustej. Od jednej z Was dowiedziałam się, że jest mocno perfumowany, o czym mama nie wspominała, a ja sama nie miałam okazji sprawdzić.

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.
Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.
Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.
Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.

 AA – Caring Lip Oil – Upiększający olejek do ust – Apricot

Obietnice ze strony producenta:

AA CARING LIP OIL to upiększający olejek do ust – odżywiający balsam oraz zmysłowy błyszczyk w jednym.
Drogocenne olejki: awokado, arganowy, achiote i ze słodkich migdałów intensywnie odżywiają i nawilżają usta, nadając im wyjątkową gładkość oraz naturalny blask. Bogate w witaminy ekstrakty z owoców regenerują naskórek i zapewniają ochronę, nadając ustom zdrowy i piękny wygląd.

Działanie

Kompleks różnych olejków, zapewnia ustom miękkość, gładkość i działanie pielęgnacyjne. Naturalny ekstrakt z moreli, bogaty w witaminy C i E regeneruje i wygładza usta. Kompleks hydroaktywny doskonale nawilża i chroni przed przesuszeniem oraz sprawia, ze usta są aksamitne i miękkie.

Stosowanie

Rozprowadź olejek równomiernie na ustach lub nałóż na ulubiona pomadkę. Najlepsze efekty uzyskasz stosując olejek kilka razy w ciągu dnia.

Skład (INCI):

Paraffinum Liquidum, Hydrogenated Styrene/Isoprene Copolymer, C10-30 Cholesterol/Lanosterol Esters, Ethylhexyl Stearate, Hydroxystearic/Linolenic/Oleic Polyglycerides, Oleic/Linoleic/Linolenic Polyglycerides, Octyldodecanol, Caprylic/Capric Triglyceride, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Tocopheryl Acetate, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycine Soja Oil, Bisabolol, Bixa Orellana Seed Oil, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Tocopherol, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Glycerin, Aqua, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Aroma.


Cena 7,11 zł za 6 ml.


Bardzo przyjemny, słodki olejek do ust. Aplikator ma kształt łezki i jak dla mnie nadawałby się idealnie do pomadek matowych, bo tym ostrym czubkiem można by dobrze wyrysować kształt ust. Ani szczególnie lepki, ani przesadnie tłusty, nie czuć go na ustach. Nadaje piękny połysk. Nie wiem czy jakoś szczególnie usta odżywia, ale daje uczucie komfortu i poprawia ich stan, nawet gdy są spierzchnięte, przez co często i chętnie sięgałam po niego zimą. No i to co dla mnie mega ważne, nie pozostawia dziwnego posmaku w ustach, mimo, że niewątpliwie tam ostatecznie kończy. Niestety już ubrudziłam aplikator, podkładem, który często zostaje mi na ustach po makijażu, więc już nadaje się do wymiany. Bardzo chętnie do niego wrócę i sprawdzę inne wersje.

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.
Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.

AA – Wings of color – No-limit volume – Tusz pogrubiający


Obietnice ze strony producenta:


NO LIMIT VOLUME MASCARA



MAKSYMALNA OBJĘTOŚĆ + PIELĘGNACJA RZĘS


keratyna, prowitamina B5

Rzęsy grube bez limitu. Mascara idealna, by wykonać codzienny makijaż, nie rozmazuje się, a duża, gęsta włosiana szczoteczka o profilowanym stożkowym kształcie, z miękkimi, falistymi włoskami nie pozostawia grudek. Ultra-kremowa formuła tuszu wzbogacona keratyną i prowitaminą B5, otula każdą rzęsę podkreślając spojrzenie zjawiskowo pogrubionymi rzęsami. Zaczynaj nakładanie maskary od podstawy górnych rzęs. Szeroką częścią szczoteczki aplikuj maskarę ruchem zygzakowatym. Następnie „rozczesz” rzęsy od nasady w kierunku ich końca, aby dokładnie pokryć tuszem każdą rzęsę. Nałóż ponownie maskarę lub powtórz tę czynność kilkukrotnie w celu uzyskania pożądanego stopnia intensywności makijażu. Żeby optycznie powiększyć oczy użyj szczoteczki, „ciągnąc” ją z wewnętrznego kącika oka w kierunku na zewnątrz.

Skład (INCI):

AQUA, CI 77499, CERA ALBA, PARAFFIN, COPERNICIA CERIFERA CERA, STEARETH-21, ACRYLATES/OCTYLACRYLAMIDE COPOLYMER, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, POLYMETHYL METHACRYLATE, GLYCERIN, PROPYLENE GLYCOL, C30-45 ALKYL DIMETHICONE, TRIETHANOLAMINE, POTASSIUM DIHEXADECYL PHOSPHATE, CAPRYLYL GLYCOL, HYDROXYETHYLCELLULOSE, SILICA, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, PHENOXYETHANOL, DIPOTASSIUM HEXADECYL PHOSPHATE, PANTHENOL, XANTHAN GUM, HEXYLENE GLYCOL, CREATINE, CETYL ALCOHOL, ALLANTOIN, SODIUM PHYTATE, ALCOHOL.
Cena 29,99 zł za 10 ml.
Zdecydowanie najsłabszy z tych produktów. Szczota jest klasyczna, gruba, w stosunku do mojego oka, ogromna, ale o dziwo to nie jest jej wada. Ładnie rozdziela wszystkie rzęsy, bez sklejania, nie odbija się przesadnie, nie kruszy. Opakowanie miało zabezpieczenie, więc widać, że nie było dotykane. Konsystencja tuszu po otwarciu była idealna, ani za mokra, ani za sucha, bezproblemowa. Jednak efekt jest tak słaby, że mimo kolejnych warstw nie widać, żebym cokolwiek zrobiła. Fajnie, naturalnie, prawda? No nie do końca, bo rzęsy nie są pogrubione, nie są wydłużone. Nie mam wachlarzy, ale przy każdym innym tuszu te rzęsy widać, mimo, że nie stawiam na tusze dające dramatyczny wygląd. A teraz nie ma opcji, żebym jednocześnie po drugi nie sięgała. Tak słabego tuszu jeszcze nie miałam. Nie wiem czy to kwestia mojego egzemplarza, ale nie widzę, żeby efekt jaki daje, mógł się komuś podobać, no może nastolatki, które nie mogą nosić makijażu do szkoły, a coś tam by chciały podkreślić. Czerń też nie jest intensywna. Mam wrażenie, jakbym przeczesywała rzęsy, żeby pozbyć się z nich nadmiaru pudru, czystą szczoteczką, bo efekt taki właśnie jest. Wyrzucam mimo, że długo jej nie używałam, irytuje mnie sama myśl ile czasu poświęcę na rzęsy, przy jego pomocy, żeby efekt miał być zadowalający, a potem i tak dołożę inny.

Podsumowując:

Tusz to bubel. Krem do twarzy to hit mojej mamy, sucharka, choć nie wykluczam, że i ja się w niego zaopatrzę jesienią. A ja polubiłam się bardzo z emulsją do higieny intymnej i olejkiem do ust. A przy okazji ogromne brawa dla producenta, w końcu, jeden z nielicznych, na którego stronie produkt łatwo odszukać i są tam wszelkie informacje, jakich możemy potrzebować, w tym też składy i przekierowanie do sklepu internetowego. Taka mała rzecz, a cieszy.