Klaudia Muniak – Zgliszcza

Klaudia Muniak - Zgliszcza
Klaudia Muniak – Zgliszcza

Żeby mi się chciało, jak mi się nie chce. Kiedy ostatnio czytałam, nawet nie pamiętam. Nie mam weny, nie chce mi się, jakiś zastój czytelniczy mam. A jednocześnie zaliczyłam mocno stresowy okres, w którym czytanie mi nie pomagało. Jednak kilka nowości wpadło mi w ręce, Zgliszcza Klaudii Muniak są już kolejną propozycją Wydawnictwa Kobiecego, przynajmniej w ostatnim czasie, która zwróciła moją uwagę. A bardzo mało książek mnie ostatnio przyciąga. Warta rozginania była?

Klaudia Muniak – Zgliszcza

Nota ze strony Wydawnictwa Kobiecego:

Klaudia Muniak powraca z nową książką. „Zgliszcza” zainteresują wielbicieli trzymających w napięciu thrillerów! 

Człowiek zniszczył Ziemię – swoimi działaniami doprowadził do tego, że na planecie obumarła niemal cała roślinność i wyginęły zwierzęta. Powietrze jest tak zanieczyszczone, że nie da się swobodnie oddychać, mnożą się liczne choroby. Gatunek ludzki jest na skraju przetrwania.

Nina samotnie wychowuje synka i wciąż wspomina zmarłego przed dwoma laty męża. Strata jest tym boleśniejsza, że był on jednym z biologów pracujących nad innowacyjną procedurą, która może uratować ludzkość.  Jako wdowa po naukowcu Nina wraz z synem mogą w pierwszej kolejności przystąpić do programu medycznego. Jego końcowe rezultaty wciąż pozostają jednak niewiadomą. Udział w projekcie wiąże się z dużym ryzykiem, ale jeśli z niego zrezygnują, to również wkrótce czeka ich śmierć.

Jaką decyzję podejmie Nina? Czy położy na szali życie swoje i ukochanego dziecka?  
A co, jeśli to nie fatalne warunki klimatycznie ani procedura medyczna są dla nich największym niebezpieczeństwem…?

„Zgliszcza” to kolejna książka Klaudii Muniak, autorki doskonale znanej wielbicielom thrillerów. Autorka dobrze wie, jak poprowadzić fabułę i wciągnąć czytelników w jej sieć! Nie inaczej jest w przypadku jej najnowszej propozycji wydawniczej. Warto się o tym przekonać!

Klaudia Muniak – Zgliszcza

Zgliszcza i moje wrażenia:

Może tak nietypowo, jak na mnie, ale ostatnio mnie to tknęło. Wydawnictwo Kobiece wypuszcza na rynek rzeczywiście dopracowane książki. Błędów jest ekstremalnie mało, a przecież wiadomo, że zawsze choć literówka mignie. Tu był jeden na stronie 210 i nie widziałam nic więcej. Okładki są dopracowane, tu coś błyśnie, tam tłoczenie, a jak nie to choć sama faktura jest nietypowa, lepsza. Papier mięciutki, dodatkowe nadruki w środku, jak choćby tu przy każdym rozdziale. Grzbiet się nie łamie. A ja nigdy nie określiłabym siebie, jako osoby, która dba o dobrostan książek. Przesadzam? Czy może ostatnimi czasy miałam jakiegoś pecha do gorzej wydawanych książek?

Ale wracając do książki Pani Klaudii Muniak, dawno już mnie nic tak nie porwało. Rozgięłam i przepadłam, a potem tylko szukałam momentu, żeby kilka dodatkowych stron przerzucić. Gdybym mogła sobie na to pozwolić, to przeczytałabym ją na raz. Ale nie ma co się łudzić, matka małych dzieci, takiego komfortu nie ma. Autorka ma świetne pióro, pisze łatwo i lekko, choć naukowe wstawki, nie jest łatwo ograć. Bohaterów nie ma zbyt wielu, ale są wystarczająco dobrze wykreowani, żeby mi to nie przeszkadzało.

Zgliszcza

mają dobre tempo. I tym sposobem zamiast jeszcze jednej strony, przerzucałam ich dużo więcej. Ciągle chciałam wiedzieć co będzie dalej. Jasne był moment, gdzie akcja trochę siadła, ale co szczególnego może się dziać w wiejskim domku. Był to też moment, kiedy Nina najbardziej mnie irytowała. Czemu nie drążyła tematu ojca, badań, toż tam był taki potencjał i tyle pytań, które sama bym zadała. Zamiast nakręcać się wściekłością. Choć pewnie książka tak zgrabna by nie wyszła.

No i to zakończenie, jakże bym chciała, choć jeden rozdział poświęcony tylko Rajmundowi. Typowa wstawka tego złego, który tłumaczy swoje plany. Jasne może nie jest to konieczne, ale jak się człowiek wkręci w daną historię, to chciałoby się więcej. A tu potencjał jest.

Pozycja, która zasługuje na to by ją czytać i zekranizować. Obrazy zniszczonego świata, pozwólcie, że zacytuję: „Człowiek zniszczył Ziemię – swoimi działaniami doprowadził do tego, że na planecie obumarła niemal cała roślinność i wyginęły zwierzęta. Powietrze jest tak zanieczyszczone, że nie da się swobodnie oddychać, mnożą się liczne choroby. Gatunek ludzki jest na skraju przetrwania.

Klaudia Muniak - Zgliszcza
Klaudia Muniak – Zgliszcza

Podsumowując:

Nie często sięgam po takie pozycje, a może po prostu nie wpadają mi w oko. A przecież bardzo lubię filmy w takich klimatach. To rzeczywiście trzymający w napięciu thriller. Przeczytałam z przyjemnością, co więcej Zgliszcza były warte, każdej poświęconej im wolnej chwili.