Jorn Lier Horst – Nocny człowiek

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Nigdy nie byłam szczególną fanką kryminałów. Kilka z nich wpadło w moje ręce, były dobre, ale nie szczególnie porywające. A ja obecnie szukam książek, które przyciągną moją uwagę na tyle, żebym chciała znaleźć czas, na ich czytanie. Literatura skandynawska zawsze mi się dobrze kojarzyła. Opis Nocnego człowieka, zwrócił moją uwagę. I tak oto spisuję moje wrażenia, świeżo po jej przeczytaniu.

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Co tu dużo pisać, książka jest świetna. Idealnie wpisuje się w klimat schyłku lata i początku jesieni, a tym właśnie dla mnie jest druga połowa sierpnia, ale to chyba jeszcze pozostałość z lat szkolnych. 

Napisana jest lekko, łatwo i przyjemnie, choć bynajmniej głównego wątku tak określić się nie da. Dekapitacja głowy nastolatki … mglisty poranek … ojciec policjant … córka dziennikarka … pomocnik kata … narkobiznes … nieletni azylanci. 
Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Zakładałam, że będzie kilka brutalnych scen, a potem dużo powolnego kombinowania i wprowadzania nowych bohaterów, żeby tylko nie dało się wpaść na sprawcę. W sumie wiele się nie pomyliłam. Przemoc była, ale autor nie rozpisywał się szczegółowo nad rozbryzgiem każdej kropli krwi. Bohaterów było wielu, ale każdy wprowadzał coś do sprawy. Za to powolnego tempa nie było, ilekroć czułam, że zwalnia, autor zaraz kończył rozdział i dorzucał do pieca. 

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.


William Wisting to komisarz, którego każde miasteczko chciało by mieć. Mega mi się podoba ta główna postać, taki zrównoważony i logiczny, niby wycofany, ale normalne emocje w nim drzemią. W końcu nie jest zmęczonym przez życie alkoholikiem. A może jest tylko ja o tym nie wiem, bo nie czytałam poprzednich książek?

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.


Wciąga. Wygrywała ze wszystkimi innymi moimi rozrywkami, które choć w niewielkiej dawce staram się sobie zapewnić. Dawno już nie skracałam swojego snu, żeby jeszcze parę stron przerzucić. Już mnie korci, żeby kupić poprzednie tomy, bo to, że je przeczytam jest pewne. 


Polecam.

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Po męczarni książkowej, o której dziś więcej na blogu, uznałam, że zasługuje na nagrodę ? W sumie sama nie wiedziałam na co mam ochotę ??‍♀️ Napiszcie, że nie jestem w tym sama ? Mam w czym wybierać, ostatnio się obkupiłam, na regałach od lat stoją książki, czekające na moja uwagę ? Ale ostatnio dostałam książkę od @smakslowa ? Okładka prosta, ale ma coś w sobie ?? Po literaturę skandynawską już od wieków nie sięgałam ? A tu norweski kryminał, popularny autor, którego od dawna kojarzę i miałam w końcu przeczytać ? Premiera 14.08 ? Przerzuciłam kilkadziesiąt stron wczoraj i jest dobrze ?? Pewnie już czytałyście poprzednie #książki #jornlierhorst dajcie znać jak wrażenia? Która jest Waszą ulubioną? A może tylko początki ma dobre? ? Natomiast ja się zastanawiam … iść na #nadmorskiplenerczytelniczy @gdynia_official czy zostać w domu i nie znęcać się nad portfelem? ? #jørnlierhorst #nocnyczłowiek #book #książka #nattmannen #premiera #nowość #nowościksiążkowe #smaksłowa #wydawnictwosmaksłowa @lierhorst #gdynia #thriller #sensacja #kryminał #literaturaskandynawska #literaturanorweska #czytam #czytambolubię
Post udostępniony przez Mama z różową torebką (@mamazrozowatorebka) Sie 10, 2018 o 11:42 PDT
Tags: No tags