Iwona Blecharczyk – Trucking Girl

Iwona Blecharczyk - Trucking Girl
Iwona Blecharczyk – Trucking Girl

Czasami przeraża mnie moja ignorancja! Nic mi nie dzwoni, jak czytam Iwona Blecharczyk, nic mi nie dzwoni jak czytam Trucking Girl. A jak czytam “Jest jedną z najbardziej znanych Polek na świecie.” to dopiero następuje konsternacja. Chyba coś mocno przespałam. Na szczęście jednak notę wydawnictwa czytam zazwyczaj, gdzieś na początku wybierając książkę. A zanim ona do mnie dotrze, a tym bardziej zanim się za nią zabiorę, już jej zupełnie nie pamiętam.

Iwona Blecharczyk - Trucking Girl
Iwona Blecharczyk – Trucking Girl

Nota ze strony Wydawnictwa Muza:

Dziewczyna i fascynujący świat wielkich ciężarówek

Jest jedną z najbardziej znanych Polek na świecie. Gdy przewozi wielotonowy ładunek po zamarzniętym jeziorze albo dostarcza olbrzymie skrzydło wiatraka na zabagnione pole, jej finezję za kierownicą podziwiają na YouTube miliony osób. Nic dziwnego, że właśnie jej przyznano wyjątkowy tytuł Barbie Shero – ambasadorki akcji pomagającej dziewczynkom uwierzyć, że mogą zostać, kim tylko chcą.

A przecież wcale nie musiało tak być. Jej rodzina nigdy nie podróżowała, prowadzić samochód nauczył ją pierwszy chłopak. Startowała z sukcesami w konkursie Miss Polonia, myślała o karierze weterynarza, w końcu została nauczycielką. Uciekła ze szkoły, aby poczuć prawdziwą wolność – nocą, za kółkiem.

Jak przejechać przez małe rondo, ciągnąc za sobą kilkudziesięciometrowy ładunek? Dlaczego w Kanadzie ciężarówkę odpaloną jesienią można zgasić dopiero wiosną? Jak wziąć prysznic w bazie pełnej mężczyzn? Podróż krętymi drogami z Iwoną Blecharczyk pozwala nie tylko poznać życie prawdziwego truckera, ale też obalić wiele stereotypów.

Iwona Blecharczyk - Trucking Girl
Iwona Blecharczyk – Trucking Girl

Trucking Girl i moje wrażenia:

Gdybym zaczynała od noty wydawnictwa, pewnie zupełnie inaczej bym do niej podeszła. A ponieważ ja to zazwyczaj robię pod koniec, jeśli w ogóle. Trucking Girl zaczynałam czytać z całkowicie czystą kartą. Zakładałam, że będzie coś o ciężarówkach, ale co? Ten świat jest mi zupełnie nieznany. Okładka taka se, ale już dawno nie czytałam o potencjalnie ciekawych kobietach, a w obecnej sytuacji poczułam taką potrzebę. No i została określona jako literatura podróżnicza. Potencjał jest.

Zaczęłam czytać i przepadłam. Niecałe dwa dni i książkę pochłonęłam. Tak wiem, wiem, niektórzy w godzinkę by ją ogarnęli. Ale mi przeciętnie tydzień zajmuje zmęczenie książki, nawet jak mi się podoba. A jak nie, no cóż są takie, które nadal zbierają kurz na regale, nieprzeczytane. Jednak wróćmy do książki.

Trucking Girl została świetnie napisana, lekko, interesująco, kolejne strony same lecą. Do tego układ jest przejrzysty, treść skondensowana. A z treści bije pasja i logika. Chyba jeszcze na taką pozycję nie trafiłam. Specyficzny zawód, który wszyscy znają, a ja nie znam w sumie nikogo kto go wykonuje. Sama byłam zaskoczona, jak bardzo mnie zainteresował. Oczywiście zmagania Iwony Blecharczyk w tym bardzo męskim zawodzie są godne podziwu, ale jej przekaz sprawia, że ja nie męczę się. A i ona wydaje się nie mieć na celu, żeby ją podziwiać za ten wysiłek jakim jest każdy dzień przepracowany w tym zawodzie.

Oczywiście są zmagania, jest przełamywanie barier, bywają sytuacje niebezpieczne. Słyszy się o napadach na ciężarówki, ale jakoś nie myślałam wcześniej o tym, jak niebezpieczne bywają parkingi na których kierowca musi zrobić przerwę. Kto by się spodziewał, że prysznic i toaleta mogą być trudnodostępnym luksusem. W obecnych czasach!

Podsumowując:

Muszę przyznać, że były fragmenty szokujące, poruszające. Jednak ogólnie z książki bije taka pozytywna energia, tak moc, że mi jako odbiorcy momentalnie chce się ruszyć z kanapy i coś więcej ze swoim życiem zrobić.

Żeby jednak nie było, to rzeczywiście jest literatura podróżnicza. Zwiedzamy Europę i Amerykę, patrząc na nie w zupełnie inny sposób, na który ja się jeszcze nie natknęłam. Jednak bynajmniej nie gorszy.

No i na koniec, chyba nie ma osoby, której bym tej książki nie mogła polecić. Od ciekawej świata nastolatki/nastolatka, po kanapowca z pracą stacjonarną, którego podróże nie pociągają. Będzie świetnym prezentem na wiele okazji z tym zbliżające się Święta. A tymczasem już jutro leci do mojej mamy.